Nagranie szkoelnia AI w biurze rachunkowym – praktyczne zastosowania, automatyzacja pracy i bezpieczeństwo
Zmień język strony
Prawo.pl

TK zbada konstytucyjność podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych

Prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w piątek, 24 lipca 2026 r., w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych. Jak wyjaśnił, nie wetuje ustawy, lecz wysyła ją do TK, ponieważ najpoważniejszy problem tej regulacji ma charakter konstytucyjny, czyli odnosi się do złamania zasady niedziałania prawa wstecz.

stacja benzynowa cena paliw
Źródło: iStock

Jak poinformowała w piątek Kancelaria Prezydenta RP, Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych (druk sejmowy nr 2684).

Prezydent przekazał, że nie podpisze ustawy, wobec której istnieją poważne wątpliwości konstytucyjne. – Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną - wyjaśnił. Przypomniał także o jednej z podstawowych gwarancji wolności w państwie prawa, wyrażonej w łacińskiej formule: Lex retro non agit, czyli prawo nie działa wstecz.

Prezydent zwrócił uwagę, że po wygaśnięciu działań osłonowych tzw. CPN kierowcy odczuli już wzrost cen paliw. Dodatkowy podatek, wynoszący aż 60 proc. podstawy opodatkowania, zostanie w efekcie przerzucony na klientów stacji benzynowych. – Rachunek zapłacą wtedy nie tylko kierowcy. Zapłacą rolnicy, transportowcy, małe przedsiębiorstwa i rodziny kupujące żywność, której cena zależy przecież również od kosztów przewozu – wskazał.

- Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek - zauważył Nawrocki.

Karol Nawrocki wyjaśnił, że nie wetuje ustawy, lecz wysyła ją do Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ najpoważniejszy problem tej regulacji ma charakter konstytucyjny, czyli odnosi się do złamania zasady niedziałania prawa wstecz. - Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć, czy państwo może ustanawiać tak niebezpieczny precedens. To będzie ważna wytyczna na przyszłość -  podsumował. 

Czytaj również: Stawka windfall tax ma wynieść 60 proc. - Senat proponuje poprawki do ustawy>>

Wniosek prezydenta

Na stronie Kancelarii |Prezydenta RP dostępny już jest wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Wynika z niego, że prezydent Nawrocki ustawie tej zarzuca w całości niezgodność z:

  • I. art. 119 ust. 1 oraz art. 123 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;
  • II. art. 32 ust. 1 w związku z art. 64 ust. 2 oraz art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;
  • III. art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Jak podkreślono na wstępie uzasadnienia do wniosku, ustawa. z dnia 3 lipca. 2026 r., o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia-2026 r; ze zbycia paliw ciekłych, przewiduje wprowadzenie zupełnie nowego podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od dnia 1 marca 2026 r. do dnia 31 grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych.

W ocenie wnioskodawcy, uchwalona przez Sejm ustawa w całości .me spełnia podstawowych wymogów konstytucyjnych stawianych ustawom podatkowym, a co związane jest m.in. z wadliwym trybem procedowania tej ustawy w Sejmie oraz z zastosowaniem mocy wstecznej dla ustawy podatkowej wbrew zakazowi wynikającemu z art. 2 Konstytucji. Ustawie z dnia 3 lipca 2026 r. można postawić następujące zarzuty:

  1. naruszenie zasady trzech czytań projektu ustawy, tj. naruszenie art. 119 ust. 1 oraz art. 123 ust. 1 Konstytucji poprzez procedowanie ustawy podatkowej w istocie w trybie pilnym, mimo braku formalnego nadania takiego trybu (trzydniowy proces legislacyjny w Sejmie);
  2. naruszenie art. 32 ust. ,1 w związku z art. 64 ust. 2 oraz art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji poprzez wprowadzenie opodatkowania jedynie dla wybranej grupy przedsiębiorców z sektora paliw ciekłych, co narusza zasadę równego traktowania podmiotów prawa znajdujących się w tej samej sytuacji prawnej;
  3. naruszenie zasady zaufania do państwa i stanowionego przezeń prawa w sferze danin publicznych poprzez wprowadzenie podatku w trakcie roku obrotowego oraz dodatkowo z mocą wsteczną, co oznacza, że podatnicy nie byli w stanie przewidzieć i poznać treści obowiązków podatkowych przed wejściem w życie ustawy, która wprowadza daninę publiczną oraz naruszenie zasad państwa prawa poprzez brak minimalnej vacatio legis wymaganej dla ustaw podatkowych (art. 2 Konstytucji RP).

- Skala uchybień formalnych związanych z trybem procedowania ustawy zarówno na etapie rządowym (brak odpowiednich konsultacji społecznych projektu), jak i parlamentarnym (faktyczny tryb pilny dla ustawy podatkowej) wraz z treścią przyjętych rozwiązań prawnych (niezwykle wysoka efektywna stopa opodatkowania) jednoznacznie przemawiają za skierowaniem ustawy do zbadania jej konstytucyjności przez Trybunał Konstytucyjny w trybie kontroli prewencyjnej, a zatem jeszcze przed jej podpisaniem. Stąd też przedmiotem wniosku o objęcie kontrolą jest cała ustawa, gdyż tworzy ona spójną całość i ocena jedynie niektórych jej przepisów będzie niecelowa - czytamy we wniosku prezydenta.

Wniosek prezydenta opublikowany został tutaj.  

 

Nowy podatek

Jak podała PAP, decyzję prezydenta krytycznie ocenił minister finansów Andrzej Domański. - Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski. To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw - napisał we wpisie na platformie X szef resortu finansów.

Domański ocenił, że prezydent „zamiast po stronie Polaków stanął po stronie koncernów paliwowych odnoszących potężne zyski z obecnej sytuacji na rynku paliw”. - Wysyłając ustawę do TK, którego działanie sam wcześniej sparaliżował, kolejny raz uderzył też w polskie finanse publiczne - dodał minister finansów.

Nowa danina ma obciążyć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Zgodnie z ustawą, stawka podatku ma wynosić 60 proc., a podstawę opodatkowania stanowić będzie nadwyżka przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej. Rokiem referencyjnym będzie rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 r. Marża referencyjna to średnia marża sprzedaży paliw ciekłych w 2025 r. powiększona o 20 proc.

Według uzasadnienia do ustawy, wpływy z nowej daniny mają częściowo zrekompensować stratę dochodów budżetowych, która powstała w wyniku obniżenia stawki podatku VAT na paliwa do 8 proc. oraz redukcji akcyzy do minimalnych poziomów unijnych, w ramach pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), wprowadzonego pod koniec marca. Ustawa zakłada, że producenci i sprzedawcy paliw ciekłych zapłacą łącznie 4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie podwyższonych cen paliw z czego 3,8 mld zł w tym roku, a resztę - w 2027 r.

Podatnikami od nadzwyczajnych zysków mają być podmioty prowadzące w Polsce działalność w zakresie wytwarzania paliw ciekłych, obrotu paliwami ciekłymi z zagranicą, które importują lub kupują je w ramach wewnątrzwspólnotowego nabycia. Projekt obejmuje swoim zakresem zarówno duże koncerny, jak i mikro-, małych i średnich przedsiębiorców. Łącznie ma to być około 20–30 podmiotów.

 

Polecamy książki podatkowe