UFO w Polsce uregulowane prawnie – zajmie się tym Sejm
Do Sejmu RP trafiła petycja w sprawie podjęcia prac legislacyjnych nad ustawą regulującą kwestie monitorowania, raportowania oraz analizy Niezidentyfikowanych Zjawisk Anomalnych (UAP – Unidentified Anomalous Phenomena) w polskiej przestrzeni powietrznej. Jej autor przekonuje, że takim obiektem nie musi być UFO, ale też dron użyty w ramach działań hybrydowych przeciwko państwu NATO. I wskazuje, że chodzi o bezpieczeństwo państwa, procedury lotnicze i fakt, aby piloci oraz kontrolerzy lotów nie obawiali się zgłaszania takich przypadków.

Autorem inicjatywy jest inż. Adam Jan Zwierzyński – przedsiębiorca, naukowiec z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, współpracujący z rozwijającą się w Polsce branżą kosmiczną. Do sejmowej komisji petycji złożył gotowy projekt ustawy o monitorowaniu, badaniu i transparentności w zakresie UAP. Liczy, że zyska poparcie posłów. Jak podkreśla, celem projektu jest „odczarowanie” tematu UAP i przeniesienie go z obszaru spekulacji do sfery racjonalnej analizy. W jego ocenie brak formalnych procedur raportowania zjawisk anomalnych przez pilotów cywilnych, wojskowych czy kontrolerów ruchu lotniczego prowadzi do powstania niebezpiecznej luki informacyjnej.
Temat ważny jest z perspektywy naszego bezpieczeństwa narodowego. I nie chodzi o to, że nas UFO zaatakuje, ale o to, że takie niezidetyfikowane obiekty pojawiają się nad lotniskami. Może się zdarzyć, że pilot widząc taki obiekt, wpadnie w panikę i dojdzie do wypadku lotniczego – mówi inż. Adam Jan Zwierzyński.
Zwraca uwagę na toczącą się za wschodnią granicę wojnę i działania hybrydowe względem państwa NATO. Niezidentyfikowanym obiektem powietrznym mogą być np. drony przeciwnika, które mogą mieć nietypową charakterystykę lotu, mogą być nietypowo odczytywane przez radary i w związku z tym mogą być zignorowane przez obsługę naziemną. Technologia statków bezzałogowych rozwija się niezwykle szybko.
A każdy taki przypadek powinien być zbadany – wskazuje autor projektu.
Zwraca uwagę, że obecnie zgłoszenie nietypowego incydentu w przestrzeni powietrznej może wiązać się z obawą o stygmatyzację zawodową, podważenie kompetencji lub konsekwencje służbowe. Piloci i operatorzy radarów często rezygnują z raportowania incydentów w obawie o karierę zawodową. A to tworzy niebezpieczną lukę informacyjną. Projekt ustawy ma ten problem systemowo rozwiązać.
Czym mają być UAP
Inż. Adam Jan Zwierzyński podkreśla, że celem inicjatywy jest stworzenie ram prawnych, które umożliwią:
- ujednolicenie procedur raportowania incydentów UAP przez pilotów cywilnych i wojskowych oraz służby kontroli ruchu lotniczego
- powołanie wyspecjalizowanej, międzyresortowej komórki badawczej, odpowiedzialnej za gromadzenie i naukową analizę danych
- zwiększenie transparentności działań państwa wobec obywateli w tym zakresie.
Propozycja projektu wprowadza legalną definicję Niezidentyfikowanych Anomalnych Zjawisk Powietrznych. Zgodnie z nią, przez UAP należy rozumieć obiekty lub zjawiska zarejestrowane w atmosferze, przestrzeni kosmicznej lub środowisku wodnym, których nie można natychmiast zidentyfikować jako znane statki powietrzne, zjawiska meteorologiczne lub inne obiekty pochodzenia ziemskiego, a które wykazują cechy anomalne. Wśród cech takich wskazano m.in.:
- nagłe przyspieszenia, przekraczające możliwości znanych technologii,
- brak widocznego napędu,
- lot transmedialny (np. powietrze–woda),
- manewrowość wykraczającą poza znane prawa aerodynamiki.
Międzyresortowy zespół przy MON
Propozycja ustawy przewiduje utworzenie Międzyresortowego Zespołu ds. UAP jako organu doradczego i koordynacyjnego przy Ministrze Obrony Narodowej. W skład Zespołu mieliby wejść przedstawiciele:
- Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ),
- Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW),
- Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA),
- Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL),
- Prezydenta RP jako Zwierzchnika Sił Zbrojnych,
- Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Minister Obrony Narodowej miałby zobowiązać jednostki radiotechniczne Sił Zbrojnych RP do archiwizacji oraz przekazywania Zespołowi surowych danych radarowych dotyczących obiektów wykazujących manewry o charakterystyce anomalnej. Zespół zaś mógłby zlecać wyższym uczelniom oraz instytutom badawczym przeprowadzenie analiz fizycznych i technologicznych zarejestrowanych incydentów, z zachowaniem przepisów o ochronie informacji niejawnych, w szczególności w zakresie parametrów technicznych urządzeń pomiarowych.
Zespół ds. UAP miałby prawo do wymiany danych z analogicznymi strukturami państw NATO, w tym z amerykańskim biurem AARO działającym w Departamencie Obrony USA, a także z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA).
Rejestr zgłoszeń, a zgłaszający - sygnalistą
Propozycja zakłada też utworzenie Centralnego Rejestru Zgłoszeń UAP: dla lotnictwa cywilnego – prowadzonego przez PKBWL, dla personelu wojskowego – przez Żandarmerię Wojskową.
Autor przepisów chciałby, aby zgłaszający incydenty – personel lotniczy, operatorzy radarów oraz funkcjonariusze służb państwowych podlegali ochronie prawnej analogicznej do ochrony sygnalistów. Złożenie raportu o UAP nie mogłoby stanowić podstawy do: zawieszenia licencji, degradacji służbowej, ani innych negatywnych konsekwencji zawodowych. Wskazuje, że rozwiązanie to miałoby przełamać dotychczasową „zmowę milczenia” wokół nietypowych obserwacji.
UFO w naukowym szkiełku
Z propozycji wynika, że za weryfikację naukową danych odpowiadać miałaby Polska Agencja Kosmiczna. Propozycja dotyka też kwestii finansowania i badań naukowych nad tymi zjawiskami. Projekt nie przewiduje tworzenia nowej, kosztownej instytucji. Realizacja ustawy ma opierać się na istniejącej infrastrukturze MON, POLSA i PKBWL. Finansowanie badań odbywałoby się w ramach obecnych mechanizmów (NCN, NCBR). Propozycja zakłada, że podstawą zakwalifikowania projektu do procedury konkursowej jest wykazanie zastosowania uznanej metodologii naukowej, opartej w szczególności na:
- empirycznej weryfikowalności hipotez;
- wykorzystaniu mierzalnych danych sensorowych lub fizycznych;
- zastosowaniu rygorystycznych metod analitycznych (matematycznych, fizycznych.
Sam fakt niewyjaśnienia zjawiska UAP nie może być podstawą do odrzucenia projektu badawczego.
To otwiera drogę do rzetelnych, finansowanych z budżetu badań akademickich, jednocześnie wprowadzając rygorystyczne bezpieczniki odcinające finansowanie dla metodologii pozanaukowych. Oczywiście nie chcemy finansowania paranuaki. Nie chodzi nam aby na pewno państwo takie badania finansowało, ale o to aby nie zamykać do tego drogi - podkreśla inżynier Zwierzyński.
Projekt przewiduje również coroczny raport Ministra Obrony Narodowej dla sejmowych komisji właściwych ds. obronności i służb specjalnych. Jawna wersja raportu – pozbawiona informacji wrażliwych – miałaby być publikowana w Biuletynie Informacji Publicznej do 31 marca każdego roku, w wersji polskiej i angielskiej. Co istotne, archiwalne dane dotyczące UAP sprzed wejścia w życie ustawy miałyby zostać poddane przeglądowi i – w miarę możliwości – odtajnione w ciągu 24 miesięcy.
Według badania Kantar Public z 2023 r. przeprowadzonego dla National Geographic, 47 proc. Polaków wierzy w istnienie zjawisk typu UFO/UAP, a 61 proc. uważa, że państwo powinno gromadzić i upubliczniać dane na ten temat. Projektodawca wskazuje, że inicjatywa stanowi odpowiedź na te społeczne oczekiwania.





