Obwieszczenie ministra finansów określające wysokość stawek maksymalnych podatków i opłat lokalnych na rok 2021 zostało właśnie opublikowane w Monitorze Polskim. Dokument dotyczy stawek podatku od nieruchomości, podatku od środków transportowych, opłaty targowej, miejscowej, uzdrowiskowej, od posiadania psów oraz opłaty reklamowej.

Jak tłumaczy Aleksander Jarosz, doradca podatkowy, senior manager w PwC, zgodnie z ustawą o podatkach i opłatach lokalnych, górne granice stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych określane są w drodze obwieszczenia przez ministra właściwego do spraw finansów. Ulegają one corocznie zmianie w stopniu odpowiadającym wskaźnikowi cen towarów i usług konsumpcyjnych w okresie pierwszego półrocza roku, w którym stawki ulegają zmianie, w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. 

Wzrost cen wpływa na wysokość podatków

W I półroczu 2020 r. wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w stosunku do I półrocza 2019 r. wyniósł 103,9. Oznacza on wzrost cen o 3,9 proc. W związku z tym stawki maksymalne podatków i opłat lokalnych wzrosną w 2021 r. o ok. 3,9 proc.

- Warto pamiętać, że obwieszczenie określa jedynie stawki maksymalne podatków i opłat lokalnych. Wysokości stawek obowiązujące w poszczególnych gminach ustalane są przez rady tych gmin w drodze uchwały – zwraca uwagę Aleksander Jarosz z PwC.

 


Górne granice stawek kwotowych ogłoszone

Z ogłoszonego właśnie obwieszczenia MF wynika, że górne granice stawek kwotowych podatku od nieruchomości w 2021 zostały ustalone m.in. w następujących wysokościach:

  • od gruntów:
    • związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, bez względu na sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów i budynków – 0,99 zł od 1 m2 powierzchni,
    • pod wodami powierzchniowymi stojącymi lub wodami powierzchniowymi płynącymi jezior i zbiorników sztucznych – 4,99 zł od 1 ha powierzchni,
    • pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego –0,52 zł od 1 m2 powierzchni,
  • od budynków lub ich części:
    • mieszkalnych - 0,85 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej,
    • związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej -24,84 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej,
    • zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie obrotu kwalifikowanym materiałem siewnym - 11,62 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej,
    • związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej, zajętych przez podmioty udzielające tych świadczeń - 5,06 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej,
    • pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego -8,37 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej.

Czy gminy w takim razie skorzystają z okazji i podwyższą stawki podatków i opłat?

Dr Adam Kałążny, radca prawny w zespole ds. podatku nieruchomości w Deloitte zwraca uwagę, że nowy rok jest tradycyjnie okazją dla gmin do zrewidowania i zmiany obowiązujących na ich obszarze stawek. Decyzja w tej sprawie należy do rady gminy, która może zmienić wysokość stawek w drodze uchwały. W przypadku braku podjęcia uchwały w sprawie ustalenia stawek podatków i opłat w danym roku, pozostają one na poziomie obowiązującym w roku poprzednim.

Zdaniem dr. Adama Kałążnego, w pierwszej kolejności na podniesienie stawek do nowych poziomów maksymalnych decydują się gminy, które już do tej pory stosowały maksymalne dopuszczalne stawki. - Ich grono z roku na rok systematycznie rośnie – podkreśla ekspert. Potwierdzają to także dane Ministerstwa Finansów, do których dotarł serwis Prawo.pl.

Zobacz procedurę w LEX:  Grunty, budynki i budowle związane z prowadzeniem działalności gospodarczej >

Wynika z nich, że tylko w zakresie podatku od nieruchomości w 2018 r. na uchwalenie wszystkich stawek tej daniny w maksymalnej wysokości zdecydowały się 53 gminy (na 2477 wszystkich gmin). Rok później było ich już 56, w 2020 roku natomiast najwyższe możliwe do zastosowania stawki uchwaliło już 106 gmin. Z danych MF wynika także, że w 2020 r. znacznie  częściej stosowano  stawki  w  maksymalnej  wysokości  dla  wybranych  rodzajów przedmiotów opodatkowania, dodatkowo nie różnicując wysokości danej stawki.

 


Niższa stawka podatku nie zawsze opłacalna

Wiele samorządów cały czas jednak stosuje stawki niższe niż maksymalne dopuszczone na gruncie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Jest to forma benefitu podatkowego dla podatników posiadających nieruchomości na terenie danej gminy.

- Warto przy tym zauważyć, że w przypadku przedsiębiorców jest to korzyść szczególnie atrakcyjna, ponieważ generalnie nie stanowi ona pomocy publicznej (za wyjątkiem sytuacji, gdy na terenie danej gminy wprowadza się specjalne preferencyjne stawki podatku dla danego rodzaju działalności gospodarczej – w takim przypadku możemy mieć do czynienia z pomocą publiczną).

Brak ograniczeń związanych z pomocą publiczną jest korzystna zarówno dla podatników jak i dla gmin. Ci pierwsi - płacąc podatki w gminie stosującej niskie stawki podatkowe - mogą uzyskać niczym nielimitowaną oszczędność. Dla gmin zaś możliwość uchwalania stawek niższych od maksymalnych to wygodne narzędzie prowadzenia własnej polityki podatkowej, niepowodujące konieczności uruchamiania często trudnych dla samorządowców procedur związanych z koniecznością dostosowania prawa lokalnego do wymagań prawa krajowego i wspólnotowego, ograniczających udzielanie pomocy publicznej – wyjaśnia dr Adam Kałążny.

Zobacz również: Gmina, która pomoże swoim podatnikom, straci finansowo >>

Nie można jednak zapomnieć, że stosowanie stawek niższych niż maksymalne jest dla gmin rozwiązaniem kosztownym. Gmina, stosując obniżone stawki, nie tylko bowiem pozbawia się wpływów budżetowych, ale również obniża swoje ewentualne wpływy z tytułu subwencji wyrównawczej otrzymywanej z budżetu państwa (w przypadku gmin zamożnych stosowanie obniżonych stawek skutkuje analogicznie zwiększeniem wpłat na „janosikowe”). Dzieje się tak, ponieważ mechanizm kalkulowania subwencji wyrównawczej nakazuje branie pod uwagę potencjalnych wpływów podatkowych gminy, wyliczonych w taki sposób jakby nie stosowała ona żadnych ulg, zwolnień ani obniżonych stawek podatku.