Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Polska Liga Finansowa, czyli o pieniądzach w footballu

Przychody polskiej Ekstraklasy rosną rok do roku o około 15%, to znacznie szybciej niż w ligach zachodnioeuropejskich. Wśrd liderw IV edycji rankingu Polska Liga Finansowa autorstwa firmy doradczej Deloitte, nadal utrzymują się Lech Poznań z przychodami 40,3 mln złotych oraz Wisła Krakw, ktra zarobiła 30,1 mln złotych. Po oddaniu do użytku nowych stadionw potencjał wzrostu polskich klubw piłkarskich będzie jeszcze większy, jeśli kluby skupią się na maksymalizacji przychodw z dnia meczu.

W zestawieniu polskich klubów można wyróżnić trzy grupy klubów: liderzy, kluby osiągające przychody powyżej 30 mln zł, tzw. grupa pościgowa, czyli kluby, których przychody mieszczą się w przedziale pomiędzy 20, a 30 mln zł oraz peleton, pozostałe kluby osiągające poniżej 20 mln zł przychodów. Na pozycji lidera rankingu baz zmian pozostaje Lech Poznań, którego finansowanie w znacznej części zapewniły wpływy ze źródeł komercyjnych (53%) oraz transmisji telewizyjnych (27%). Największy wzrost przychodów (o 83% z 11,3 do 20,6 ml zł) w minionym roku odnotował Śląsk Wrocław, natomiast największe spadki osiągnęły Korona Kielce (33%) i GKS Bełchatów (25%). W zestawieniu pojawił się nowy klub, Podbeskidzie Bielsko-Biała na pozycji 14, z 11% największym wzrostem przychodów wśród drużyn pierwszej ligi sklasyfikowanych w rankingu.

W porównaniu do poprzedniego roku zmieniła się struktura przychodów najwyższej polskiej ligi. „Wpływy ze źródeł komercyjnych stanowiły już prawie 50% łącznych przychodów, podczas gdy udział finansowania z dnia meczu spadł do 12%. O ponad 20% wzrosły przychody z transmisji meczów, co wynika z faktu, iż 2009 był rokiem, w którym obowiązywała nowa umowa, która weszła w życie z początkiem sezonu 2008/2009. W wyniku prowadzonych prac remontowych na kilku znaczących obiektach w kraju przychody z dnia meczu zmalały do nieco ponad 30 mln PLN. Niestety jest to wynik prawie 20 razy gorszy od przychodów generowanych tylko na obiekcie Manchesteru United, lecz z pewnością wejście klubów na obiekty oddawane na EURO 2012 spowoduje, że w przyszłym roku ten obraz się zmieni na lepsze.”- podkreśla Grzegorz Sencio, menedżer z dziale konsultingu Deloitte.

Wśród klubów Ekstraklasy ujętych w tegorocznym rankingu ponad połowa miała wskaźnik wynagrodzenia do przychodów przewyższający 65%, a jedynie cztery z nich osiągnęły wynik poniżej 60% (Cracovia, Ruch Chorzów, Polonia Bytom i Jagiellonia Białystok). Dodatkowo, z klubów I Ligi ujętych w zestawieniu jedynie Podbeskidzie Bielsko-Biała miało przychody i wydatki na wynagrodzenia na poziomie pozwalającym utrzymać wartość wskaźnika poniżej 60%. Na drugim biegunie zestawienia Ekstraklasy uplasowały się kluby, których wydatki na wynagrodzenia były znacznie wyższe niż przychody. W 2009 roku stosunek ten przekroczył wartość 100% w Polonii Warszawa (107%), Koronie Kielce (173%), Legii Warszawa (111%) oraz Widzewie Łódź (163%).

Zdaniem ekspertów Deloitte poziom wynagrodzeń i ich stosunek do przychodów może w pewnym stopniu świadczyć o strategii klubu. Może on bowiem oznaczać chęć inwestowania w zespół, aby w przyszłości, dzięki lepszym wynikom sportowym, osiągać wyższe wpływy. Wartym odnotowania jest także fakt, że w 2009 roku wiele klubów nie zmieniło znacząco swoich budżetów na wynagrodzenia, a różnice w stosunku płac do przychodów wynikają w większości przypadków ze zmiany poziomu wpływów.

Podobnie jak w zeszłym roku głównymi czynnikami, które będą w najbliższych latach wpływać na futbol w Polsce pozostały Euro 2012 oraz rozwój infrastruktury stadionowej. „Czynniki te powinny powodować ogólny wzrost zainteresowania piłką nożną w Polsce, jednak najwięcej korzyści mogą przynieść klubom z miast będących gospodarzami mistrzostw Europy. Nowe stadiony będą też kusiły rozszerzoną ofertą skierowaną zarówno do kibiców indywidualnych, jak również firm, w tym rozbudowanymi strefami biznesowymi. Szansą na zwiększenie wartości Ekstraklasy są również występy polskich zespołów w europejskich pucharach. Poza oczywistymi wpływami ze sprzedaży praw do transmisji, kluby te mogą liczyć m.in. na wpływy z dodatkowo rozegranych meczów, które powinny cieszyć się dużym zainteresowaniem kibiców”- mówi Jacek Bochenek, dyrektor grupy sportowej Deloitte.

Dystans, który dzieli polską Ekstraklasę do lig wielu krajów europejskich nadal jest bardzo duży. W 2009 roku, podobnie jak rok wcześniej, najbogatszą ligą europejską była angielska Premier League. Jej przewaga nad następną pod względem przychodów Bundesligą była gigantyczna i wynosiła prawie 800 mln euro, natomiast od ligi francuskiej, mającej najmniejsze przychody w tym elitarnym gronie dzieliło ją aż 1,3 mld euro. W porównaniu do Wielkiej Piątki Ekstraklasa może pochwalić się raczej skromnymi wpływami. Jej przychody były mniejsze 38 razy w przypadku Premier League i 17 razy w porównaniu do Ligue 1. Bardzo istotnym czynnikiem wpływającym na tak znaczące różnice wpływów jest m.in. fakt regularnego uczestnictwa klubów z tych krajów w międzynarodowych pucharach, w tym Lidze Mistrzów.

Polecamy książki podatkowe