Lewiatan ostrzega: ostatni dzwonek żeby uniknąć opłat za emisję CO2
Jeśli rząd nie wyda na czas odpowiedniego rozporządzenia, przedsiębiorstwa nie będą mogły rozliczyć emisji C02 bezpłatnie przyznanymi uprawnieniami, alarmuje Konfederacja Lewiatan. Straty mogą wynieść nawet 1,5 mld zł.
Komisja Europejska i politycy debatują już o kształcie nowego pakietu klimatyczno- energetycznego i o reformowaniu europejskiego systemu handlu emisjami (EU ETS) w czwartym okresie, tj. w perspektywie 2030 roku. Dla przemysłu i energetyki zdecydowanie bardziej palącym problemem jest na dziś wdrożenie rozwiązań trzeciego okresu programowania EU ETS dla lat 2013 - 2020.
Do końca kwietnia br. właściciele instalacji objętych systemem (elektroenergetycznych, cieplnych, przemysłowych) muszą rozliczyć w Krajowym Ośrodku Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBIZE) emisję za 2013 rok, wykorzystując w tym celu przyznane im bezpłatne oraz dokupione na rynku uprawnienia do emisji gazów cieplarnianych.
Niestety, istnieje poważne niebezpieczeństwo, że rząd nie zdąży z wydaniem niezbędnych rozporządzeń, a przedsiębiorstwa nie rozliczą emisji bezpłatnie przyznanymi uprawnieniami i w konsekwencji będą musiały zakupić na rynku całą wymaganą liczbę uprawnień. Według szacunków wartość bezpłatnych uprawnień do emisji w 2013 r. dla instalacji innych niż wytwarzające energię elektryczną wynosi 1,54 mld zł i taki też koszt będzie musiał ponieść polski przemysł w przypadku niewydania rozporządzenia na czas. Polska jest jednym z ostatnich krajów, który nie przyznał jeszcze darmowych uprawnień dla instalacji przemysłowych.
Na wniosek Ministra Środowiska, procedowane są równolegle dwa projekty rozporządzeń Rady Ministrów: jedno dotyczy instalacji nie wytwarzających energii elektrycznej (tj. przemysłowych i ciepłowniczych), zgodnie z art. 10a Dyrektywy o handlu emisjami wspólnym dla wszystkich unijnych instalacji tych sektorów, oraz drugie, dotyczące instalacji wytwarzających energię elektryczną, które wynika z art. 10c Dyrektywy i wiąże się ze zobowiązaniem Polski do wykonania Krajowego Planu Inwestycji (KPI) modernizujących sektor elektroenergetyczny.
Przygotowanie dwóch odrębnych projektów rozporządzeń było racjonalnym posunięciem ze strony MŚ, bo o ile uzgadnianie z Komisją Europejską listy instalacji i wielkości darmowych uprawnień z art. 10a nie nastręczało (prawie) problemów, to rozmowy w sprawie KPI ciągle (prawdopodobnie) trwają. Należy więc ocenić, że energetyka nie otrzyma darmowych uprawnień w terminie i mieć nadzieję, że spółki były przezorne na tyle, aby zakontraktować na rynku potrzebną ilość uprawnień we właściwym cenowo momencie.
To co jest możliwe i o co apelujemy, to przyspieszenie prac rządu nad rozporządzeniem w sprawie instalacji przemysłowych i ciepłowniczych. Zostało ono już przyjęte przez Komitet Europejski Rady Ministrów. Kolejnym krokiem jest Komitet Stały, a następnie skierowanie projektu pod obrady Rady Ministrów, czytamy w komunikacie na stronie Konfederacji Lewiatan.
Więcej: Za brak rządowego rozporządzenia firmy mogą zapłacić ponad 1,5 mld zł, http://konfederacjalewiatan.pl





