LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Adwokat z urzędu nie tylko dla ubogich

Instytucja pełnomocnika z urzędu uległa wypaczeniu. Prawnicy biją na alarm: osoby wnioskujące o ten przywilej kłamią w oświadczeniach. Jest rzeczą nagminną, by nie powiedzieć prawdziwą plagą, fałszowanie danych wpisywanych do oświadczenia. To głównie skutek lekceważącego stosunku wielu obywateli do prawa, a także bardzo poluzowane poczucie moralnego obowiązku mówienia prawdy mówi adwokat Jerzy Naumann.

Osoby, których nie stać na pokrycie wydatków związanych z wynagrodzeniem fachowego pełnomocnika, mogą starać się o przyznanie adwokata czy radcy prawnego z urzędu. W tym celu muszą złożyć sądowi oświadczenie o swoim stanie majątkowym i rodzinnym. Zdaniem praktyków sędziowie zbyt mało czasu poświęcają na rzetelną analizę wniosków i nie próbują dokładnie poznać sytuacji materialnej wnioskodawców. – W praktyce najczęściej decyzje o przyznaniu pełnomocnika podejmuje się na posiedzeniach niejawnych. Sucha analiza pisemnych wniosków może być jednak zawodna. Może w razie wątpliwości sędziowie powinni podejmować takie decyzje po wysłuchaniu strony? – proponuje adwokat Andrzej Michałowski, członek Naczelnej Rady Adwokackiej.
Jednak i sami sędziowie mają świadomość, że część wniosków składanych przez strony zainteresowane uzyskaniem bezpłatnej opieki prawnej zawiera nieprawdziwe informacje. Ale przed sądem liczą się udowodnione fakty, a nie świadomość sędziego. – Tam, gdzie działa człowiek, zawsze zdarzają się sytuacje, w których może dojść do składania fałszywych oświadczeń. Sąd nie jest Duchem Świętym i nie może niestety wiedzieć wszystkiego i wszystko sprawdzić. Sądy czasem mają ograniczone pole manewru – mówi sędzia Waldemar Żurek, członek Krajowej Rady Sądownictwa. Więcej: Dziennik Gazeta Prawna>>>


Polecamy książki prawnicze