Wiele wyzwań przed nowym ministrem pracy
Wśród głównych kandydatów do objęcia sterów w resorcie po odejściu Elżbiety Rafalskiej wymienia się m.in. wiceministra MRPiPS Stanisława Szweda oraz szefową ZUS prof. Gertrudę Uścińską. Wyzwania, jakie przed nimi staną to m.in. sytuacja cudzoziemców na polskim rynku pracy, niedobór pracowników, wzrost wynagrodzeń w tym płacy minimalnej. .

Minister podkreślała w mediach, że nie ma zamiaru rezygnować z mandatu w Parlamencie Europejskim. Pytana, kto zastąpi ją na stanowisku szefa MRPiPS, wskazała, że decyzję w tej sprawie podejmuje premier Mateusz Morawiecki. Zapewniła jednocześnie, że projekty społeczne realizowane przez resort będą kontynuowane. Zmiany w rządzie mają nastąpić na początku przyszłego tygodnia.
Niedobór pracowników na rynku
Według Konfederacji Lewiatan przed nowym ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej wciąż stają duże wyzwania dotyczące rynku pracy: niedobór pracowników, luka kompetencyjna, zmieniające się warunki zatrudnienia. - Niskie wskaźniki bezrobocia nie oznaczają braku problemów. Przede wszystkim tematem są kwestie związane z kształtowaniem wielkości i jakości zasobów pracy. Szczególnie istotne stają się więc działania, które będą zmniejszały bierność zawodową. System świadczeń socjalnych powinien wspierać samodzielność poszczególnych osób i ułatwiać im powrót na rynek pracy - wskazuje Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan.
Jego zdaniem konieczny jest dalszy rozwój sieci placówek opiekuńczych dla dzieci i poważne przyjrzenie się kwestiom opieki nad seniorami. - Dla poprawy sytuacji na zróżnicowanych rynkach lokalnych, warto poszukać instrumentów, które ułatwiają zmianę miejsca zamieszkania w ramach kraju. Konieczne jest stworzenie stabilnego i przewidywanego systemu wspierania podnoszenia kompetencji pracowników tak, aby cały czas były one dostosowywane do zmieniających się potrzeb rynku – mówi.
Ponadto pracodawcy zwracają uwagę, że możliwości rozwoju przedsiębiorstw i gospodarki są zależne od dostępności pracowników, w szczególności tych wykwalifikowanych. - To wymaga poprawy efektywności i przejrzystości procedur związanych z zatrudnieniem cudzoziemców. Nie mniej ważne jest utrzymanie i tworzenie miejsc pracy o wysokiej jakości i wysoko wynagradzanych, co wymaga zaniechania zniesienia limitu składek na ZUS. Pracodawcom przyda się również chwila oddechu od nowych inicjatyw regulacyjnych oraz efektywne wsparcie we wdrażaniu ostatnio wprowadzonych rozwiązań - zaznacza Konfederacja.
Przed następcą minister Elżbiety Rafalskiej stoją również wyzwania na forum Unii Europejskiej. To m.in. kwestia wdrożenia regulacji dotyczących delegowania pracowników, które wpłyną na funkcjonowanie rynku wewnętrznego, jak i powrotu do dyskusji nad zmianami w przepisach dot. koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego.
Potrzebny wzrost wynagrodzeń
Zdaniem wiceprzewodniczącego OPZZ Andrzeja Radzikowskiego nowy minister powinien przyjrzeć się płacom w Polsce. - Wydaje nam się, że w końcu trzeba zawrzeć pakt na rzecz szybszego wzrostu wynagrodzeń, ponieważ w Polsce płaca rośnie, ale nie dogania Europy. W wielu przypadkach nie płaca nie spełnia roli motywacyjnej do podejmowania pracy - uważa.
Zwraca uwagę, że przy dzisiejszych płacach minimalnych niektóre rodziny żyją poniżej minimum socjalnego. - Podstawowym źródłem finansowania rodzin jest wynagrodzenie za pracę, a nie dodatki socjalne - podkreślił Radzikowski.
Wspomniał też o niskim współczynniku aktywności zawodowej w Polsce. - Cieszymy się, że jest niskie bezrobocie, ale współczynnik aktywizacji zawodowej jest jednym z najniższym w UE. A przecież tylko pracujący wypracowują dochód narodowy. Reszta tylko uczestniczy w redystrybucji tego dochodu - dodaje związkowiec.
Jego zdaniem nowy minister powinien też przyjrzeć się sytuacji migrantów - OPZZ zawsze stało na stanowisku, że trzeba być otwartym i wyrażać solidaryzm z innymi krajami, ale trzeba też zadbać, aby migranci nie ulegali dyskryminacji w Polsce. Cudzoziemiec powinien być zatrudniony i wynagradzany tak samo jak polski pracownik - wyjaśnia.
Według Radzikowskiego wyzwaniem jest również system emerytalny. - Chodzi nam głównie o podjęcie sprawy emerytur stażowych i nie wygasania emerytur pomostowych. Powinniśmy zastanowić się jak ten system powinien być skonstruowany, aby emerytura z ZUS pozwalała godnie przeżyć. Aby nie trzeba było uruchamiać dodatkowych programów komercyjnych związanych z oszczędzaniem i pomoc socjalną - mówi. Jak dodaje, polityka społeczna powinna również dawać większe wsparcie przy zakupie mieszkania.
W niedzielnych wyborach do PE kilkoro ministrów uzyskało mandaty europosłów. W PE zasiądą m.in. wicepremier Beata Szydło, szef MSWiA Joachim Brudziński, szefowa MEN Anna Zalewska, minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa, a także rzecznik rządu Joanna Kopcińska.






