Sołtysi poza systemem ochrony ludności
Mimo kluczowej roli sołtysów w działaniach ratunkowych podczas powodzi i innych kryzysów, obowiązująca od 2025 r. ustawa o ochronie ludności nie przewiduje dla nich żadnej formalnej funkcji. Eksperci wskazują, że brak ujęcia sołectw w katalogu podmiotów ochrony ludności tworzy lukę systemową i ogranicza możliwości gmin w zarządzaniu kryzysowym. MSWiA widzi sołtysów w obronie cywilnej.

Według ekspertów Fundacji im. Stefana Batorego, doświadczenia powodzi z 2024 r. potwierdziły kluczowe znaczenie sołtysów w działaniach pomocowych. To oni jako pierwsi organizowali ewakuację, dystrybuowali dary i wspierali najbardziej potrzebujących mieszkańców, często wykorzystując prywatny sprzęt i zasoby. W wielu miejscowościach sołectwa funkcjonowały lokalne, obywatelskie sztaby kryzysowe. Podobnie dzieje się przy innych kryzysach i zdarzeniach: śnieżycach, pożarach, wichurach. To przecież sołtys Rytla stał się symbolem walki z nawałnicą, która w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 r. zniszczyła znaczne obszary Borów.
Blisko czterdziestotysięczna armia sołtysów pozostaje dziś jednak poza formalnym systemem ochrony ludności. System reagowania kryzysowego „nie widzi” tego poziomu organizacji obywatelskiej, ponieważ koncentruje się na instytucjach funkcjonujących od poziomu urzędu gminy wzwyż – wskazuje dr hab. Dawid Sześciło z Wydziału Prawa i Administracji UW, autor analizy Fundacji im. Stefana Batorego pt. „Czy ktoś zapomniał o sołtysach?”.
Dzięki temu, że doskonale znają lokalne społeczności, ich zasoby i możliwości, mogą znacząco ułatwiać organizowanie akcji ratowniczych, mobilizowanie lokalnych zasobów oraz dotarcie do mieszkańców najbardziej potrzebujących pomocy. Mogą odciążyć instytucje publiczne prowadzące akcje ratownicze, a jednocześnie zapewnić, że wsparcie dotrze szybciej i będzie lepiej dostosowane do lokalnych potrzeb.
Sołtyski i sołtysi nie zastąpią służb ratunkowych ani nie przejmą ich zadań. Mogą jednak stanowić ważny element społecznej odporności, wspierać instytucje publiczne, usprawniać działanie gminy – uważa ekspert Fundacji im. Stefana Batorego.
Ustawa nie widzi sołtysów
Przepisy obowiązującej od 1 stycznia 2025 r. ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej w art. 17 ust 1 wymieniają kilkadziesiąt podmiotów ochrony ludności. Znajdują się na niej liczne jednostki organizacyjne samorządu, ochotnicze straże pożarne czy organizacje pozarządowe (np. Polski Związek Wędkarski, Polski Związek Łowiecki, Cartitas Polska) realizujące porozumienia w zakresie ochrony ludności i obrony cywilnej. Wśród tych podmiotów nie ma sołectw.
Przepisy nie przewidują więc dla sołtysów żadnej formalnej funkcji w planowaniu ani koordynowaniu działań związanych z bezpieczeństwem mieszkańców. Ustawa wspomina o nich jedynie w kontekście szkoleń oraz ćwiczeń z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej, nakładając na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast obowiązek prowadzenia działań informacyjno‑edukacyjnych również na rzecz przewodniczących organów jednostek pomocniczych. To jedyne bezpośrednie odniesienie do sołtysów w systemie ochrony ludności.
Wójt nie ma także podstawy prawnej, aby decyzją administracyjną uznać jednostkę pomocniczą za podmiot ochrony ludności, jak może to zrobić wobec jednostek organizacyjnych gminy, takich jak szkoły publiczne, ośrodki pomocy społecznej czy straże gminne. Jednostka pomocnicza nie jest bowiem traktowana jako jednostka organizacyjna gminy – wskazuje dr hab. Dawid Sześciło.
Brak formalnego uznania jednostek pomocniczych jako podmiotów ochrony ludności oznacza, że nie mają one podstaw do udziału w realizacji zadań takich jak:
- utrzymywanie zasobów ochrony ludności, w tym zapasów wody, energii, paliw, żywności, środków higienicznych i produktów leczniczych (art. 33 ustawy),
- uczestnictwo w corocznych ćwiczeniach z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej (art. 53),
- udział we współpracy między podmiotami ochrony ludności, koordynowanej przez wójta (art. 60).
Nie ma również podstaw do włączenia sołtysów do centralnej ewidencji zasobów ochrony ludności, która ma służyć usprawnieniu komunikacji między instytucjami oraz ustalaniu dostępności zasobów.
Ministerstwo nie widzi sołectwa jako podmiotu ochrony
Problem szerszego wykorzystania sołtysów w systemie ochrony ludności został podniesiony w Sejmie podczas pierwszego czytania rządowego projektu nowelizacji ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej.
Zdaniem posła Bartosza Romowicza (Polska 2050) należałoby zastanowić się, w jaki sposób formalnie włączyć do systemu ochrony ludności sołectwa i ich organy.
Wiesław Leśniakiewicz, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, przyznaje, że resort nie widzi sołtysów jako podmiotów ochrony ludności.
Natomiast jako personel obrony cywilnej – jak najbardziej. Wiemy, jaka jest ich rola i znaczenie. Zatem sołtysi mogą stać się personelem obrony cywilnej. Być może zastanowimy się, jak to zapisać, aby umocnić ich rolę i znaczenie na danym terenie – zadeklarował wiceminister Leśniakiewicz.
Personel obrony cywilnej to pojęcie zdefiniowane w art. 125 ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Ustawa określa go jako jedną z dwóch części korpusu obrony cywilnej (drugą jest krajowa rezerwa OC). Zgodnie z art. 125 ust. 3, w skład personelu obrony cywilnej wchodzą:
- Osoby, którym nadano przydział mobilizacyjny obrony cywilnej – czyli imienne wyznaczenie do realizacji zadań OC zgodnie z kwalifikacjami i predyspozycjami.
- Osoby powołane do służby w obronie cywilnej w drodze naboru ochotniczego.
- Członkowie krajowej rezerwy obrony cywilnej powołani do służby w obronie cywilne.
- Funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej.
Co można zrobić bez zmian ustawowych?
Dr hab. Dawid Sześciło wskazuje, że mimo braku regulacji ustawowej istnieją możliwości wzmocnienia roli sołectw poprzez działania na poziomie gminy. Wiele można zrobić dla zwiększenia roli sołectw w tym obszarze bez konieczności szybkich zmian w ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej. Władze gminy mogą zwłaszcza:
- wpisać konkretne zadania z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej do statutów jednostek pomocniczych jako obszar odpowiedzialności sołectw oraz samych sołtysów i sołtysek;
- zapewnić w budżecie gminy środki na przedsięwzięcia z zakresu ochrony ludności planowane i realizowane na poziomie sołectw, np. szkolenia, ćwiczenia czy działania informacyjno‑edukacyjne, a także na organizowanie sołeckich magazynów z zapasami czy sprzętem do wykorzystania w sytuacjach kryzysowych;
- przekazać sołectwom w zarząd obiekty służące do realizacji zadań orony ludności, takie jak pomieszczenia do magazynowania zapasów czy miejsca tymczasowego schronienia;
- włączyć sołtyski i sołtysów w planowanie i przygotowywanie działań na wypadek zagrożenia, m.in. poprzez włączanie ich na stałe w skład lokalnych zespołów zarządzania kryzysowego oraz zapewnianie, że wszelkie dokumenty i procedury na wypadek sytuacji kryzysowej będą uwzględniać udział i zadania sołectw oraz ich organów.
Za szerszym włączeniem sołtysów w system ochrony ludności jest też Mariusz Marszał, zastępca Dyrektora Biura ds. Legislacyjnych Związku Gmin Wiejskich RP. Uważa on, że system budowania odporności społecznej, aby działał sprawnie, powinien być budowany jak najszerzej. Powinien uwzględniać nie tylko sołtysów, ale także rozbudowane organizacyjnie Koła Gospodyń Wiejskich.






