Od kilku lat członkowie najbliższej rodziny mogą być zwolnieni z podatku od otrzymanej darowizny niezależnie od jej wartości. Osoby, którym przysługuje całkowite zwolnienie z podatku od spadku i darowizn to tzw. grupa zerowa. Zaliczają się do niej: małżonkowie, dzieci, pasierbowie, wnuki, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo oraz ojczym i macocha. Obdarowani w ramach tej grupy nie zapłacą podatku pod jednym jednak warunkiem: muszą powiadomić o tym w ciągu sześciu miesięcy urząd skarbowy. Jeśli nie dotrzymają wyznaczonego przez ustawę półrocznego terminu, zapłacą podatek od spadków i darowizn. Dlatego wyjątkowo hojni rodzice muszą uważać, by ich dzieci – samodzielnie lub z ich pomocą – dopełniły obowiązku wobec fiskusa: w przypadku dzieci małoletnich zgłoszenia powinni dokonać rodzice, natomiast pełnoletni muszą zrobić to już na własną rękę.

Jedynie w dwóch przypadkach fiskusa nie trzeba informować o darowiźnie: gdy umowa, związana na przykład z przekazaniem części udziałów mieszkania rodziców na rzecz dziecka, zostaje podpisana u notariusza, oraz gdy wartość darowizny nie przekracza 9 tys. 637 zł kwoty wolnej od podatku. Przy czym ten limit dotyczy tylko darowizny od jednej osoby, co oznacza, że jeśli rodzice przekażą wspólnie dziecku 18 tys. zł, również nie trzeba o tym informować fiskusa. W przypadku darowizn pieniężnych należy pamiętać jeszcze o jednej ważnej rzeczy. Jeśli przekazujemy dziecku kwoty przekraczające wspomniany wcześniej limit, nie możemy przekazać mu gotówki, tylko koniecznie wpłacić pieniądze na konto lub przesłać je przekazem pocztowym – darowiznę trzeba bowiem udokumentować. Chcąc zatem wesprzeć syna lub córkę przy zakupie mieszkania, nie zanośmy im pieniędzy w kopercie, tylko zróbmy przelew lub nadajmy na poczcie przekaz. W przeciwnym razie obdarowane dziecko będzie musiało zapłacić podatek.


I jeszcze jedna ważna rzecz. Jeśli nasze dziecko podczas kontroli fiskusa powoła się na otrzymaną od nas darowiznę, która nie została w odpowiednim czasie zgłoszona, a od której nie został zapłacony później podatek, fiskus może ją opodatkować dużo wyższą, bo aż 20-proc. stawką.

Autor: Agata Szymborska-Sutton, analityk Tax Care