Mordasewicz: trzynasta emerytura nie rozwiązuje problemu najniższych emerytur
Dodatkowa trzynasta emerytura oznacza, że pokolenie pracujące będzie musiało płacić wyższe podatki, co wzmocni motywację do emigracji. Pozasystemowe dodatki do emerytur osłabiają motywację do dłuższej pracy - uważa Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan

Rząd przyjął projekt ws. trzynastej emerytury. Świadczenie "Emerytura plus", czyli plan zakładający wypłatę "trzynastki" dla emerytów i rencistów w wysokości najniższej emerytury 1100 zł, ma obowiązywać od 1 maja. Aby dostać dodatkowe pieniądze nie będzie trzeba składać wniosku, ponieważ świadczenie będzie przyznawane z urzędu.
Czytaj więcej: Rada Ministrów przyjęła projekt ws. trzynastej emerytury >>>
Środki na trzynastą emeryturę powinny być przeznaczone na ochronę zdrowia
Dodatkowa emerytura pochłania środki, które przyniosłyby większe korzyści, gdyby zostały przeznaczone na ochronę zdrowia i opiekę nad osobami niesamodzielnymi. Dzięki poprawie jakości opieki zdrowotnej moglibyśmy dłużej i produktywniej pracować, dzięki czemu wzrosłyby dochody zarówno pracowników jak i emerytów (wysokość emerytury jest pochodną wysokości wynagrodzeń i długości pracy). Rozwój instytucji opieki nad osobami niesamodzielnymi przyniósłby korzyści emerytom, którzy takiej opieki potrzebują, a jednocześnie opiekunom, zazwyczaj kobietom, które często rezygnują przedwcześnie z pracy, nie mogąc pogodzić obowiązków zawodowych i rodzinnych.
Dodatkowo, jednorazowe zasiłki podważają wiarę w stabilność systemu ubezpieczeniowego i przewidywalność świadczeń. U jednych osób rozbudzają oczekiwania na podobne zasiłki w przyszłości, u drugich zaś obawy o bankructwo systemu i redukcję wypracowanych świadczeń w przyszłości. W obu przypadkach osłabiają motywację do pracy i rzetelnego opłacania składek emerytalnych i rentowych.






