Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nakazał inwestorowi rozebrać obiekt letniskowy z przyłączami wodociągowymi i energetycznymi oraz zbiornikiem bezodpływowym na ścieki. Ustalił bowiem, że powstał on bez pozwolenia na budowę. Samowola zrealizowana na działce osoby trzeciej jest do tego niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Inwestor wniósł odwołanie od decyzji. Wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego uchylił ją i przekazał do ponownego rozpatrzenia. Wskazał, że organ pierwszej instancji objął nakazem rozbiórki nie tylko domek letniskowy, ale także przyłącze wodociągowe i energetyczne oraz zbiornik bezodpływowy na ścieki choć nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego, co do tych dodatkowych elementów. Nie wiadomo zatem, czy w tym zakresie nakaz rozbiórki został prawidłowo skierowany.

 

Alicja Plucińska-Filipowicz, Marek Wierzbowski

Sprawdź  
POLECAMY

 

Organ drugiej instancji podkreślił także, że wbrew temu co twierdzi inwestor, złożenie wniosku o zmianę miejscowego planu nie wpływa w żaden sposób na postępowanie w sprawie zgodności z prawem przedmiotowej zabudowy. W momencie orzekania obowiązuje już jeden taki akt i stanowi on źródła prawa. Natomiast jego ewentualna zmiana lub uchylenie może odnieść skutek od momentu jej orzeczenia. Inwestor  złożył sprzeciw od powyższej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim, do którego trafiła sprawa, uznał jednak, że należy ją oddalić.

Czytaj także: NSA: Postępowanie naprawcze blokuje karę >>>

Nie było zagadnienia wstępnego

Inwestor się nie poddał i złożył skargę kasacyjną. Zzarzucił w niej naruszenie prawa procesowego i prawa materialnego. Naczelny Sąd Administracyjny także nie przyznał mu racji. Orzekł, że skarga nie zasługuje na uwzględnianie. Zaakcentowana w niej kwestia prowadzenia przez właściwy organ postępowania planistycznego nie powoduje zaistnienia w sprawie tzw. "zagadnienia wstępnego", które dałoby podstawę do zastosowania art. 97 § 1 pkt 4 kpa i zawieszenia postępowania administracyjnego w sprawie samowoli budowlanej. W ocenie NSA argumentacja skargi w tym zakresie nie była przekonująca. Opierała się ona bowiem w ogólności na orzecznictwie zapadłym w innego rodzaju sprawach, które jedynie wyjaśnia na czym polega "zagadnienie wstępne", jednak bez uwzględnienia istoty postępowania legalizacyjnego w sprawie nakazu rozbiórki i ewentualnego na nie wpływu. Sąd wskazał jednak, że w tym zakresie orzecznictwo sądów administracyjnych akcentuje pogląd, zgodnie z którym przepisy Prawa budowlanego (art. 48-49) nie uzależniają̨ wydania przez organ nadzoru budowlanego decyzji w przedmiocie legalizacji samowoli budowlanej od uprzedniego rozstrzygnięcia wniosku inwestora o zmianę̨ miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

 


 

Strona nie ma wpływu na treść uchwały

NSA podkreślił, że procedura uchwalenia miejscowego planu, którą poprzedza sporządzenie studium jest elementem tworzenia prawa miejscowego i strona nie ma możliwości wpływu na fakt podjęcia uchwały. Przysługują jej jedynie uprawnienia do wystąpienia z inicjatywą do organu uchwałodawczego gminy o podjęcie prac, które będą zmierzały do uchwalenia planu. Jednakże nie stanowi to zagadnienia wstępnego określonego w art. 97 § 1 pkt 4 kpa, ponieważ brak jest związku przyczynowego pomiędzy prowadzonym postepowaniem administracyjnym, a ewentualnym, uchwalonym w przyszłości planem zagospodarowania przestrzennego. Ponadto identycznie należy ocenić inicjatywę̨ o podjęcie prac w zakresie zmiany studium lub planu (np. wyrok NSA z 5 lutego 2013 r., II OSK 1843/11 i wyrok NSA z 11 kwietnia 2013 r., II OSK 2420/11). Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę.

Wyrok NSA z 30 października 2018 r., sygn. akt II OSK 2869/18