LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Areszt dla notariuszki, ale może wyjść za kaucją

Łódzki sąd aresztował w czwartek na miesiąc 55-letnią notariusz podejrzaną o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która wyłudzała mieszkania od starszych lub schorowanych osób. Prawniczka będzie mogła opuścić areszt za kaucją w wysokości 150 tys. zł.

Tego samego dnia sąd aresztował na trzy miesiące 38-latka podejrzanego o kierowanie gangiem. Obojgu podejrzanym grożą kary do 12 lat więzienia.
Więcej: Notariusz podejrzana o udział w gangu wyłudzającym mieszkania>>>

Posiedzenia sądu w tej sprawie trwały w sumie kilka godzin. Prokuratura wnioskował o aresztowanie podejrzanych ze względu na grożącą im surową karę oraz zachodzącą z ich strony obawę matactwa.

Wieczorem łódzki sąd rejonowy zdecydował o aresztowaniu 55-letniej notariusz na miesiąc. Uznał jednocześnie, że podejrzana będzie mogła opuścić areszt, jeżeli do 1 grudnia wpłaci 150 tys. zł poręczenia majątkowego - powiedział w czwartek wieczorem PAP rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania.

Oboje aresztowani mogą wnieść zażalenia na tę decyzję do sądu okręgowego.

55-letnia notariusz z okolic Łodzi i 38-latek zostali zatrzymani dwa dni temu przez policjantów z łódzkiego CBŚP. Oboje są podejrzani o oszustwa i udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która w latach 2011-14 wyłudzała mieszkania od starszych lub schorowanych osób w trudnej sytuacji finansowej. Wartość wyłudzonych lokali to ponad 1 mln zł.

Według śledczych to przed prawniczką spisywane były akty notarialne dotyczące sprzedaży mieszkań należących do poszczególnych pokrzywdzonych oraz wystawiane pełnomocnictwa do ich sprzedaży. 38-letni mężczyzna już we wrześniu usłyszał zarzuty w tej sprawie, ale wówczas opuścił areszt za kaucją. Nowe dowody pozwoliły jednak na rozszerzenie mu zarzutów, bowiem ustalono, że kierował on działaniami grupy przestępczej i brał udział w wyłudzeniu kolejnego mieszkania.

CBŚP rozbiło gang oszustów we wrześniu tego roku. W Łodzi, Łęczycy i Aleksandrowie Łódzkim zatrzymano wówczas 8 osób w wieku od 26 do 49 lat. Wśród nich jest dwoje podejrzanych o kierowanie grupą - 26-latka i jej 48-letni ojciec - właścicieli biura obrotu nieruchomościami. Wszyscy podejrzani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która doprowadzała starsze, niezamożne, schorowane osoby do niekorzystnego rozporządzania własnymi mieszkaniami. Zarzucono im także oszustwa i fałszowanie dokumentów.

Zatrzymana notariusz, to dziewiąta osoba podejrzana w tej sprawie. Prowadziła ona kancelarię w jednej z miejscowości w okolicach Łodzi. Prokuratura przedstawiła jej w sumie 12 zarzutów. Prawniczka - obok udziału w gangu - jest podejrzana o współudział w dziewięciu oszustwach na kwotę ponad 867 tys. zł oraz w usiłowaniach wyłudzenia dwóch mieszkań o wartości około 195 tys. zł.

Policjanci w marcu tego roku przejęli sprawy dotyczące spółki zajmującej się skupowaniem zadłużonych mieszkań. Mechanizm przestępstwa zawsze wyglądał podobnie. Osoby reprezentujące i współpracujące z łódzką firmą wyszukiwały za pośrednictwem spółdzielni mieszkaniowych czy też ośrodków pomocy społecznej zadłużone lokale. Ich właściciele znajdowali się w trudnej sytuacji życiowej i finansowej.

Zdesperowani i często zagrożeni perspektywą eksmisji lokatorzy zawierzali obietnicom dotyczącym pomocy w spłacie zadłużenia i zapewnieniu innego tańszego lokalu. Bezwarunkowo podpisywali w obecności notariusza pełne pełnomocnictwa do dalszych działań w ich imieniu zupełnie obcym osobom podstawionym przez spółkę. Tym samym tracili jakikolwiek wpływ na to, co działo się z ich mieszkaniem. Po fakcie dowiadywali się, że zostali wymeldowani i już nie mają domu.

Pozornie wszystko odbywało się zgodnie z prawem. Oszuści nie wywiązywali się jednak ze zobowiązań finansowych. W konsekwencji pokrzywdzeni stawali się bezdomnymi bez środków do życia. Według śledczych działalność przestępcza prowadzona była na bardzo dużą skalę.

Jak ustalono, od stycznia 2012 r. oszuści wyłudzili w ten sposób co najmniej 14 mieszkań o łącznej wartości ponad 1 mln zł. Pieniądze uzyskiwane z oszustw legalizowane były przez firmy, prowadzone przez niektórych członków grupy. W ocenie śledczych ofiarami oszustów mogło paść nawet kilkadziesiąt osób. (PAP)

Autor:

Polecamy książki prawnicze