LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Będą pozwy po wstrzymaniu ruchu na części pasa w Modlinie

Lotnisko w podwarszawskim Modlinie zamknięte dla dużych samolotów ledwie po pięciu miesiącach od otwarcia - kruszy się źle zbudowany pas startowy. Szykuje się fala roszczeń wobec linii lotniczych wobec portu i lotniska wobec wykonawcy.

samolot jumbojet lotnisko
Źródło: iStock

Od sobotniego popołudnia lotnisko dla tanich linii w Modlinie nie przyjmuje pasażerskich boeingów i airbusów. Betonowe końcówki pasa startowego (łącznie to 1000 metrów) zostały zamknięte przez nadzór budowlany. Czynna jest jedynie środkowa, asfaltowa część o długości 1,5 km, a to wystarczy tylko dla awionetek. Więcej:

Zamknięcie pasa to ogromne problemy dla podróżnych. W sobotę dziesiątki wściekłych pasażerów czekały w terminalu na autobusy, które miały ich przewieźć na Okęcie, gdzie przekierowano loty.
WizzAir jeszze przez aferą z pasem startowym ogłosił, że loty na czas świąteczno-noworoczny - od 18 grudnia do 6 stycznia - przenosi na Okęcie. Miał dość odwoływania i przekierowania lotów z powodu częstych mgieł w Modlinie. WizzAir był wściekły, że lotnisko wciąż nie ma systemu ILS, który wspomaga lądowanie w czasie gorszej widzialności. Przewoźnik twierdził, że port obiecał uruchomić go od października tego roku, lotnisko odpowiadało, że w kontraktach nic takiego nie zapisano, a ILS zacznie działać wiosną. Mimo to WizzAir zażądał od władz portu, by pokryły jego straty spowodowane brakiem system ILS, które wycenił na 8 mln zł.
Teraz, po zamknięcia pasa startowego w Modlinie, można spodziewać się o wiele większej fali roszczeń. Przewoźnicy zażądają zapewne od portu pokrycia kosztów wyższych opłat lotniskowych na Okęciu i dowozu tam podróżnych autokarami. Straty będą miały także punkty handlowe w terminalu oraz przewoźnik autobusowy do lotniska. Sam port w Modlinie już wycenia utracone zyski spowodowane brakiem wpływów z opłat lotniskowych na ok. 180 tys. zł dziennie. Prezes lotniska zapowiada, że te wszystkie roszczenia będą skierowane do firmy Erbud.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Polecamy książki prawnicze