Zamówienie leków na receptę przez internet szansą dla miejsc z mniejszą liczbą aptek?
Propozycja poszerzenia możliwości sprzedaży leków przez apteki również o te preparaty, które są dostępne wyłącznie na receptę, za każdym razem budzi duże emocje. Dyskusja powraca wraz z kolejną propozycją w tej sprawie. Z jednej strony mówi się o tym, że e-recepty znacząco ułatwiają kwestie weryfikacji (inaczej niż u naszych zachodnich sąsiadów), a sprzedaż wysyłkowa to szansa dla pacjentów bez łatwego dostępu do aptek. Z drugiej strony padają argumenty o trudnym nadzorze i ryzykach dla bezpieczeństwa.

Przypomnijmy, że obecnie przez internet bezpośrednio można kupić jedynie leki dostępne bez recepty (OTC). Taka sprzedaż jest ściśle regulowana prawnie – m.in. w rozporządzeniu ministra zdrowia z 2015 r. w sprawie wysyłkowej sprzedaży produktów. W zeszłym roku nieco złagodzono jego zasady, dodając kolejne sposoby na zamówienie leków (m.in. za pośrednictwem aplikacji mobilnych). Generalnie w większości przypadków możliwe jest zarezerwowanie danego leku, nawet takiego, który wymaga posiadania recepty, np. przez stronę internetową apteki. Nie dostarczy nam go jednak kurier – musimy osobiście udać się do danej placówki i przedstawić naszą receptę. Dopiero wówczas farmaceuta ma prawo sprzedaż nam dany produkt. Trzeba przy tym odróżnić produkty lecznicze (również te dostępne bez recepty) od suplementów diety – te nie podlegają regulacjom prawa farmaceutycznego.
Lepszy dostęp zwłaszcza dla pacjentów wykluczonych
Ostatnio propozycję w zakresie wprowadzenia regulacji sprzedaży wysyłkowej również leków na receptę przygotowała Fundacja na Rzecz Pacjentów. To projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego, który pozwalałby na dopuszczenie sprzedaży takich produktów leczniczych w momencie, gdy recepta została wystawiona w formie elektronicznej. Nie byłoby to jednak możliwe w każdej sytuacji, przewidziano bowiem kilka wyłączeń. Sprzedaż leków przez internet byłaby niemożliwa m.in. w momencie, gdy zawierają one środki odurzające, substancje psychotropowe lub nowe substancje psychoaktywne, które zostały wskazane w odrębnych przepisach. Za naruszenie zakazu groziłyby jednocześnie surowe kary finansowe (do 500 tys. zł) oraz cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki bądź punktu aptecznego.
Dr Wiktor Krzymowski, adwokat, ekspert w zakresie prawa medycznego i farmaceutycznego, adiunkt Akademii Leona Koźmińskiego, który przedstawiał projekt w Sejmie na spotkaniu zespołu ds. regulacji rynku aptecznego i produktów leczniczych, zaznacza, że zmiana przepisów w kierunku zaproponowanym w projekcie mogłaby pomóc walczyć z wykluczeniem zdrowotnym, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach i miejscach, w których dostęp do aptek jest utrudniony. Byłoby to też ułatwienie dla pacjentów, którzy przyjmują leki, do których dostęp nie rozkłada się równomiernie w skali kraju. Zdarzają się sytuacje, w których muszą udać się na drugi koniec kraju, by wykupić lek w miejscu, w którym akurat jest on osiągalny. Jednocześnie, jak zaznacza prawnik, projekt nie wprowadza zmian w sprzedaży wysyłkowej leków bez recepty – utrzymano w nim ograniczenie dla leków, których wydawanie jest uzależnione od wieku pacjenta oraz wyłączono z systemu placówki obrotu pozaapatecznego (np. supermarkety, sklepy e-commerce).
Celem projektu nie jest zwiększenie liczby aptek stacjonarnych, ale zwiększenie dostępności leków dla pacjentów. Alternatywą dla projektu — prowadzącą zarówno do zwiększenia dostępności leków, jak i wzrostu liczby aptek — byłoby uchylenie albo zliberalizowanie „Apteki dla Aptekarza”, co byłoby rozwiązaniem optymalnym. Przez długi czas sprzedaż leków OTC w e-aptekach była w Polsce zakazana. Dzięki wyrokowi TSUE zakaz ten zniesiono. W efekcie coraz więcej osób robi w ten sposób zakupy leków. Może więc warto zrobić kolejny krok i rozpocząć dyskusję o możliwości kupowania przez internet również leków na receptę. Skoro w innych europejskich krajach to działa, dlaczego miałoby nie zadziałać u nas? – mówi dr Krzymowski.
Jak podkreśla ekspert, trwająca właśnie dyskusja nad ustawą o receptach wydaje się naturalną okazją, by uwzględnić w niej takie rozwiązanie — w szczególności z myślą o osobach starszych i niepełnosprawnych.
Jeśli chodzi o inne kraje europejskie, w kilku z nich istnieje możliwość zamówienia leków online. Tak jest na przykład w Niemczech, jednak ze względu na to, że nasi zachodni sąsiedzi nie mają odpowiednika polskiej e-recepty, wymaga to najczęściej przesłania recepty pocztą do danej apteki. Część leków jest z tej możliwości wyłączona – chodzi przede wszystkim o leki psychotropowe.
Wygoda kontra bezpieczeństwo?
Na to, że zamówienie leków w internecie mogłoby być logicznym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę fakt, że obecnie e-recepty są w Polsce powszechne, zwracał również uwagę podczas ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych Ziemowit Bagłajewski z Fundacji Forum Konsumentów. Jak zaznaczył, zmiany w prawie farmaceutycznym są konieczne nie tylko ze względu na ostatni wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (w którym zobowiązano Polskę do zmian regulacji obecnie całkowicie zakazujących reklamy aptek), ale również po to, by wprowadzić rozwiązania korzystne dla pacjentów-konsumentów i zwiększyć dostępność do produktów leczniczych.
- Konsument nie za bardzo interesuje się interesami majątkowymi aptek związanymi z funkcjonowaniem w jednym czy w drugim modelu, bardziej interesuje się tym, ile finalnie za to wszystko w danej aptece zapłaci. Bardziej interesuje się również tym, że chociaż ma w kieszeni telefon z aplikacją Internetowego Konta Pacjenta, z receptą, którą może zrealizować elektronicznie, nie może tego leku na receptę zamówić przez internet, z dostawą do domu - wskazał Bagłajewski.
Trzeba przy tym zaznaczyć, że sprzedaży leków przez internet od lat jest przeciwna Naczelna Izba Aptekarska. Już w 2018 r. w stanowisku do złożonego w Sejmie projektu wskazywano, że jest to zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjenta. Wskazywano przy tym np. bardzo trudny nadzór nad ewentualnymi fałszywkami, brak realnych możliwości sprawdzenia, w jakich warunkach leki są transportowane, ryzyko pomyłek i dostarczenia leku nie do tej osoby, albo też ryzyko utraty właściwości substancji przez niewłaściwe warunki przechowywania.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





