Chodzi o ustawę o zmianie ustawy – Prawo geologiczne i górnicze oraz niektórych innych ustaw, którą 9 czerwca 2022 r. uchwalił Sejm. Andrzej Duda, jak poinformowała we wtorek, 12 lipca Kancelaria Prezydenta RP, podpisał ją dzień wcześniej - w poniedziałek, 11 lipca. 

Czytaj też: Ewidencja i bilans zasobów złóż kopalin >>>

Przewiduje ona zmianę w strukturze nadzoru górniczego - zlikwidowany ma być Specjalistyczny Urząd Górniczy, nadzorujący m.in. urządzenia wyciągowe, transportowe i energetyczne w kopalniach. Zmiana ma zoptymalizować strukturę nadzoru górniczego, bez szkody dla bezpieczeństwa w kopalniach. Drugą zmianą jest dodanie w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przepisów zawierających definicje: „odkrywki”, „kopalni” oraz „przodka”. Ma to uporządkować kwestie związane z przyznawaniem emerytur i rent górniczych, głównie dla pracowników górnictwa węgla brunatnego.

Na podstawie zawartych w ustawie przepisów przejściowych, decyzje i postanowienia wydane przez dyrektora Specjalistycznego Urzędu Górniczego pozostaną w mocy, a sprawy wszczęte przez dyrektora Specjalistycznego Urzędu Górniczego i niezakończone przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy będą się toczyć przed Prezesem Wyższego Urzędu Górniczego.

Pracownicy, którzy do dnia wejścia w życie ustawy wykonywali obowiązki służbowe w Specjalistycznym Urzędzie Górniczym, oraz pracownicy, którzy wykonują obowiązki służbowe w okręgowych urzędach górniczych, staną się pracownikami Wyższego Urzędu Górniczego.

Czytaj również: Sejm za likwidacją Specjalistycznego Urzędu Górniczego i zmianami w górniczych emeryturach>>

Poprawki Senatu

Przypomnijmy, że na początku lipca zaproponowane przez Senat poprawki zmierzające do poszerzenia katalogu osób wykonujących pracę w "odkrywce" m.in. o maszynistów pociągów przewożących urobek do miejsca składowania, odrzucił Sejm. Jak tłumaczył senator Adam Szejnfeld (KO), w kopalniach pracują zatrudnieni, którzy nie zawsze w 100 proc., wyłącznie, realizują swoje zadania pracowników kopalni na urobku. W jego opinii, należy się im zwiększony przelicznik, jeśli chodzi o wyliczenia ich uprawnień emerytalno-rentowych.

Podczas obrad sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych eksperci Biura Legislacyjnego uznali, że poprawki Senatu zmierzające do skreślenia w odpowiednich przepisach wyrazów "na odkrywce" spowodują rozszerzenie zakresu uprawnionych do emerytury, a co za tym idzie zwiększenia przelicznika, a co za tym idzie zwiększenia wysokości emerytury szeregu osób pracujących na określonych rodzajach kopalń. W związku, z czym w ocenie Biura Legislacyjnego tego rodzaju poprawki wykraczały poza zakres dopuszczalnych poprawek senackich, co mogło skutkować uznaniem przez Trybunał Konstytucyjny ustawy lub niektórych jej przepisów za niezgodne z Konstytucją. Senat nie przedstawił również skutków finansowych poprawek, a także nie przedstawił propozycji przepisów przejściowych.

Czytaj też: Zasady podziału złóż oraz rodzaje własności górniczej >>>

Podobnego zdania był Piotr Pyzik, wiceminister aktywów państwowych, który zaznaczył, że zmiany wprowadzone przez Senat w praktyce dotyczyły rozszerzenia grupy uprawnionych do emerytur górniczych, pomimo że ich praca jest tylko częściowo wykonywana w obrębie odkrywki czy przodka. Pyzik wyjaśniał, że pierwotnym celem nowelizacji było umożliwienie ZUS poprawnego rozpatrywania wniosków o przyznanie emerytury górniczej za pracę wykonywaną w 100 proc. w obrębie odkrywki lub przodka. - Istnieje realne zagrożenie, że poprzez poprawkę senacką nastąpi realny wzrost liczby wniosków o emeryturę górniczą oraz konieczność kierowania spraw na drogę sądową, co chcieliśmy wyeliminować lub ograniczyć do minimum, zmieniając przedmiotową ustawę – argumentował wtedy Pyzik.

Podpisana przez prezydenta ustawa wejdzie w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.