Deficyt, w wysokości 22 mln, zł ma być pokryty kredytem.

Budżet na przyszły rok jest mniejszy od tegorocznego, w którym uchwalono dochody w wysokości 1,313 mld zł, zaś wydatki – 1,514 mld zł.

Za przyjęciem budżetu głosowało 20 radnych PO i PSL, przeciw było 12 radnych PiS.

Marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski podkreślił, że udział wydatków inwestycyjnych - sięgający 50 proc. – jest bardzo wysoki. Dodał, że oszczędności w wydatkach bieżących mają wynieść 30 mln zł, a nadwyżka operacyjna - 111 mln zł.

„Życzmy sobie tego, abyśmy ten budżet różnymi sposobami powiększyli, a takie sposoby są. Mam nadzieję, że zwiększymy w niektórych projektach poziom dofinansowania z funduszy unijnych jeszcze z kończących się programów. Być może uda się wygospodarować pieniądze na zmniejszenie długu, to jest też bardzo ważne, bo daje lepszą perspektywę” - powiedział Sosnowski.

„Jesteśmy nadal zaliczani do peryferyjnych regionów Unii Europejskiej, ale tempo wzrostu rozwoju mamy najszybsze. Nie da się szybko zniwelować opóźnień w rozwoju regionu związanych m.in. z jego położeniem geograficznym i historią” - zaznaczył.

Radni PiS krytykowali budżet za to, że nie zapowiada szybkich zmian.

„My będąc jednym z najsłabszych województw Polsce oczekujemy raczej rewolucji, takiej na miarę Centralnego Okręgu Przemysłowego. Tymczasem niewiele się zmienia. Symbolem tego budżetu będzie droga Lublin-Biłgoraj, może to będzie zrobione” – powiedział w imieniu klubu radnych PiS Grzegorz Muszyński.

Muszyński wskazał, że rośnie zadłużenie województwa. „Dług – blisko 800 mln zł - mamy spłacić do 2026 r., a przecież niebawem skończą się pieniądze unijne i tak dobrze, jak teraz, już nie będzie. Albo teraz zrobimy pewne ruchy pozytywne, albo ta dobra passa nam minie. Przez minione 15 lat ubyło 50 tys. mieszkańców województwa. Jak jest dobrze, to ludzie przyjeżdżają, tymczasem od nas ludzie wyjeżdżają” – dodał Muszyński.

Na inwestycje w przyszłorocznym budżecie przeznaczono ponad 508 mln zł, czyli niewiele więcej niż połowę tego, co w tegorocznym. Z funduszy unijnych pochodzić będzie 365 mln zł.

Najwięcej pieniędzy – prawie 280 mln zł – trafi na budowę i modernizację dróg wojewódzkich. Blisko 65 mln zł kosztowała będzie modernizacja drogi nr 835 prowadzącej z Lublina do Biłgoraja, ponad 70 mln zł – remont drogi nr 829 z Łucki do Biskupic, zaś kosztem 27 mln zł powstać ma dojazd do węzła Konopnica pod Lublinem, na drodze ekspresowej nr 19.

Na dokończenie rozbudowy i wyposażenie Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej przeznaczono ponad 89 mln zł, na zakup rezonansu magnetycznego dla szpitala im. Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie – 4,5 mln zł, natomiast na remont kuchni w szpitalu wojewódzkim w Białej Podlaskiej – 3,7 mln zł.

Utrzymanie dróg wojewódzkich pochłonąć ma ponad 35 mln zł, dopłaty do pasażerskich przewozów kolejowych – ponad 63 mln zł, a do autobusowych – ponad 43 mln zł.

Na kulturę pójdzie przeszło 57 mln zł, na oświatę – ponad 46 mln zł, zaś na pomoc społeczną - niespełna 5,5 mln zł.

Zadłużenie na koniec przyszłego roku wynieść ma ponad 793 mln zł, a jego obsługa pochłonie prawie 17 mln zł.(PAP)

kop/ ren/ mhr/

Dowiedz się więcej z książki
Źródła finansowania samorządu terytorialnego
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł