Bezpłatny e-book Ochrona ludności i obrona cywilna w JST - wyzwania i obowiązki urzędników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

RPO występuje do TK ws. ustawy uwłaszczeniowej

Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że nie ma możliwości kwestionowania decyzji o przejęciu przez państwo nieruchomości wchodzących w skład gospodarstw rolnych, ponieważ w takich sprawach - od 1992 r. - nie można stosować przepisów o wznowieniu postępowania, stwierdzeniu nieważności, uchylenia czy zmiany decyzji. Jego zdaniem, to łamanie praw konstytucyjnych.

pole 01

Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego art. 63 ust. 2 i 3 ustawy z 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Chodzi o to w jakim sposób wyłączają stosowanie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego dotyczących wznowienia postępowania, stwierdzenia nieważności i uchylenia lub zmiany decyzji wydanych na podstawie tzw. ustawy uwłaszczeniowej z 1971 r.

Czytaj: Obwieszczenia o zwrocie wywłaszczonych nieruchomości mogą naruszać RODO>>

Wroga polityka, łamanie praw

RPO podkreśla, że wielu rolników w czasach PRL nie przywiązywało wagi do uporządkowania spraw własności ziemi, a państwo przez lata prowadziło wobec nich politykę wrogą indywidualnemu rolnictwu.

- Zaczęło się to zmieniać w latach 70., kiedy władza de facto uznała rolę rolnictwa indywidualnego. Wtedy też zaczęto porządkować stosunki własnościowe. Zapewnić to miała ustawa uwłaszczeniowa z 1971 r. Na jej podstawie rolnik dostawał akt własności ziemi, którą posiadał i uprawiał. Zdarzały się jednak przypadki, że w wyniku tej ustawy ziemię można by stracić na rzecz państwa. Np. jeśli dziecko po śmierci rodziców-rolników trafiło do domu dziecka, a ziemię uprawiał sąsiad, który nie był formalnie rolnikiem, bo np. pracował też gdzieś na etacie – w takim wypadku ziemia przypadała skarbowi państwa. Decyzję wydawali urzędnicy i nie można się było od tego odwołać do sądu - wyjaśnia Adam Bodnar.

Co przewidywała ustawa uwłaszczeniowa ?

Celem ustawy z 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych miało być uporządkowanie skomplikowanych stosunków własnościowych. Chodziło m.in. o potwierdzenie stanów faktycznych samoistnego posiadania przez rolników nieruchomości wchodzących w skład gospodarstw rolnych. Z chwilą wejścia ustawy w życie z mocy prawa stawali się oni właścicielami tych gruntów.

Wniosek RPO dotyczy nieruchomości, które przejęto przez państwo.

- Zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej, nieruchomości - na których właściciele nie gospodarowali osobiście lub przy pomocy członków rodziny pozostających we wspólności domowej, od lat pięciu do dnia wejścia w życie ustawy, z powodu stałego zatrudnienia w innych zawodach niż praca w indywidualnym gospodarstwie rolnym albo w rolniczej spółdzielni produkcyjnej – mogły być przekazane dzierżawcom we własność albo przejęte przez państwo. Postępowania w tych sprawach były prowadzone przez organy administracji, które wydawały ostateczne decyzje - przypomina RPO.

I dodaje, że w 1982 r. ustawa uwłaszczeniowa została uchylona, a prowadzenie spraw niezakończonych przekazano sądom. - Wydane akty własności dla posiadaczy samoistnych mogły być nadal podważane w drodze wniosków o wznowienie postępowania lub stwierdzenia jego nieważności na podstawie kpa. Ustawa z 1982 r. pomijała jednak kwestię decyzji o przejęciu nieruchomości na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej. Od kwietnia 1982 r. decyzje takie nie mogły być już wydawane, a właściwe do trwających nadal postępowań pozostały organy administracji. Spraw tych nie przekazano sądom - zaznaczył.

19 października 1991 r. weszła w życie ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Wprowadziła ona - art. 63 ust. 2 i 3 - od 1 stycznia 1992 r. zakaz weryfikacji w trybach nadzwyczajnych kpa wszelkich decyzji wydanych na podstawie "ustawy uwłaszczeniowej". - Trwające postępowania umorzono. Wzruszanie wszelkich decyzji stało się niemożliwe - dodał RPO.

RPO: problem konstytucyjny

W swoim wniosku do Trybunału Konstytucyjnego RPO podkreśla, że konstytucyjne wątpliwości budzi fakt dopuszczalności i zasadności ograniczenia możliwości weryfikacji w trybach nadzwyczajnych kpa tych decyzji.

- Regulacja ta jest niezgodna z art. 7 Konstytucji i wyrażoną w nim zasadą praworządności. Wyłączenie możliwości wzruszenia decyzji administracyjnej o przejęciu przez państwo nieruchomości prowadzi do sytuacji, w której decyzje obarczone wadami, jak np. wydanie z rażącym naruszeniem prawa, pozostają w obrocie prawnym, kształtując sytuację prawną byłych właścicieli przejętych nieruchomości. Sytuacja taka narusza zasadę praworządności i nie znajduje uzasadnienia w innych wartościach konstytucyjnych - zaznacza.

Dodaje, że regulacja ta zrównała - "w sposób niezgodny z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości społecznej oraz równości wobec prawa" - podmioty znajdujące się w różnych sytuacjach prawnych i faktycznych.

- Za cechę wspólną uznała bowiem wyłącznie fakt pozbawienia właścicieli nieruchomości na podstawie decyzji wydanych na gruncie ustawy uwłaszczeniowej. Wprowadzając zakaz wzruszania decyzji wydanych na tej podstawie, ustawodawca zrównał sytuację prawną i prawa byłych właścicieli, którzy de facto zostali wywłaszczeni na rzecz samoistnych posiadaczy, oraz byłych właścicieli, których nieruchomości zostały przejęte przez państwo w trybie decyzji wydanych na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej. W moje ocenie zrównanie to nie jest uzasadnione i skutkuje naruszeniem praw byłych właścicieli nieruchomości przejętych przez państwo. W ich przypadku nie ma bowiem wartości konstytucyjnych, które ograniczenie to by uzasadniały - uzasadnia.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy prawnicze książki samorządowe