Zmiany w ustawie zasiłkowej 2026/2027 - zasady utraty prawa do zasiłku chorobowego - oglądaj online
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Nikt nie monitoruje postępowań dyscyplinarnych w administracji

W roku 2023 w korpusie służby cywilnej wszczętych zostało 130 postępowań dyscyplinarnych, a w 2024 roku – 156. Ile postępowań zakończono i jaki był średni czas ich trwania – nie wiadomo. Takimi danymi nie dysponuje Departament Służby Cywilnej w Kancelarii Premiera. Nie inaczej sytuacja wygląda w resorcie finansów. Zdaniem prawników, źródłem problemu jest luka w egzekwowaniu prawa czy innych norm. Jak twierdzą, w służbie cywilnej jest infrastruktura etyczna - są rzecznicy dyscyplinarni, komisje dyscyplinarne, a nawet doradcy d.s. etyki, ale nie ma danych, bo... nikt ich nie wymaga.

korytarz rozmowa
Źródło: iStock

Co i rusz do opinii publicznej docierają informacje o problemach z prawem, a przynajmniej z etyką, przedstawicieli szeroko pojętej administracji publicznej. Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak wyglądają postępowania dyscyplinarne, ile jest ich wszczynanych w ciągu roku, ile średnio trwają i jak się kończą – jakie są orzekane kary, a zwłaszcza ile osób musiało pożegnać się z pracą w urzędzie lub w służbie cywilnej.

Czytaj również: Służba cywilna chwali się świetnymi wynikami... samooceny>>

Skąpe dane

Zapytaliśmy więc Departament Służby Cywilnej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o to, ile postępowań dyscyplinarnych było prowadzonych w korpusie służby cywilnej w latach 2023-2025 i ile zakończyło się w poszczególnych latach (stały się prawomocne). Chcieliśmy też wiedzieć, jaki był ich średni czas trwania, jakie kary były orzekane oraz w ilu przypadkach orzeczona została najsurowsza kara, czyli wydalenie z pracy w urzędzie. W odpowiedzi przekazano nam, że w 2023 r. wszczętych zostało 130 postępowań dyscyplinarnych, w 2024 r. – 156, a danych za 2025 r. jeszcze nie ma.

Departament Służby Cywilnej KPRM nie dysponuje ani danymi dotyczącymi liczby zakończonych w danym roku postępowań dyscyplinarnych, ani też danymi dotyczącymi średniego czasu trwania postępowania dyscyplinarnego. Wiadomo natomiast, że w 2023 r. udzielono 134 upomnienia na piśmie (w 2024 r. – 193), a pozostałe kary (nagana, pozbawienie możliwości awansowania przez okres dwóch lat na wyższy stopień służbowy, obniżenie wynagrodzenia zasadniczego, nie więcej niż o 25 proc. - przez okres nie dłuższy niż sześć miesięcy, obniżenie stopnia służbowego służby cywilnej), zbierane są łącznie i w latach 2023-2024 było ich odpowiednio 43 i 59. Nie było natomiast przypadku wydalenia z pracy w urzędzie.

O dane dotyczące Służby Celno-Skarbowej za lata 2017-2026 poprosiliśmy także Ministerstwo Finansów w rozbiciu na poszczególne Izby Administracji Skarbowej oraz przejęte przez Krajową Administrację Skarbową. - Procedury dyscyplinarne wobec funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej, pełniących służbę w jednostkach terenowych Krajowej Administracji Skarbowej, toczą się przed właściwymi organami dyscyplinarnymi - naczelnikami urzędów celno-skarbowych oraz dyrektorami izb administracji skarbowej, z udziałem powołanych przez te organy rzeczników dyscyplinarnych – przekazało nam w odpowiedzi ministerstwo. I podało jedynie ogólną liczbę postępowań dyscyplinarnych wszczętych wobec funkcjonariuszy S.C.-S. w latach 2021-2025 w jednostkach organizacyjnych KAS i w MF. Jak się okazuje, w 2022 r. wszczęto 57 postępowań  dyscyplinarnych, w 2023 r. – 58, w 2024 r. – 50, a w 2025 r. – 46.

- Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w ostatnich latach - mówiąc kolokwialnie - nie mają najlepszej prasy. Zapewne są „zagubieni”, nie tylko po odejściu ze służby kilku tysięcy swoich kolegów, w wyniku „fenomenalnej” pod kątem kadrowym quasi-reformy pt. Krajowa Administracja Skarbowa, ale być może także przez systemowo niestabilny dobór kadry kierowniczej – mówi serwisowi Prawo.pl dr Ireneusz Nowak z Katedry Prawa Podatkowego WPiA UŁ. I wskazuje, że z mediów - coraz częściej - dowiadujemy się m.in., że: a) „policjant został pobity we Wrocławiu przez pijanych celników”; b) „trzej funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celno-Drogowego w Terespolu stracili pracę po tym, jak pełnili służbę pod wpływem alkoholu?”; c) „skorumpowani celnicy chcą poddać się karze. Przymykali oczy na ogromny przemyt”; d) „spośród oskarżonych, 8 osób pełniło funkcje w służbie celno-skarbowej i działało w ramach Oddziału Celnego w Bobrownikach”; e) „zastępca Naczelnika Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego i oficer zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji w Łodzi współpracowali z grupą przestępczą produkującą nielegalne papierosy. Skarb Państwa stracił na tym 600 mln złotych”; f) „zatrzymanych zostało czterech funkcjonariuszy Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego, w tym dwóch, których obowiązkiem było zwalczanie przestępczości hazardowej. Celnicy współpracowali z gangami odpowiedzialnymi za nielegalny hazard. Ostrzegali przestępców o nadchodzących kontrolach i uczyli ich, jak mają się zachować”.

Czytaj również: Czy funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej może zostać radnym?>>

- Z drugiej strony barykady - z niedowierzaniem - czyta się m.in., że: w 2024 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich trafiły skargi funkcjonariuszy S.C.-S., w których wskazali, że ich przełożeni nie wyrazili zgody na kandydowanie do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego. W innej sprawie - Naczelnik Opolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Opolu w 2025 r. wszczął „1 postępowanie dyscyplinarne dotyczące dodatkowego zajęcia zarobkowego, bez zgody dyrektora izby administracji skarbowej (art. 205 ust. 1 ustawy o KAS), z tytułu pobierania diety w związku z pełnieniem funkcji radnego w radzie gminy (miasta), powiatu, sejmiku województwa”. Należy więc zadać w tej materii dwa pytania – chyba retoryczne: od kiedy to obowiązująca ustawa o KAS zakazuje funkcjonariuszom S.C-S. udziału w wyborach samorządowych czy też łączenia służby ze sprawowaniem mandatu radnego organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego? I od kiedy to pobieranie diet z tytułu pełnienia funkcji radnego przez funkcjonariuszy S.C.-S. stało się „przewinieniem dyscyplinarnym” – podkreśla dr Nowak. I dodaje: - Dopiero przecież, w projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej oraz niektórych innych ustaw wraz z uzasadnieniem (datowanym na 18 marca 2026 r.) czytamy m.in., że planuje się nowelizację art. 202 ustawy o KAS w celu rozszerzenia ograniczeń funkcjonariusza w działalności pozazawodowej o zakaz kandydowania w wyborach samorządowych oraz zakaz łączenia służby ze sprawowaniem funkcji radnego.

 

Są przepisy, a nawet doradcy i koordynatorzy ds. etyki

Od 5 listopada 2011 r. obowiązuje zarządzenie nr 70 Prezesa Rady Ministrów z dnia 6 października 2011 r. w sprawie wytycznych w zakresie przestrzegania zasad służby cywilnej oraz w sprawie zasad etyki korpusu służby cywilnej, potocznie określane jako kodeks postępowania w służbie cywilnej. Określa ono zasady służby cywilnej wynikające z przepisów praw, którymi ma się kierować członek korpusu służby cywilnej  przy wykonywaniu zadań. Także  funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej mają swój kodeks etyki. Stanowi on załącznik do zarządzenie nr 1 Szefa KAS z dnia 4 stycznia 2019 r. w sprawie Zasad etyki funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej.

Odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy uregulowana została zaś w ustawie z 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej.

Mało tego. W Krajowej Administracji Skarbowej, podobnie jak i w służbie cywilnej, powołani zostali doradcy ds. etyki i koordynatorzy ds. etyki. Są nimi pracownicy i funkcjonariusze S.C.-S. realizujący zadania z zakresu etyki zawodowej oraz wsparcia w budowie i promocji kultury uczciwości w organizacji. To dodatkowa funkcja, a nie stanowisko w KAS.

I tak np. w latach 2020-2024 w Krajowej Szkole Skarbowości był tylko jeden doradca ds. etyki,  a w 2025 i w 2026 r. jest już ich dwóch. Na przestrzeni zaś lat 2020-2026 nie zmieniła się natomiast liczba koordynatorów ds. etyki - jest tylko jeden.

Z danych, do których dotarł serwis Prawo.pl wynika też, że w Krajowej Informacji Skarbowej w 2021 r. było trzech doradców ds. etyki, w latach 2022-2024 było ich po dwóch w każdym roku, a w latach 2025-2026 – po trzech. W latach 2019-2021 było natomiast po jednym koordynatorze ds.. etyki (w latach 2022-2026 - po dwóch w każdym roku).

Z kolei 23 października 2024 r. na 5-letnią kadencję (2024-2029) powołanych zostało 6 doradców do spraw etyki w Ministerstwie Finansów, spośród których powołano 1 koordynatora. Także 6 doradców i wybranego spośród ich grona jednego koordynatora wybrano w Ministerstwie Finansów wcześniej, wtedy jeszcze na 4-letnią kadencję (kadencja 2020-2024).

Prof. Hubert Izdebski, prawnik, ekspert w dziedzinie samorządu terytorialnego i administracji publicznej z Uniwersytetu SWPS, podkreśla, że to nie jest tak, że nie ma przepisów prawa, które określałyby etyczne postępowanie w służbie cywilnej.

Jest przecież zarządzenie Prezesa Rady Ministrów w sprawie wytycznych w zakresie przestrzegania zasad służby cywilnej oraz w sprawie zasad etyki korpusu służby cywilnej, są kodeksy etyki różnych urzędów samorządowych. Ale żeby nie brać łapówek, nie trzeba kodeksu etyki - wystarczy Kodeks karny – zauważa prof. Hubert Izdebski.

Zdaniem prof. Izdebskiego, jednostki administracji publicznej mają infrastrukturę etyczną - są rzecznicy dyscyplinarni, komisje dyscyplinarne, nawet doradcy d.s. etyki w służbie cywilnej. Pytanie więc, jaka jest użyteczność tej infrastruktury.  – Trzeba przyjrzeć się temu, jak to wygląda od wewnątrz. Prawa zmieniać nie trzeba, ale może potrzebne byłyby wewnętrzne zmiany. Temu, że organy nie monitorują postępowań dyscyplinarnych, winny jest, jak można sądzić, przede wszystkim brak wystarczającego zainteresowania tą problematyką – zaznacza.

 

Prawo a jego egzekwowanie

- W języku angielskim jest takie dobre określenie, które w polskim nie ma dobrego odpowiednika: enforcement gap, czyli luka w egzekwowaniu prawa czy innych norm. I to chyba dobrze opisuje problem, o którym rozmawiamy. W warstwie etycznej w służbie cywilnej promowane powinny być pewne wartości, postawy i zachowania. I owszem, są pewne regulacje, organizuje się szkolenia, ale nie ma monitoringu tego, co leży u podstaw postępowań dyscyplinarnych, czyli przestrzegania tych ram etycznych. Nie rozwija się też tego poziomu zarządzania - mówi mówi dr hab. Grzegorz Makowski, prof. SGH.

Zatrzymaliśmy się na tzw. zarządzeniu etycznym z 2011 roku – było ono pewnym przełomem, ale później niewiele z nim robiono. Miał to być element szerszej reformy służby cywilnej, do której się wówczas przymierzano, a która miała też obejmować wzmocnienie zarządzania etycznego. Ale do reformy nie doszło, a zarządzenie zostało nieco zapomniane. - mówi dr hab. Grzegorz Makowski, prof. SGH.

Zdaniem prof. Makowskiego, obecnie jest tak, że jeśli konkretny dyrektor generalny jest zainteresowany kwestią zarządzenia etycznego, to potrafi zrobić ciekawe rzeczy. Ale to raczej wyjątek niż reguła. Szefowie urzędów nie bardzo są zainteresowani kształtowaniem postaw etycznych. – Tymczasem, w Holandii, na przykład, etyka stanowi stały punkt, regularnych spotkań pracowniczych na poziomie konkretnych komórek w ich administracji. O tym po prostu się tam mówi na co dzień i monitoruje się te kwestie – wskazuje prof. Makowski. I dodaje: - Mogliśmy mieć coś podobnego. Przypomnę jeszcze, że przed laty urzędy zdobywały certyfikaty ISO w zakresie jakości zarządzania. One wymagały również wykazania jak efektywnie egzekwowane są standardy etyczne. To komercyjne narzędzie miała zastąpić kontrola zarządcza. Mechanizm ten, mający działać na rzecz poprawy zarządzania w sektorze publicznym, w tym służbie cywilnej, obejmuje wiele elementów – głównym jest kwestia dbałości o dyscyplinę finansów publicznych, ale jest i cały dział dotyczący zarządzania etycznego. Tymczasem, w corocznych raportach z kontroli zarządczej nie znajdziemy wiele o tych kwestiach. To mógłby być mechanizm przydany do kompleksowego monitorowania jak realizowane są zasady zarządzania etycznego, ale on nie działa, bo nie ma w tym zakresie twardych wymagań czy wskazówek, co robić i nie jest to traktowane przez osoby zarządzające jako istotny element zarządzania w ogóle.

Prof. Grzegorz Makowski poproszony o skomentowanie danych, które zostały nam przekazane, powiedział: - Nie mają danych, bo nikt tego nie wymaga.  

 

Polecamy książki z prawa pracy