BEZPŁATNY WEBINAR Jak komunikować ESG, żeby nie narazić się na zarzut greenwashingu? 10 września, g. 14.00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Czy po zlikwidowaniu zakładowej stacji paliw należy wymienić grunt?

Pytanie pochodzi z publikacji Serwis Budowlany: Firma chce zlikwidować (usunąć obiekty naziemne i zbiorniki podziemne) zakładową stację paliw (dwa dystrybutory), która była wykorzystywana na potrzeby własne, teren natomiast wykorzystać do magazynowania materiałów sypkich. Spółka zakłada, że teren jest jej dalej potrzebny i nie chce zakończyć prowadzenia działalności w tym miejscu. Zaznaczyć należy, że w chwili obecnej teren nie jest utwardzony, ale zakładamy, że będzie na materiały sypkie. Czy w takiej sytuacji należy wymienić grunt? Czy można go zostawić takim, jaki jest, skoro i tak pozostanie to terenem przemysłowym (wewnątrz zakładu)?

Odpowiedź:
Grunt wymienia się po stwierdzeniu jego zanieczyszczenia, jeżeli procesy jego oczyszczania są niemożliwe do przeprowadzenia bądź są nieskuteczne. Stwierdzenie zanieczyszczenia gruntu i ziemi przeprowadza się na podstawie rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 1 września 2016 r. w sprawie sposobu prowadzenia oceny zanieczyszczenia powierzchni ziemi - dalej r.s.p.o.z.

Fakt, że przedmiotowy obszar pozostanie terenem przemysłowym, nie oznacza, że firma zostanie zwolniona z obowiązków w zakresie ochrony środowiska wynikających z likwidacji instalacji, jaką jest stacja paliw.

Uzasadnienie:
Pamiętać należy, że stacja paliw należy do przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. Świadczy o tym § 3 ust. 1 pkt 35 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. W związku z powyższym we wcześniej wydanych decyzjach powinien być ustalony zakres monitoringu – zarówno podczas, jak i po likwidacji przedmiotowej instalacji. Konieczność prowadzenia monitoringu po likwidacji stacji może wynikać również z raportu, ewentualnie innych decyzji, zezwoleń i pozwoleń wydanych przez organy ochrony środowiska.

Likwidując zakładową stację paliw, opierać się należy przede wszystkim na przepisach ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane. Jednak prowadzący instalację - w myśl art. 3 pkt 6 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska - dalej p.o.ś. - ma pewne obowiązki w zakresie ochrony środowiska, również po jej zlikwidowaniu.

Istnieje możliwość, że prowadzony dotychczas monitoring nie wykazał zagrożeń dla środowiska wodno-gruntowego. Wówczas likwidacja polega na usunięciu zbiorników podziemnych (odpad) i niwelacji terenu. W przeciwnym wypadku konieczne będą badania grunty pod kątem zawartości substancji ropopochodnych. Badanie takie realizuje się na podstawie przepisów r.s.p.o.z.

Przedmiotowe analizy wykażą, czy w glebie znajdują się substancje powodujące ryzyko szczególnie istotne dla ochrony powierzchni ziemi. Wyniki będzie można odnieść do załącznika nr 1 do r.s.p.o.z., który wskazuje dopuszczalne zawartości w glebie oraz dopuszczalne zawartości w ziemi substancji, zróżnicowane dla poszczególnych właściwości gleby oraz grup gruntów, wydzielonych w oparciu o sposób ich użytkowania - patrz sposób użytkowania jako grunty przemysłowe (obecne i przyszłe).

Wyniki tych badań wskażą również ewentualne dalsze kroki "naprawy" gruntów – w tym jako ostateczne, wymianę gruntów.

W przypadku jeżeli monitoring nie był prowadzony, a istnieją okoliczności wskazujące na możliwość negatywnego oddziaływania instalacji na środowisko, organ ochrony środowiska (starosta) może, w drodze decyzji, zobowiązać prowadzący instalację podmiot do sporządzenia i przedłożenia przeglądu ekologicznego. Powyższe wynika z art. 237 w zw. z art. 241 p.o.ś. W decyzji, o której mowa powyżej, organ może określić zakres przedmiotowy tego przeglądu oraz metody badań. Powyższe uzasadnia fakt, że przedmiotowa instalacja znajduje się w wykazie załącznika 2 pkt 2 do r.s.p.o.z.

W mojej ocenie, warto przeprowadzić badania, o których mowa w r.s.p.o.z., nie tylko w związku z faktem, iż grunt ma zostać utwardzony, ale przede wszystkim ze względu na fakt, że jeżeli wystąpiło zanieczyszczenie gruntów w chwili obecnej łatwiej będzie nad nim zapanować - zanim się rozprzestrzeni. Problem polega na tym, że badania są kosztowne, jednak mniej niż działania naprawcze wynikające ze stwierdzenia, że zanieczyszczenie przedostało się do wód gruntowych i rozprzestrzeniło.

Polecamy książki biznesowe