WEBINAR Centralna e-rejestracja – wyzwania i praktyka wdrożenia
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Tysiąc medyków może wypaść z zawodu. Lekarze chcą odwołania wiceminister zdrowia

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej zwróciło się z apelem do premiera o odwołanie wiceminister zdrowia Katarzyny Kęckiej. Powód to brak współpracy wiceminister z samorządem lekarskim. Chodzi m.in. o spór dotyczący terminu udokumentowania znajomości języka polskiego przez lekarzy z Ukrainy. Prawo wykonywania zawodu może stracić aż tysiąc z nich.

ministerstwo zdrowia
Źródło: ilman2007 - Praca własna | Prawa autorskie: CC BY-SA 4.0 pl

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Katarzyna Kęcka ma za zadanie m.in. współpracować z samorządami, związkami zawodowymi i innymi organizacjami zrzeszającymi medyków. Naczelna Rada Lekarska jednak krytycznie ocenia jej pracę i wnioskuje o odwołanie Katarzyny Kęckiej ze stanowiska wiceministry zdrowia. Zarzuca przede wszystkim utrzymujący się od wielu miesięcy brak jakiejkolwiek współpracy z samorządem lekarskim w sprawach związanych z funkcjonowaniem sytemu ochrony zdrowia. Jak argumentuje samorząd lekarski w piśmie do premiera, zabrakło konsultacji nawet w sprawie planowanych zmian w ważnej dla środowiska lekarskiego ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Czarę goryczy środowiska lekarskiego przelała wszczęta w Naczelnej Izbie Lekarskiej kontrola realizacji dotacji w trybie uproszczonym na miesiąc przed terminem Krajowego Zjazdu Lekarzy, który dokona wyborów nowych władz samorządu na kolejną kadencję. Taki tryb kontroli uruchamiany jest tylko w przypadkach uzasadnionych charakterem sprawy lub pilnością przeprowadzenia czynności kontrolnych (art. 51 ust. 1 ustawy o kontroli w administracji rządowej). Samorząd odbiera to jako niezasadną ingerencję organu administracji rządowej w autonomiczne procesy wyborcze w samorządzie lekarskim.

Czytaj także: Ministerstwo Zdrowia i samorząd lekarski idą na noże. Chodzi o rozliczenie dotacji

Na mocy ustawy, której jeszcze nie uchwalono

Ale czarne chmury nad współpracą samorządu lekarskiego z przedstawicielką MZ zbierały się od tygodni. Brak zgody między MZ a NIL dotyczy też rozliczenia lekarzy z Ukrainy ze znajomości języka polskiego. Do 1 maja mieli ono obowiązek dostarczyć do okręgowej rady lekarskiej dokumentu potwierdzającego znajomość języka polskiego na poziomie co najmniej B1. Przedstawiciele samorządu przypominają podstawę prawną, czyli art. 30 ust. 4 ustawy z dnia 15 maja 2024 r. o zmianie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz niektórych innych ustaw. Ci, którzy nie zrobili tego do 1 maja, mogą utracić prawo wykonywania zawodu lekarza albo lekarza dentysty. Na 3 tys. lekarzy narodowości ukraińskiej ok. tysiąc to osoby, które nie dostarczyły do tej pory certyfikatu znajomości języka polskiego.

Ministerstwo Zdrowia 30 kwietnia 2026 r. skierowało do prezesów okręgowych rad lekarskich pismo, w którym sugeruje, by organy samorządu przy podejmowaniu uchwał o utracie prawa wykonywania zawodu lekarzy z Ukrainy uwzględniały fakt „prawdopodobnego uchylenia” podstawy prawnej do ich podjęcia. MZ proceduje bowiem projekt nowelizacji, która przedłuża termin okazana wspomnianych dokumentów do 1 maja 2027 r.

To pierwszy znany prezydium NRL przypadek, w którym urzędnik Ministerstwa Zdrowia w randze wiceministra wprost zachęca do niestosowania obowiązującego prawa. Dzieje się tak na mocy projektu ustawy, która nie została jeszcze uchwalona przez Sejm, nie przeszła procedury legislacyjnej w Senacie i nie została podpisana przez prezydenta - zauważa NRL.

„Kęcka uderza w fundamenty”

W ocenie prezydium NRL, to nie tylko uderza w fundamenty praworządności, ale także stanowi zamach na niezależność samorządu lekarskiego zagwarantowaną w art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich. - Żaden przepis nie upoważnia ministra zdrowia do wydawania organom samorządu lekarskiego wytycznych dotyczących realizacji zadań dotyczących przyznawania i wygaszania uprawnień do wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty. Tym bardziej niedopuszczalne jest oczekiwanie, że samorząd lekarski miałby podejmować działania, które stoją w sprzeczności z obowiązującym prawem - argumentuje NRL.

Przypomina, że lekarze cudzoziemcy mieli blisko dwa lata na zdanie egzaminy językowego, a Ministerstwo Zdrowia, jeśli chciało ten termin zmienić, mogło z odpowiednim wyprzedzeniem przedłożyć Sejmowi stosowny projekt ustawy. Przedstawiciele samorządu dodają, że Katarzyna Kęcka nie podejmowała żadnego dialogu z Naczelną Izbą Lekarską w sprawie przedłużenia terminu, a pismo skierowane na jeden dzień przed upływem tej daty było pierwszym kontaktem ze strony MZ w tym temacie.

- Zachęcając do niestosowania obowiązującego prawa, pani Katarzyna Kęcka kompromituje nie tylko siebie, ale przede wszystkim urząd, na który została powołana - twierdzą  przedstawiciele NRL.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej