Wnioski o dofinansowanie części kosztów związanych z kupnem sprzętu informatycznego w przychodniach Podstawowej Opieki Zdrowotnej można składać od środy tego tygodnia.  Do łódzkiego oddziału NFZ wpłynęły dwa, ale blisko 60 specjalistów przyszło na środowe spotkanie w sprawie warunków, które trzeba spełnić, by otrzymać częściowy zwrot kosztów poniesionych na zakup komputerów i oprogramowania.

- Zainteresowanie jest duże – potwierdza Anna Leder, rzecznik prasowy Łódzkiego Oddziału NFZ. – Sporo lekarzy dzwoni, by dopytać o szczegóły. Pierwsze telefony w tej sprawie mieliśmy we wtorek zaledwie godzinę po opublikowaniu na stronie centrali NFZ zarządzania w sprawie zasad przyznawania dofinansowania.

Na jakie zabiegi rehabilitacyjne może wystawić skierowanie lekarz POZ czytaj tutaj>>
 

Mają czas do 15 grudnia

Chodzi o zarządzenie prezesa NFZ, które określa warunki rozliczania wydatków poniesionych na informatyzację przez praktyki lekarzy rodzinnych. Lekarze rodzinni mogą ubiegać się o dofinansowanie części wydatków poniesionych na: zakup urządzeń informatycznych, oprogramowanie oraz zwrot części kosztów niezbędnego szkolenia, które związane jest z informatyzacją.

Anna Leder przypomina, że we wniosku złożonym do wojewódzkiego oddziału NFZ lekarz może starać się o zwrot części kosztów za sprzęt zakupiony do 15 grudnia 2018 r. Bo to jest ostateczny termin składania wniosków.

Lekarze oprócz wniosku muszą złożyć także faktury za sprzęt i oprogramowanie zakupione w 2018 r. - Do wniosku można także dołączyć faktury za sprzęt, który został zakupiony po 6 listopada, czyli w dniu, kiedy ukazało się zarządzenie prezesa NFZ – podkreśla Anna Leder.

 


Maksymalnie 36 tys. zł

Kwota dofinansowania zakupu urządzeń informatycznych i oprogramowania oraz niezbędnego szkolenia świadczeniodawcy dla jednego świadczeniodawcy nie może przekroczyć 65 proc. poniesionych wydatków bez podatku VAT w całym 2018 r.

Jeden lekarz podstawowej opieki zdrowotnej będzie mógł otrzymać 3,5 tys. zł dofinansowania. Maksymalne dofinansowanie dla jednego podmiotu może wynieść 36 tys. zł. (chodzi o dofinansowanie na cztery lokalizacje, gdy w każdej z nich przyjmuje czterech lekarzy rodzinnych).

Wysokość dofinansowania dla jednego świadczeniodawcy jest uzależniona wprost proporcjonalnie od liczby lekarzy POZ wystawiających zaświadczenia lekarskie. - Dofinansowanie może zostać przyznane na nie więcej niż czterech lekarzy POZ wystawiających zaświadczenia lekarskie w jednym miejscu udzielania świadczeń. W przypadku przychodni  udzielających świadczeń w więcej niż jednym miejscu, mogą one otrzymać dofinansowanie na nie więcej niż cztery miejsca udzielania świadczeń – wyjaśnia Adam Niedzielski, zastępca prezesa NFZ ds. Operacyjnych.

Czy lekarz POZ może zaordynować leki zlecone przez psychiatrę czytaj tutaj>>
 

50 mln do podziału

Przypomnijmy, że aby zachęcić lekarzy rodzinnych do wystawiania e-zwolnień, które mają być obowiązkowe od 1 grudnia 2018 r., minister zdrowia przeznaczył 50 mln zł na dofinansowanie kosztów związanych z zakupem komputerów i oprogramowania w POZ.

W walce o dofinansowanie ważny jest czas. Lekarze muszą składać wnioski jak najszybciej, bo pula jest ograniczona, a decyduje kolejność wpływu wniosków do oddziału Funduszu.

Dyrektor oddziału w ciągu dwóch tygodni od złożenia wniosku ma wydać decyzję i przelać środki na wskazane konto. Rozpatrzenie i zatwierdzenie wniosków o udzielenie dofinansowania ma potrwać do 31 grudnia 2018 r.

 


Potrzebne systemowe rozwiązania, a nie zastrzyk

Monika Kowalska, rzecznik prasowy Federacji Porozumienie Zielonogórskie zrzeszającej lekarzy rodzinnych podkreśla, że pieniędzy na informatyzację jest za mało.

- Nie podoba nam się to, że zamiast wprowadzić systemowe rozwiązania, ministerstwo daje jednorazowy zastrzyk pieniędzy i na dodatek jeszcze wprowadza zasadę „kto pierwszy włoży wniosek, ten może liczyć na zwrot” – mówi Kowalska.

Porozumienie Zielonogórskie oraz Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia podkreślają, że chcą, by ministerstwo zdrowia zaproponowało systemowe rozwiązania np.: polegające na wzroście stawki kapitacyjnej, gdyż wydatki związane z informatyzacją praktyk lekarskich POZ to nie tylko zakup komputerów i  oprogramowania, ale także np.: coroczne wydatki związane z serwisowaniem sprzętu i opłacaniem licencji, a tego resort nie uwzględnia.

- 50 mln zł przeznaczonych na informatyzację nie rozwiązuje najważniejszego problemu – podkreśla Monika Kowalska. - Od 1 grudnia wszyscy lekarze mają obowiązkowo wstawiać zwolnienia w wersji elektronicznej, ale nie ma na to szans, by wszyscy byli na to gotowi. Teraz zaledwie połowa aktywnych lekarzy wystawia e-zwolnienia. Jeśli nie wprowadzi się fakultatywności w wystawianiu e-zwolnień, grozi nam chaos organizacyjny.

Lekarze rodzinni podkreślają, że termin grudniowy jest nieszczęśliwy jeszcze z innego powodu: to okres wzmożonych zachorowań na wszelkie infekcje, więc i szczyt zapotrzebowania pacjentów na zwolnienia.

Sprawy związane z e-zwolnieniem mają być jednym z tematów poruszanych na kolejnym spotkaniu lekarzy rodzinnych w ministerstwie zdrowia, które odbędzie się 14 listopada.