Webinar Kontrola Klauzul WIBOR 17 III 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Francja chce rewizji unijnych przepisów o GMO

Kontrowersyjne badanie kwestionujące bezpieczeństwo żywności modyfikowanej genetycznie (GMO) nie stanowi podstawy do podważenia certyfikatów bezpieczeństwa ogłosił francuski rząd. Jednocześnie, na podstawie zaleceń dwóch organów kontroli sanitarnej, domaga się rewizji unijnych przepisów o GMO i pestycydach.

Badanie przeprowadzone przez francuskich specjalistów z Uniwersytetu w Caen wykazało, że szczury karmione przez dwa lata genetycznie modyfikowaną kukurydzą żyły krócej i chorowały na raka. 50 proc. samców i 70 proc. samic szczurów na diecie zawierającej żywność modyfikowaną genetycznie żyło krócej niż zwykle – twierdził główny autor badań dr Gilles-Eric Seralini. W grupie kontrolnej, która karmiona była standardowo, krócej żyło odpowiednio 30 i 20 proc. gryzoni. Szczury karmione GMO chorowały także na raka i cierpiały na poważne uszkodzenia wątroby i nerek.

Podczas badania gryzoniom podawano kukurydzę typu NK603 odporną na glifosat, substancję aktywną herbicydu Roundup firmy Monsanto. Szczury przez cały czas otrzymywały także wodę zawierającą środek chwastobójczy Roundup w ilościach, jakie zostały dopuszczone do użycia w USA.

Dwie francuskie instytucje zajmujące się bezpieczeństwem sanitarnym – Wysoka Rada ds. Biotechnologii (HCB) i Krajowa Agencja Bezpieczeństwa Sanitarnego (ANSES) – w opublikowanych 22 października zaleceniach odrzuciły wnioski badaczy z Uniwersytetu w Caen. Jak napisała HCB, badania „nie kwestionują ustaleń poprzednich ocen GMO”, w których uznano je za bezpieczne.

HCB i ANSES nalegają jednak na konieczność przeprowadzenia szczegółowych badań długoterminowych skutków spożywania GMO, by „odpowiedzieć na pytania społeczeństwa” i „uniknąć wątpliwości”, jakie w opinii publicznej zasiały wyniki badań Seraliniego.
Na początku października opinię w sprawie wyników badania francuskich specjalistów wydała również Europejska Agencja Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). W swoim wstępnym raporcie Agencja stwierdziła, że badanie to nie miało „wystarczającej jakości naukowej” i zwróciła się do badaczy o przedstawienie dodatkowych wyników.

Jednocześnie ekolodzy wskazali, że EFSA od początku swojego funkcjonowania sprzyjała przemysłowi biotechnologicznemu i w swoich decyzjach nie uwzględniała opinii o szkodliwym wpływie GMO na zdrowie i środowisko.

Sam Seralini odrzucił zarzuty EFSA, podkreślając, że nie przekaże więcej informacji na temat przeprowadzonych doświadczeń dopóki Agencja nie wyjawi wszystkich danych dotyczących analizy kukurydzy GMO NK603 i herbicydu Roundup, które zaważyły o uznaniu jej za bezpieczną.

Źródło: www.euractiv.pl

Polecamy książki biznesowe