Działające w Polsce zakłady ubezpieczeń i reasekuracji, banki, instytucje płatnicze, firmy inwestycyjne z Wielkiej Brytanii lub z dominującym udziałem podmiotu mającego tam siedzibę mogą spać spokojnie. Podobnie 33 fundusze inwestycyjne, które mają instrumenty finansowe nabyte na brytyjskim rynku zorganizowanym - z danych MF wynika, że łączna wartość aktywów tych funduszy notowanych na rynkach brytyjskich to  1,6 mld zł. We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o zasadach prowadzenia działalności przez niektóre podmioty rynku finansowego ze Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Gibraltaru w związku z wystąpieniem  z Unii Europejskiej, przedłożony przez ministra finansów.

Projekt nosi datę 25 lutego, ale do Rządowego Centrum Legislacji trafił 5 marca, i tego samego dnia został przyjęty przez Radę Ministrów. Nie był przedmiotem uzgodnień, konsultacji publicznych i opiniowania. Leszek Skiba, wiceminister finansów, z uwagi na zbliżający się termin brexitu, tj. 29 marca, powinien ob być pilnie procedowany, tak by został uchwalony przed 30 marca 2019 r.

 



 

Najważniejsze zmiany

Projekt liczy 13 artykułów. Zgodnie z nim w przypadku bezumownego opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię:

  • banki  mające siedzibę w Wlk. Brytanii i Irlandii Płn. oraz Gibraltarze mogą nie dłużej niż przez 24 miesiące od wejścia w życie omawianej ustawy kontynuować wykonywanie umów kredytowych zawartych przed 29 marca br. na podstawie dotychczasowych przepisów;
  • umowy ramowe zawarte z instytucjami płatniczymi mogą  być wykonywane przez 12 miesięcy od wejścia w życie ustawy;
  • umowy ubezpieczenia zawarte w okresie przed dniem brexitu z zakładów ubezpieczeń z siedzibą w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Gibraltarze, które wykonywały działalność na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej mogą być wykonywane na takich samych zasadach jak dotychczas przez 12 lub 24 miesiące od dnia wejścia w życie ustawy;
  • zakłady reasekuracji mające siedzibę w Wlk. Brytanii, Irlandii Płn oraz Gibraltarze  prowadzić działalność w Polsce maksymalnie przez 24 miesiące od dnia wejścia w życie ustawy;
  • umowy w zakresie czynności maklerskich świadczonych polskim klientom mogą być wykonywane przez 12 miesięcy albo do czasu uzsykania zezwolenia KNF na podstawie art. 115 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi;
  • fundusze inwestycyjne mogą utrzymać w swoich portfelach papiery wartościowe i instrumenty finansowe nabyte na rynku zorganizowanym w Wlk. Brytanii  maksymalnie przez 6 miesięcy. MF szacuje, że fundusze przez pół roku dostosują swoje statuty  do wymagań określonych w ustawie o funduszach inwestycyjnych.

Projekt przewiduje, że zacznie obowiązywać od 30 marca 2019 r. To oznacza, że Parlament powinien go przegłosować na najbliższych posiedzeniach. W przypadku Sejmu będzie to od 13 do 15 marca, a senatu od 20 do 23 marca. Ministerstwo Finansów zapewnia, że kierunek zmian został w połowie lutego omówiony z Komisją Europejską.

Niemcy już mają taką ustawę

Okazuje się, że w Niemczech już przyjęto podobna ustawę 12 grudnia 2018 r. W obszarze rynków finansowych pozwala ona na podjęcie działań przez tamtejszego nadzorcę (Bundesanstalt für Finanzdienstleistungsaufsicht, skrót BaFin - odpowiednik KNF). BaFin będzie mógł pozwolić przedsiębiorstwom z UK na kontynuacje działalności przez 21 miesięcy. Zakres tego pozwolenia będzie określony przez BaFin. W obszarze instrumentów pochodnych i ubezpieczeń – będzie obowiązek rejestracji. Ponadto nad podobnymi projektami pracuje obecnie m.in. Belgia i Finlandia.
Konrad Szymański, wiceminister spraw zagranicznych, uważa, że Polska należy do trzech-czterech najlepiej przygotowanych państw pod kątem ograniczania kosztów bezumownego brexitu.  - Rada Ministrów przyjęła pakiet rozwiązań ustawowych, które pozwolą na to, aby przez prawo krajowe w Polsce i w Wielkiej Brytanii po pierwsze stworzyć system ochrony praw obywateli, po drugie - aby ograniczyć tak dalece, jak to jest możliwe, wszelkie koszty, które mogą wystąpić dla przedsiębiorców, w szczególności tych, którzy są związani handlowo, usługowo kooperacją gospodarczą z Wielką Brytanią - tłumaczy Szymański.