Portal informacyjny po 1 marca 2026 r. – składanie pism procesowych po nowelizacji KPC
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

400 tys. zł dla policjanta za niesłuszny areszt

Kwotę 400 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za niesłuszne aresztowanie przyznał w poniedziałek Sąd Apelacyjny w Lublinie byłemu komendantowi policji w Białej Podlaskiej Władysławowi Szczeklikowi. Wyrok jest prawomocny. - Sąd podniósł kwotę zadośćuczynienia w stosunku do poprzedniego orzeczenia o 200 tys. złotych, ale nie podzielił jednak coraz częściej w doktrynie pojawiających się poglądów o potrzebie naprawiania szkody w związku z niesłusznym tymczasowym aresztowaniem w pełnej wysokości, czyli obejmującej tak szkodę realną, jak i szkodę przyszłą, a więc utracone korzyści - mówi występujący w imieniu powoda adwokat Jacek Stefański.

Władysław Szczeklik to były komendant miejski policji w Białej Podlaskiej, który na podstawie zeznań pracowników lubelskiego lombardu został przez prokurature oskarżony o to, że jako naczelnik Wydziału ds. Przestępczości Gospodarczej w Komendzie Miejskiej Policji w Lublinie przyjmował od nich łapówki. W zamian miał dostarczać informacje w przedmiocie planowanych działań Policji.
W grudniu 2002 r. został oskarżony o korupcję, ujawnienie tajemnicy zawodowej oraz paserstwo. Natomiast wyrokiem z 25 października 2007 r. został uniewinniony przez Sąd Rejonowy w Lublinie. Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał ten wyrok w mocy.
W. Szczeklik wnioskował o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie w okresie od 10 grudnia 2001 r. do dnia 26 kwietnia 2002 r. Wyrokiem z dnia 22 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Lublinie przyznał Władysławowi Szczeklikowi 200 tys. zł z tego tytułu. W związku z tym, że przyznana kwota odpowiada tylko części roszczeniom majątkowym wnioskodawcy, w dniu 16 listopada 2010 r. pełnomocnicy W. Szczeklika złożyli w sprawie apelację.
W apelacji zakwestionowali rozstrzygnięcie sądu I instancji w części oddalającej wniosek dotyczący odszkodowania oraz pozostałej części zadośćuczynienia przekraczającej kwotę 200 tys.
Zdaniem pełnomocników, szkoda wyrządzona W. Szczeklikowi nie ograniczała się tylko od okresu stosowania tymczasowego aresztowania, a sąd I instancji błędnie dokonał ograniczenia czasowego wyrządzonej krzywdy. Pełnomocnicy wskazali również, że określając wysokość zadośćuczynienia należy wziąć pod uwagę także ostracyzm środowiskowy i nieprzychylne reakcje wobec W. Szczeklika po jego zwolnieniu z aresztu. W apelacji zakwestionowano również ustalenia sądu I instancji dotyczące wysokości szkody majątkowej poniesionej przez W. Szczeklika. Zdaniem pełnomocników W. Szczeklika, sąd I instancji nie uwzględnił m.in. kosztów utraconych korzyści, jako konsekwencji związanych z odwołaniem W. Szczeklika z zajmowanego stanowiska.
Sprawa (sygn. II AKa 337/10) objęta była Programem Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. W. Szczeklika reprezentowali pro bono adw. Andrzej Michałowski i adw. Jacek Stefański z warszawskiej kancelarii Michałowski Stefański Adwokaci.

Komentując fakt, że Sąd Apelacyjny w Lublinie nie podzielił poglądu o potrzebie naprawiania szkody w związku z niesłusznym tymczasowym aresztowaniem w pełnej wysokości czyli obejmującej tak szkodę realną, jak i szkodę przyszłą (utracone korzyści), adwokat Jacek Stefański przypomina, że ostatnio Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał orzeczenie w którym stwierdził, że odszkodowanie za szkodę wyrządzoną przez niesłuszne tymczasowe aresztowanie powinno obejmować zarówno szkodę rzeczywistą jak i utracone korzyści. - Zwrócimy się o uzasadnienie orzeczenia. Nad kwestią szkody zastanowimy się w kontekście ewenntualnej skargi kasacyjnej - mówi adwokat Jacek Stefański.

Komentarz: Zadośćuczynienie za niesłuszny areszt. A gdzie odszkodowanie za utracone korzyści?


Polecamy książki prawnicze