Placówka nie może "planować" znacznego opóźnienia wizyty pacjenta
Przychodnia albo inna placówka medyczna nie może z góry zakładać, że wizyta lekarska będzie opóźniona, bo świadczy to o złej organizacji pracy - wskazał w decyzji wydanej w stosunku do jednego z podmiotów Rzecznik Praw Pacjenta. Lecznica zdecydowała się jednak skierować do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny przychylił się jednak do argumentacji RPP wskazując, że podmiot musi zapewnić, by do opóźnień dochodziło jak najrzadziej.

Jak wskazano, w toku kontroli przeprowadzonej przez rzecznika praw pacjenta wykazano, że w placówce medycznej do ponad godzinnych opóźnień wizyt lekarskich dochodzi w przypadku średnio 20 proc. wizyt (87 na 462 przyjętych pacjentów). Niektórym w ogóle odmówiono przyjęcia ze względu na zakończenie pracy przez lekarza. W toku wyjaśnień placówka wskazywała, że pacjenci byli przy zapisie informowani o dokładnej porze, o której powinni stawić się w poradni w dniu wizyty zgodnie z harmonogramem, jednak godziny te w wielu przypadkach nie były dotrzymywane. Z tego powodu RPP wydał decyzję, w której wskazał, że godziny przyjęć pacjentów przez lekarzy i innych pracowników medycznych nie mogą być orientacyjne.
Godziny przyjęcia pacjentów mogą ulegać zmianie w trakcie udzielania świadczeń, lecz przesądzanie z góry o takich zmianach i podawanie pacjentom „orientacyjnej” godziny przyjęcia świadczy o organizacji procesu bez zachowania należytej staranności i może skutkować ograniczeniem praw pacjentów w zakresie przyjęcia w terminie, o którym pacjent został poinformowany lub brakiem udzielenia świadczenia w ogóle z uwagi na znaczne opóźnienie - podkreślił Bartłomiej Chmielowiec, RPP.
WSA podtrzymuje decyzję
Placówka medyczna zdecydowała się na zaskarżenie decyzji RPP do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który badał sprawę, przychylił się jednak do argumentacji RPP. W uzasadnieniu wyroku (sygn. akt V SA/Wa 2871/25) podkreślono, że podmiot powinien tak zorganizować proces udzielania świadczeń zdrowotnych, aby nie dochodziło do opóźnień w przyjmowaniu pacjentów na ustalone godziny wizyt. Należy przy tym wyważyć liczbę pacjentów i zakres udzielanych im świadczeń z godzinami wyznaczonymi na wizyty, czego w tym przypadku zabrakło.
Jak podkreśla RPP, wyrok WSA można uznać za przełomowy. Jego zdaniem, pokazuje to kierunek, w jakim powinien zmierzać proces organizacji świadczeń. Jak zaznacza, choć opóźnienie może się zdarzyć (chociażby z uwagi na indywidualizację przypadku rozpoznania u danego pacjenta), nie można czynić z niego trwałej praktyki i odgórnie zakładać występowania przesunięć. Rolą podmiotu jest bowiem zapewnienie pacjentom rzetelnych zasad przyjęcia i dołożenie starań, aby nie występowały uciążliwości związane z opóźnieniami, a pacjenci mieli możliwość uzyskania świadczenia.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






