LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

RPO upomina się o szybsze autolustracje

Osoba pomówiona o związki ze służbami specjalnymi PRL może w drodze tzw. autolustracji wystąpić do sądu o oczyszczenie z zarzutu. Jednak IPN niezbyt szybko rozpatruje te sprawy, a oczekiwanie sądu na stanowisko może trwać miesiącami. A w tym czasie osoba lustrowana pozostaje napiętnowana jako współpracownik służb PRL - alarmuje rzecznik praw obywatelskich.

dokumenty akta
Źródło: iStock

Jak przypomina Rzecznik, sąd mając do rozpatrzenia taki wniosek zwraca się wtedy do Instytutu Pamięci Narodowej o materiały sprawy i stanowisko co do prawdziwości oświadczenia lustracyjnego tej osoby. Nie ma jednak żadnego terminu, w którym IPN ma je złożyć. Jeszcze w 2007 r. zakwestionował to Trybunał Konstytucyjny, ale do tej pory problem nie został prawnie uregulowany.

Trzeba zmienić prawo

W związku z tym Rzecznik wystąpił do prezesa IPN, aby w oczekiwaniu na zmiany legislacyjne w celu wykonania wyroku Trybunału, wydał wewnętrzny akt określający termin, w jakim IPN musiałby zająć stanowisko.

Czytaj: Prezydent Suwałk złożył wniosek o autolustrację>>

Jak pisze RPO, w praktyce zajęcie stanowiska przez IPN może trwać wiele miesięcy. Powoduje to konieczność zawieszenia postępowań lustracyjnych przed sądami i prowadzi do przewlekłości. - Rodzi to także negatywne konsekwencje dla osoby lustrowanej, która została publicznie pomówiona o pracę lub służbę w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracę z nimi, lecz brak sprawnego działania IPN uniemożliwia jej wykazanie nieprawdziwości tego pomówienia - czytamy w wystąpieniu.

Sprawdź: Ujawnianie informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów>>

TK: Nie ma terminu, działajcie bez zwłoki

Rzecznik przypomina, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 11 maja 2007 r. uznał, że brak terminu na stanowisko narusza konstytucyjną zasadę poprawnej legislacji. Podkreślił, że ogólna zasada, iż w braku wskazania terminu miarodajny jest obowiązek działania bez zbędnej zwłoki, w tym wypadku jest nieefektywna, gdyż nie daje się wyegzekwować. Tworzy to sytuację niepewności i narażania w nieokreślonym czasie na negatywne skutki pomówienia - ocenił Trybunał.

Adam Bodnar zwrócił się prezesa IPN Jarosława Szarka o zwrócenie uwagi na konieczność niezwłocznego rozpatrywania wniosków sądów wpływających na podstawie art. 20 ust. 5a ustawy. - W oczekiwaniu na zmiany legislacyjne zmierzające do wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 2/07 zasadne wydaje się wydanie wewnętrznego aktu organizacyjnego, który określałby termin, w jakim IPN musi zając stanowisko – napisał Rzecznik.

Polecamy książki prawnicze