Trwa dyskusja, kiedy i jak mają szczepić pielęgniarki
W tym sezonie szczepień pielęgniarki nie mogą chodzić po prywatnych mieszkaniach i domach pomocy społecznej, aby zaszczepić seniorów Spikevaxem przeciwko COVID-19. Choć nie wszystkie pielęgniarki są entuzjastkami szczepień poza przychodniami i aptekami, to domagają się formalnego zrównania uprawnień z farmaceutami. Postulują też, aby w kolejnych latach powstały mobilne zespoły szczepionkowe, aby dotrzeć z takim świadczeniem do jak największej liczby zainteresowanych Polaków.

Ministerstwo Zdrowia nie zgodziło się, aby w sezonie 2025/2026 pielęgniarki chodzące z prywatnymi indywidualnymi wizytami po pacjentach albo np. obsługujące ich większą liczbę w domach pomocy społecznej, mogły ich szczepić przeciwko COVID-19 preparatem Spikevax. Chodzi o to, że uniemożliwia się składanie zapotrzebowania na te szczepionki przez osoby wykonujące praktyki zawodowe pielęgniarki w ramach umowy z NFZ. Szczepienia te wykonywane więc mogą być jedynie przez przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) bądź punkty szczepień w aptekach ogólnodostępnych które mają umowę z NFZ na realizację tej usługi.
Sprawdź w LEX: Kto jest administratorem danych osobowych osób zaszczepionych w aptece? >
Choć w tym sezonie jesienno-zimowym mocno reklamuje się szczepienia w aptekach, to pielęgniarki chciałyby, aby ich możliwości szczepienia były podobne do tych, jakie mają farmaceuci. Nie chodzi tylko o konkurencję pomiędzy tymi zawodami, ale też troskę o zwiększenie wyszczepialności. Dyskusja na ten temat rozpaliła w środę obrady parlamentarnego zespołu ds. pielęgniarek i położnych. Jak podkreślała Zofia Czyż, wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, obecna sytuacja ogranicza szczepienne zadania pielęgniarek w terenie do profilaktyki i pogadanek z pacjentami.
Zobacz procedurę w LEX: Postępowanie z dokumentacją medyczną dotyczącą szczepień obowiązkowych >
Szczepienia apteczne połowicznym sukcesem
Choć urzędnicy chwalą się rosnącą liczbą szczepień dzięki ich umożliwieniu w aptekach (pisaliśmy o tym w tekście Nowe szczepienia w aptekach), to nadal daleko do zadowalających rezultatów. Dlatego pomocne byłyby w akcji szczepiennej także pielęgniarki.
Celem jest, aby w kraju, w którym wyszczepialność jest na poziomie 5 proc., pacjent miał możliwość zaszczepić się wszędzie, gdzie zetknie się z taką rekomendacją – podkreślała Natalia Skarbek z Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób infekcyjnych.
Andrzej Tytula, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, zaznaczył, że w sprawie wykluczenia pielęgniarek ze szczepień interweniował już u Głównego Inspektora Sanitarnego Pawła Grzesiowskiego, aby tę sytuację jednoznacznie rozwiązać - z korzyścią dla pielęgniarek - w kolejnym sezonie szczepień.
Czytaj też w LEX: Dylematy związane z zapewnieniem skuteczności realizacji obowiązku wykonania obowiązkowych szczepień ochronnych >
Co do zasady, środowisko chciałoby, aby chętne pielęgniarki mogły oferować też szczepienia, zwłaszcza że siostry chodzące po domach prywatnych albo DPS-ach zajmują się głównie seniorami, a więc osobami bardziej narażonymi na infekcje (zarówno COVID-19 jak i zwykłą grypą). Nie oznacza to jednak, że wszyscy są entuzjastami tego rozwiązania i widzą same korzyści. Przykładowo, preparat Spikevax jest przechowywany w stanie zamrożenia, a następnie przekazywany do dystrybucji w warunkach zimnego łańcucha - ze względu na rozbudowaną sieć dystrybucji może być zdatny do zaszczepienia pacjenta nawet jedynie przez okres około dwóch tygodni. Dlatego Alicja Spaczyńska-Ratajczak z Kolegium Pielęgniarek i Położnych Rodzinny w Polsce zauważyła, że szczepienia w terenie to nie taka prosta sprawa. Spaczyńska-Ratajczak była sceptyczna, czy znajdą się dużo pielęgniarek, które będą chętne do szczepienia w terenie i jednocześnie zainwestowania w sprzęt do przechowywania szczepionek (wraz z monitoringiem), dodatkowym wyposażeniem, zbiórką odpadów medycznych itp.
Dobrze byłoby też ujednolić uprawnienia do oceny pacjentów, wystawiania im recept na szczepionki, a także dokonywania samych szczepień.
Zobacz procedurę w LEX: Przeprowadzanie i dokumentowanie zalecanych szczepień ochronnych >
Chcą wyjeżdżać w teren
Obecnie – jak podkreśla Kolegium Pielęgniarek i Położnych Rodzinny w Polsce - zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, pielęgniarki POZ nie są uprawnione do wykonywania szczepień ochronnych w miejscu zamieszkania pacjenta.
Szczepienia te, co do zasady, należą do kompetencji lekarza POZ i powinny być realizowane w odpowiednio przystosowanym gabinecie zabiegowym. Wykonywanie szczepień poza gabinetem stanowi sytuację wyjątkową i podlega odrębnej regulacji (np. zespoły wyjazdowe) - czytamy w stanowisku Kolegium.
Dlatego kolejna propozycja - która pojawiła się na posiedzeniu parlamentarnego zespołu - to mobilne zespoły szczepionkowe wyposażone nie tylko w odpowiedni sprzęt do przechowywania preparatów (mini-lodówki), ale też w sprzęt ratujący życie i zestawy niezbędnych lekarstw. Tu można byłoby się oprzeć na współpracy pielęgniarek z lekarzami wyjeżdżającymi do większej liczby pacjentów – pozwoliłoby to skutecznie wyszczepić np. publiczne domy pomocy społecznej, jak i prywatne domy seniora. To jednak postulat dopiero na przyszły sezon szczepionkowy, gdyż wymagałby pogłębionych analiz prawnych i prawdopodobnie wprowadzenia nowych przepisów, albo przynajmniej zmiany już obowiązujących.
Sprawdź w LEX: Jakie szczepienia mieszczą się w pojęciu szczepienia ochronne? >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






