Na forum Światowej Organizacji Handlu (WHO) Unia zakwestionowała chińskie przepisy regulujące zatwierdzanie inwestycji w dziedzinie pojazdów elektrycznych (pojazdów na nową energię) i biotechnologii (nasion roślin) oraz zatwierdzanie wspólnych przedsięwzięć międzysektorowych. Przepisy te wprowadzają bowiem wymagania dotyczące osiągów dla zagranicznych przedsiębiorstw prowadzących działalność w Chinach oraz ograniczają gospodarczą i umowną swobodę zagranicznych przedsiębiorstw w zakresie inwestycji i transferu technologii.

- Nie możemy tolerować sytuacji, w której unijne przedsiębiorstwa są zmuszane do transferu cennych technologii, aby móc inwestować w Chinach. Jest to wyraźnie sprzeczne z zobowiązaniami Chin podjętymi w chwili przystąpienia do WTO - mówi Cecilia Malmström, unijna komisarz ds. handlu.

 


 

Tak zwane wymagania dotyczące osiągów zmuszają lub skłaniają europejskie przedsiębiorstwa do transferu technologii do spółek joint venture prowadzonych z chińskimi partnerami w zamian za uzyskanie niezbędnych zezwoleń administracyjnych od władz chińskich. Zagraniczne przedsiębiorstwa są też zobowiązane do prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej w Chinach.

Czytaj również: Zakaz geoblokowania korzystny dla polskich klientów >>

To już kolejne działania podjęte przez UE przeciwko Chinom. W czerwcu Unia zakwestionowała chińskie przepisy o przywozie i wywozie technologii („TIER”) oraz o chińskich spółkach joint venture z udziałem kapitału zagranicznego jako sprzeczne z zasadami WTO dotyczącymi równego traktowania przedsiębiorstw krajowych i zagranicznych oraz nadmiernie ograniczają prawa przedsiębiorstw z UE, między innymi w odniesieniu do patentów.

Wniosek UE rozpocznie postępowanie dotyczące rozstrzygnięcia sporu na forum WTO. Jeśli w ciągu 60 dni konsultacje nie doprowadzą do znalezienia zadowalającego rozwiązania, UE może zwrócić się do WTO o powołanie panelu, który wyda orzeczenie w sprawie zgodności chińskich środków z zasadami WTO.

Czytaj w SIP LEX: