Najwyższa Izba Kontroli opublikowała w końcu raport na temat afery GetBack. Wskazała w nim, że ponad 9 tys. nabywców obligacji GetBack S.A nie odzyskało zainwestowanych środków w wysokości przekraczającej 2,5 miliarda zł, a intensywne działania nadzorcze i kontrole podjęto dopiero po zaprzestaniu obsługi zobowiązań przez spółkę. Raport uderza przede wszystkim w Urząd Kmisji Nadzoru Finansowego, ale także w Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz  zarząd Giełdy Papierów Wartościowych.

Uwagi do KNF

Najwyższa Izba Kontroli oceniła negatywnie KNF i jej Urząd, bo na odpowiednio wczesnym etapie nie wykryły nieprawidłowości w działalności GetBack S.A. oraz w procesie oferowania i sprzedaży papierów wartościowych. Wskutek tego organ nadzoru nie zrealizował swojego ustawowego celu, jakim jest zapewnienie prawidłowego funkcjonowania rynku finansowego, jego bezpieczeństwa oraz ochrony jego uczestników. Zdaniem NIK, było to spowodowane ograniczoną skalą działań UKNF w ramach posiadanych uprawnień. W raporcie kontrolerzy podkreślają, że przez pierwsze pięć lat działalności spółki UKNF nie przeprowadził w GetBacku ani jednej kontroli, nie zidentyfikował sygnałów wskazujących na nieprawidłowości na podstawie informacji udostępnianych przez spółkę, jej audytorów i inne podmioty z nią współpracujące. Według NIK ponadto, KNF przez wiele lat akceptowała interpretację przepisów ustawy o obrocie instrumentami finansowymi w sposób pozwalający firmom inwestycyjnym na sprzedaż obligacji korporacyjnych, w tym GetBack S.A., bez konieczności zawierania z klientem umowy na świadczenie usług maklerskich. Wskutek tego unikano przeprowadzania testów adekwatności oferowanych instrumentów finansowych, a nabywcy obligacji nie byli zapoznawani z ryzykiem związanym z inwestycją. W opublikowanym popołudniu stanowisku UKNF wskazuje, że jest obecnie na etapie wdrażania działań mających na celu realizację zaleceń zawartych w wystąpieniu pokontrolnym NIK. - Mając świadomość znaczenia zaufania dla właściwego funkcjonowania rynku finansowego, obecne kierownictwo Urzędu prowadzi zdecydowane działania zmierzające do ograniczenia ryzyka wystąpienia podobnych sytuacji w przyszłości, a także do dalszej profesjonalizacji funkcjonowania Urzędu i podnoszenia jego sprawności i efektywności - czytamy w stanowisku UKNF. Urząd zastrzega jednak, że nie zgadza się ze wszystkimi wnioskami z raportu.

 


Uwagi do zarządu GPW

Jeśli chodzi o ocenę działań Zarządu Giełdy, to choć dopuszczenie i wprowadzenie przez zarząd Giełdy Papierów Wartościowych GetBack S.A. do obrotu giełdowego odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami, to według NIK zabrakło faktycznego nadzoru nad przygotowaniem dla zarządu opinii w sprawie dopuszczenia obligacji i akcji GetBack S.A. do obrotu giełdowego.

- Opinie te zawierały znacząco zaniżoną wielkość zobowiązań spółki i nie zostały zweryfikowane. To na ich podstawie zarząd giełdy uznał, że może dopuścić papiery wartościowe GetBack S.A. do obrotu i nie występują zagrożenia dla inwestorów. Oznacza to, że dopuszczenie papierów wartościowych do obrotu na rynku regulowanym było w rzeczywistości uzależnione od oceny sytuacji finansowej GetBack dokonanej przez jednego pracownika, przy braku mierzalnych jej kryteriów i faktycznego nadzoru nad tą oceną  - uważa NIK.

Według raportu Izby, dodatkowo zarząd giełdy wzmocnił wizerunek GetBack S.A., przyznając spółce w lutym 2018 r. nagrodę za optymalne wykorzystanie rynków GPW, mimo że w grudniu 2017 r. otrzymał zawiadomienie sygnalisty o nieprawidłowościach w działalności spółki, podważających rzetelność wyceny jej aktywów.

Uwagi do UOKiK

Z kolei działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie GetBack  były zasadne, ale też długotrwałe i niepełne, co ograniczało ich skuteczność. Według NIK informacje od konsumentów o potencjalnych nadużyciach i nieprawidłowościach w działalności windykacyjnej GetBack S.A. wpływały do UOKiK już od listopada 2014 r. Pisma dotyczyły stosowania przez spółkę nieuczciwych praktyk rynkowych przy dochodzeniu przez nią wierzytelności. Co prawda w w UOKiK zarejestrowano 100 sygnałów konsumenckich dotyczących takich praktyk, a w latach 2015-2018 urząd prowadził trzy postępowania wyjaśniające oraz jedno w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, a na spółkę została nałożona kara w wysokości ponad 5 mln zł, ale NIK zwrócił zarzucił, że wszystkie działania i postępowania były zbyt długotrwałe. W jednym przypadku termin przekroczono o ponad 1,5 roku. - Wpływało to niekorzystnie na sytuację osób, wobec których kierowane były agresywne działania windykacyjne spółki - oceniła Izba. Według NIK ponadto prezes UOKiK niezasadnie zaniechał wydania decyzji tymczasowej nakazującej GetBack S.A. zaprzestanie praktyk windykacyjnych naruszających zbiorowe interesy konsumentów jeszcze przed zakończeniem postępowań. W związku z tym o kilkanaście miesięcy opóźniono wyeliminowanie tych praktyk i zwiększyła się liczba konsumentów nimi dotkniętych.