Webinar Kontrola Klauzul WIBOR 17 III 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Przedsiębiorcy nie będą wykorzystywać stażystów

Urzędy pracy tworzą czarne listy firm, które przyjmują bezrobotnych na staż, a po jego zakończeniu nie zatrudniają. Niektóre pośredniaki wprowadzają też kary umowne, czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.

"Pracodawcy przyzwyczaili się, że stażysta z urzędu pracy to same korzyści i zero zobowiązań – stypendium dla niego opłaca pośredniak, a firma ma darmową siłę roboczą. Do maja tego roku decyzja o tym, czy zobowiązywać przedsiębiorcę do tego, by następnie zatrudnił bezrobotnego, zależała od woli konkretnego urzędu pracy. Zmiany wymusiła nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz.U. z 2014 r. poz. 598), która weszła w życie 27 maja 2014 r.

Od tego czasu resort pracy kładzie nacisk na osiąganie przez pośredniaki wysokiej efektywności i rozlicza je z wyników. Zależy od nich m.in., czy urzędy otrzymają środki z Funduszu Pracy na nagrody dla pracowników. Służby zatrudnienia zaczęły więc zaostrzać wymagania wobec pracodawców. W zawieranych z nimi umowach nakładają na firmy zobowiązanie do zatrudnienia bezrobotnego po odbytym stażu na co najmniej 3 miesiące (dopiero po takim czasie resort pracy uznaje, że pośredniak skutecznie przywrócił daną osobę na rynek pracy).

– Uzyskanie określonych parametrów efektywnościowych wymusza na nas podpisywanie umów tylko z tymi przedsiębiorcami, którzy zobowiązują się do zatrudnienia bezrobotnego po stażu – przyznaje Jerzy Stupnicki, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Brak sankcji

W obliczu wymagania przez resort pracy efektywności, pośredniaki coraz bardziej uwiera brak w przepisach sankcji, które można stosować wobec nierzetelnych pracodawców. Zdarza się bowiem, że firma deklaruje zatrudnienie bezrobotnych po stażu – często tylko po to, by urząd wybrał właśnie ją – a po jego zakończeniu informuje, że zatrudnienie nie będzie możliwe np. z uwagi na trudną sytuację ekonomiczną. (...)

Kary umowne

Urzędy pracy uważają, że brak sankcji wiąże im ręce. Teoretycznie w takim wypadku mogłyby występować na drogę sądową z pozwami cywilnymi (z żądaniem wykonania umowy lub odszkodowania za jej niezrealizowanie), jednak nie mają na to ani czasu, ani środków. Kontrowersje wzbudza też możliwość stosowania w umowach zabezpieczeń, takich jak np. kary umowne.

– W ustawie o promocji zatrudnienia nie ma do tego podstawy prawnej – twierdzi dr Barbara Godlewska-Bujok, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego.

Zdaniem Jolanty Molskiej-Jerin, radcy prawnego, prowadzącej kancelarię w Warszawie, stosowanie kar umownych przez urzędy pracy jest dopuszczalne, a nawet pożądane. (...)"

Autor:

Polecamy książki biznesowe