Dr Tomasz Dybek, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii podkreśla, że czarę goryczy przelała wczorajsza zapowiedź rządu o podwyższeniu płacy minimalnej. - Sytuacja jest irytująca. Najniższa płaca wśród terapeutów wynosi nawet 2300 zł. Domagamy się 500, 600 zł podwyżki, i nie możemy się jej doprosić, a tu nagle rząd znajduje dodatkowe pieniądze i podwyższa znacząco płace minimalną - mówi.

Fizjoterapeuci i diagności podkreślają, że minister zdrowia nie wywiązał się z obietnic, bo zapowiadał, że dyrektorzy szpitali dostali dodatkowe pieniądze, które mają dać na podwyżki dla grup zawodowych pomiętych do tej pory przy podwyżkach. - Tylko około 30 proc. pracowników objętych porozumieniem z 30 maja dostało jakiekolwiek podwyżki – przekonuje dr Dybek.


Fizjoterapeuta sam planuje i zmienia leczenie, a pacjenci dzwonią do NFZ - czytaj tutaj>> 


Zawiesili w maju protest

Przedstawiciele Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych (KZZPMLD) wspólnie z reprezentantami Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii (OZZPF) 21 maja rozpoczęli protest głodowy, domagając się m.in. podwyżek. Po 11 dniach zawiesili go, mówiąc wtedy, że dają ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu "kredyt zaufania". Zapowiedzieli również, że wrócą do głodówki, jeśli do 1 września ich postulaty nie zostaną zrealizowane.

Sprawdź w LEX: Jak prawidłowo podwyższyć wynagrodzenie rehabilitantów i fizjoterapeutów? >

Po zawieszeniu majowego protestu MZ "zapewniało przedstawicieli obu grup zawodowych, że zajmie się monitorowaniem spotkań z dyrektorami szpitali i przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia, które skutkować miało wzrostem poziomu wynagrodzeń pracowników podmiotów leczniczych, w tym pracowników należących do grupy zawodowej diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów oraz techników medycznych".

Zdaniem przedstawicieli wymienionych grup zawodowych, spotkania z przedstawicielami NFZ, dyrekcjami wybranych szpitali i związkowcami odbyły się w większości województw, nie objęły jednak wszystkich publicznych placówek.

Sprawdź w LEX: Czy fizjoterapeuta musi mieć pieczątkę? >

Dr Dybek podkreśla, że "kredyt zaufania przyznany MZ wyczerpuje się" i dlatego związkowcy zapowiadają, że od 23 września podejmą "radykalne kroki" i przestają "ratować chory system". - Nie bierzemy dodatkowych prac, jeśli jesteśmy chorzy – dbamy o zdrowie. Zaczynamy dbać o siebie, bo za chwilę nie będzie nas wcale - przekonuje.

Związkowcy podają, że resort zdrowia "mimo gróźb związkowców wyznaczył termin wspólnego spotkania na koniec września".

Protest diagnostów i fizjoterapeutów trwa do maja tego roku. Najpierw w ramach akcji "Maj bez fizjoterapeutów" fizjoterapeuci oddawali krew, a potem przystąpili do strajku włoskiego polegającego na skrupulatnym wykonywaniu obowiązków i edukowaniu pacjentów o znaczeniu fizjoterapii. W połowie maja, na wspólnej konferencji z diagnostami, informowali też o akcji wysyłania pism do dyrektorów zatrudniających ich placówek, prosząc o podwyżkę wynagrodzeń, oraz występowania, m.in. do NFZ, z pytaniem, ile jest na to środków.

Czytaj w LEX:

Samorząd zawodowy fizjoterapeutów >

Odpowiedzialność cywilna fizjoterapeuty >

Standardy ustawowe wykonywania zawodu fizjoterapeuty >

Uzyskiwanie prawa wykonywania zawodu przez fizjoterapeutów - konieczne czynności >