Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej głosi, że nowa ustawa o rynku pracy, która wkrótce trafi do Sejmu, wychodzi naprzeciw wyzwaniom stojącym przed polskim rynkiem pracy i pomoże w aktywizacji długotrwale bezrobotnych. Czy podziela Pani tę opinię?

W przypadku osób długotrwale bezrobotnych ustawa nie proponuje w zasadzie nic nowego.

 

A rezygnacja z profilowania?

To nie jest nowy instrument, a tylko zwiększenie dostępu do tych instrumentów, które już są. Ich katalog pozostaje taki sam. Zmienia się tylko to, że wszyscy bezrobotni będą mogli korzystać z wszystkich instrumentów. Być może zwiększy to dostępność, ale absolutnie nie jest to rewolucja. W moim przekonaniu to niewiele zmieni.

 

Czytaj też: Wyższy zasiłek dla bezrobotnych - tylko dla wybranych >

 

Ministerstwo chce ściągnąć do kraju przedsiębiorczych Polaków. Jak Pani ocenia zaproponowaną zachętę?

Jeżeli popatrzymy na wsparcie dla osób, które powracają z zagranicy, to jedyną pomocą jest możliwość uzyskania niskooprocentowanej pożyczki na otwarcie działalności gospodarczej bez konieczności rejestrowania się w urzędzie pracy. Takie pożyczki już są, tylko dla innych grup. To zdecydowanie za mała zachęta, żeby ktoś podjął decyzję o przeprowadzce do innego kraju. Decyzje o powrocie do kraju są dużo bardziej złożone niż tylko kwestia możliwości wzięcia niskooprocentowanej pożyczki. Ten instrument nie jest więc ani wystarczający, ani innowacyjny.

 

A zmiany w stażach i gwarancja zatrudnienia po nich?

Rozumiem, że intencją ministerstwa jest to, żeby osoby, na które wydaje się publiczne pieniądze, trafiały do zatrudnienia, nawet gdyby było ono krótkie. Idea jest słuszna, ale trzeba pamiętać czemu ma służyć staż - nabyciu, uzupełnieniu kwalifikacji. To, czy jest okres zobowiązaniowy, czy go nie ma, to sprawa wtórna. Istotne jest, żeby staże organizować tak, aby były faktycznie skuteczne, czyli żeby osoba, która jest kierowana na taki staż, była po nim odpowiednio przygotowana do pracy. I druga sprawa - żeby staż dawał takie umiejętności, które pozwolą później radzić sobie na otwartym rynku pracy.

 

 


 

Czy przymus zatrudnienia po stażu nie spowoduje odwrotu pracodawców od nich? Nie będzie przecież wyboru czy zatrudnić osobę po stażu, nawet jeśli się nie sprawdzi...

Jest takie ryzyko, ale w przypadku staży ono zawsze istnieje. Pracodawca nie ma przecież wyboru co do osoby, którą urząd do niego kieruje i może się to różnie skończyć: pracownik może być źle skierowany, może nie posiadać kompetencji albo po prostu nie mieć ochoty do pracy. I jest to pewien problem, który może zniechęcać pracodawców, ale należy się w ogóle zastanowić nad tematem okresów zobowiązaniowych w takiej sytuacji, jaką mamy obecnie. Wiemy z urzędów pracy, że jest np. problem z doposażeniem stanowiska pracy, kiedy pracodawca ma obowiązek zatrudniać osobę na takim doposażonym stanowisku przez 24 miesiące. I w tej chwili mamy karuzelę bezrobotnych: bezrobotny znajduje lepszą pracę, odchodzi, urząd kieruje kolejną, znowu odchodzi... O ile są wątpliwości co do okresu zobowiązaniowego, to warto się zastanowić, czy to jest w ogóle odpowiedni instrument na moment, kiedy jest tak duże zapotrzebowanie na pracowników i tak duża rotacja.

 

Czytaj też: Porzucenie pracy - konsekwencje mogą być dotkliwe >

 

Rotacja i niedobór pracowników to obecnie problem wszystkich pracodawców. Czy w takim razie urzędy pracy są nam w ogóle potrzebne?

Mimo wszystko, jestem gorącym zwolennikiem urzędów pracy. To instytucja na dobre i złe czasy. Nikt nie kwestionował ich funkcjonowania w czasie, kiedy mieliśmy dwucyfrowe bezrobocie. Uważam, że obecnie urzędy pracy też są potrzebne, tylko powinny patrzeć w innymi kierunku - mniej w stronę bezrobotnych, a bardziej w stronę pracodawców. To właśnie ci drudzy są obecnie ich podstawowymi klientami.

 

A nie ma Pani wrażenia, że pracodawcy nie szukają już obecnie pracownika w urzędzie pracy?

I tak, i nie. Urząd urzędowi nierówny. Są takie, które mają świetnie przygotowane kadry do tego, żeby wyszukiwać osoby na potrzeby pracodawcy. Pamiętajmy też, że urzędy mają środki na to, żeby przeszkolić i przygotować odpowiedniego pracownika. Nie można traktować urzędu pracy jako pośredniaka, do którego bezrobotny przychodzi po zasiłek. W obecnych czasach urząd pracy powinien być jak agencja, do którego pracodawca przychodzi po potrzebnego pracownika. Moim zdaniem urzędy pracy powinny się szerzej otworzyć np. na absolwentów, którzy mają kwalifikacje, ale nie potrafią poruszać się po rynku pracy.

 

Czytaj też: Nie boimy się utraty pracy. Firmy nie będą zwalniać >

 

Czy centralna baza ofert poprawi sytuację?

Taka baza już istnieje. Bezrobotni mogą wyszukiwać oferty pracy w całej Polsce. Natomiast pracodawcy nie mogą wyszukiwać pracowników. Urzędy powinny zdecydowanie wykazywać się większą aktywnością w poszukiwaniu pracowników. Jeśli nie ma odpowiedniego w rejestrze, to należy go poszukać w sąsiednim powiecie, a nawet w innym województwie. Przecież mamy instrumenty, które ułatwiają pracownikom przemieszczanie się za pracą, np. bon zasiedleniowy, kiedy pracownik dostaje pieniądze, żeby zmienić miejsce zamieszkania i podjąć zatrudnienie.

 

Czytaj też: Jak napisać ogłoszenie o pracę, które przyciągnie najlepszych kandydatów >

 

Resort pracy mocno nagłaśnia wydłużenie pracy na oświadczeniach. Czy to duże ułatwienie?

Pracodawcy cieszą się z tej zmiany, bo będzie mniej biurokracji 6 a 12 miesięcy to znacząca różnica. Wydłużenie tego okresu odciąży też urzędy pracy, które są zasypane pracą związaną z zezwoleniami na pracę. To zdecydowanie krok w dobrym kierunku, ale znowu zmienia się szczegół, a nie system. Tego rodzaju propozycje powinny być obudowane rozwiązaniami, które skłoniłyby pracowników cudzoziemskich do pozostania w Polsce, szczególnie tych, którzy mają najbardziej poszukiwane kwalifikacje - a tego w tej ustawie nie ma. Potrzebna jest cała polityka migracyjna, ale to już sprawa ponad kompetencje jednego resortu. W przypadku oświadczeń znowu mamy więc do czynienia tylko z poprawkami istniejących rozwiazań.

 

LEX Tłumaczenia - niezbędna pomoc w obsłudze prawnej i świadczeniu usług w językach obcych.

W programie dostępne są rosyjskie tłumaczenia ustaw przydatnych w zatrudnianiu cudzoziemców zza wschodniej granicy:

 

Czyli w tej ustawie nie ma nic nowego?

Pewną nowością jest bon ofertowy, ale dlaczego przyjęto założenie, że im większy pracodawca, tym bogatszy? Dlaczego tylko małe i średnie firmy będą mogły z niego skorzystać? Podmioty są traktowane nierówno i proponowana kwota jest niska. To nie są pieniądze, które pokryją rzeczywiste koszty. Pytanie więc, czy w ogóle agencje w to wejdą. Owszem, przy masowych rekrutacjach refundacja może się sprawdzić, ale w pojedynczych przypadkach, kiedy szukamy np. pracownika o szczególnych umiejętnościach, raczej nie. Kwota jest za mała. Pomysł jest dobry, ale nie na obecny rynek pracy. Refundacja będzie się należeć pod warunkiem zatrudnienia pracownika przez określony okres. Teraz, kiedy pracownicy przychodzą i odchodzą, zmieniają pracę z dnia na dzień, bon ofertowy nie może wiązać rąk pracodawcom w normalnym zarządzaniu. Jeśli pracownik się nie sprawdzi, pracodawca powinien móc go zwolnić bez utraty refundacji.

 

Czytaj też: Bon ofertowy - firmy dostaną pieniądze na znalezienie pracowników >

 

Podkreśla Pani, że nowa ustawa to nie rewolucja. Co można powiedzieć o kierunku zmian?

Pracodawcy są tym projektem rozczarowani. Zmiany były zapowiadane od dawna i można było mieć wrażenie, że to będzie coś dużego, skoro miała powstać zupełnie nowa ustawa. Natomiast kiedy zobaczyliśmy projekt, to okazało się, że zasadniczą zmianą jest to, że ustawa jest uporządkowana to ogromna praca, którą wykonał resort. Natomiast jeśli chodzi o instrumenty, o podejście, o sposoby pracy z pracodawcą i bezrobotnym, to tam nie ma nic nowego. Np. to czy jest profilowanie, czy go nie ma, nie ma znaczenia dla pracodawcy to przecież tak naprawdę wewnętrzna sprawa urzędu. Pracodawcę, który przychodzi po pracownika, nie interesuje to, jaki profil ma pracownik. On potrzebuje rąk do pracy tu i teraz i oczekuje od urzędu znalezienia odpowiedniej osoby, która podejmie pracę szybko i skutecznie.

 

Czy w takim razie zmiany są nietrafione?

Ja bym powiedziała, że one są za mało odważne.

 

Więcej przydatnych materiałów znajdziesz w LEX Kadry:

Dofinansowania dla pracodawcy z urzędu pracy >

Staż z urzędu pracy >

Wszystko co trzeba wiedzieć o zatrudnieniu stażysty >

Prace interwencyjne i roboty publiczne >

Zatrudnienie cudzoziemca >

Badania profilaktyczne i szkolenia BHP stażystów >