Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich, wystąpił do ministra rozwoju i technologii Krzysztofa Hetmana w sprawie nadmiernego oświetlenia w przestrzeni publicznej. Zagadnienie to RPO podjął ponad 10 lat temu; korespondował z ministrami środowiska, transportu, budownictwa i gospodarki Morskiej. Teraz RPO zdecydował wrócić do tematu, gdyż zanieczyszczenie świetlne jest coraz bardziej dostrzegane przez obywateli, środki masowego przekazu i specjalistów od ochrony środowisk oraz zdrowia. 

- Nadmierna emisja światła w przestrzeni publicznej nie tylko wpływa degradująco na obraz nocnego nieba, faunę i florę miast i wsi, ale przede wszystkim powoduje dyskomfort ludzi i realne dolegliwości zdrowotne. Jedną z nich jest bezsenność, będąca wynikiem zaburzenia naturalnego rytmu snu. Powoduje to w dłuższej perspektywie wiele chorób, w tym nowotworowych – wskazuje wystąpieniu RPO.

W kwestii braku kompleksowej regulacji oświetlenia zewnętrznego, RPO w ostatnich dwóch latach korespondował z ministrem klimatu i środowiska, ministrem zdrowia, głównym inspektorem ochrony środowiska oraz głównym inspektorem sanitarnym. Wskazywał, że przepisy rozporządzeń techniczno- budowlanych nie są niestety wystarczające. 

Z odpowiedzi wynikało, że problem zanieczyszczenia świetlnego jest zidentyfikowany, lecz z braku stosownych przepisów szczególnych nie ma obecnie możliwości jego rozwiązania. Dotychczas nie zainicjowano również prac legislacyjnych, aby ten stan zmienić.

 

Niebieski LED zaburza sen

Jak wynika z opracowań naukowych, negatywny dla środowiska i zdrowia człowieka wpływ zanieczyszczenia świetlnego został zidentyfikowany wraz z rozpowszechnieniem energooszczędnych źródeł światła sztucznego, takich jak np. elektroluminescencyjne diody LED, emitujące fale o długości porównywalnej ze środowiskowym sygnałem fazy jasnej (fazy dnia w dobowym cyklu światło-ciemność), pobudzającym organizm do aktywności. 

Problem stanowi przede wszystkim światło emitowane przez niebieskie diody LED. Oświetlenie LED-owe ma też zalety - jest energooszczędne, a jako ostrzejsze od tradycyjnych źródeł światła, może przyczyniać się do zwiększenia bezpieczeństwa na oświetlanych obszarach. Ta druga cecha sprawia jednak równocześnie, że mieszkańcy mogą odczuwać obecność sztucznego światła w stopniu nadmiernym, wpływającym negatywnie na ich dobrostan fizyczny i psychiczny. 

Z uwagi na swoją moc, oświetlenie LED-owe rozprasza się na znacznie większym obszarze niż intencjonalnie doświetlany, docierając także do mieszkań. W ten sposób poprawa bezpieczeństwa (np. drogowego), może odbywać się kosztem bezpieczeństwa zdrowotnego.

Przeczytaj także: Gminy inwestują w ledy, a oszczędności zjada opłata za energię bierną

Jak ograniczyć szkodliwość oświetlenia

Zdaniem ekspertów są jednak proste sposoby ograniczenia szkodliwości oświetlenia LED-owego. Należą do nich:

  • zastosowanie opraw oświetleniowych nieemitujących światła w górną półprzestrzeń (czyli z zachowaniem parametru ULR - Upward Light Ratio o wartości jak najbliższej zeru);
  • montaż oprawy oświetleniowej pod jak najniższym kątem;
  • zastosowanie opraw oświetleniowych wyposażonych w źródła światła o ciepłej barwie (czyli o jak najniższej wartości parametru CCT - Correlated Color Temperature, nie przekraczającej 3000 Kelwinów);
  • zastosowanie opraw oświetleniowych wyposażonych w reduktory mocy (ściemniacze) lub czujniki ruchu.

Dziś prawo - również co do oświetlenia LED-owego - nie przewiduje kompleksowej regulacji określającej dopuszczalne natężenie oświetlenia zewnętrznego, jego rodzaju,  spozycjonowania, kąta nachylenia opraw oświetleniowych oraz barwy. W sprawie tego oświetlenia i jego potencjalnej szkodliwości dla zdrowia RPO pisał do organów właściwych w ochronie środowiska oraz zdrowia.

RPO wskazuje, że w odpowiedzi z 15 marca 2023 r. Główny Inspektor Sanitarny poinformował o prowadzeniu w 2021 r. przez jednostki sanepidu działań promocyjno-edukacyjnych w placówkach nauczania. W tych ramach „zwracano m.in. uwagę na zagadnienie negatywnego oddziaływania światła sztucznego emitowanego przez ekrany smartfonów i tabletów, w tym emisji światła niebieskiego przez diody LED, na jakość i efektywność snu oraz wypoczynku". Ponieważ do właściwości sanepidu nie należy kontrola i ocena wpływu infrastruktury zewnętrznej na zdrowie obywateli, GIS nie odniósł się do potencjalnej szkodliwości oświetlenia diodami LED w przestrzeni publicznej.

Informowano ponadto, że „na potrzeby niniejszej sprawy GIS zwrócił się do Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH - Państwowego Instytutu Badawczego oraz Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi z prośbą o opinię w aspekcie potencjalnych zagrożeń dla zdrowia i życia ludzi narażonych na emisję światłem opartym na technologii LED zarówno w przestrzeni publicznej, jak i w pomieszczeniach zamkniętych.  W opinii Instytutu Medycyny Pracy wskazano, że stosowanie oświetlenia w technologii LED może generować potencjalne skutki zdrowotne, ponieważ związane jest z ekspozycją na emitowane promieniowanie - diody LED mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla zdrowia, poprzez niewłaściwy skład widmowy i emisję światła o zwiększonym udziale krótkiej długości fali, czyli z zakresu niebieskiego i o wysokiej energii względnej (w porównaniu ze światłem niebieskim z zakresu widma promieniowania słonecznego), a także promieniowania UV".

W zakresie oświetlenia zewnętrznego opracowano normę określającą maksymalnie dopuszczalne parametry światła przeszkadzającego (czyli np. LED-owego) z zewnętrznych urządzeń oświetleniowych. Norma ta nie należy jednak do źródeł prawa powszechnie obowiązującego, jej stosowanie jest fakultatywne, a zatem nie chroni ona przed szkodliwością tego rodzaju oświetlenia.

 

LEDów będzie więcej, bo rząd „Rozświetla Polskę”

24 sierpnia 2023 r. MRiT ogłosiło start Programu „Rozświetlamy Polskę". Informowano, że „program dotyczy modernizacji infrastruktury oświetlenia dróg na terenie całego kraju - wymiany istniejących opraw. Skutecznym rozwiązaniem jest wybór wysoce energooszczędnego oświetlenia LED, zsynchronizowanego z innowacyjnymi systemami zarządzania." Jak stwierdził ówczesny wiceminister Grzegorz Piechowiak, „oświetlenie typu LED charakteryzuje się długą żywotnością i niskim zużyciem energii. Zmiana opraw pomoże samorządom wygenerować oszczędności, które będzie można przeznaczyć na realizację innych projektów. Dzięki poprawie jakości oświetlenia na drogach, zwiększy się także bezpieczeństwo i komfort mieszkańców. Nie bez znaczenia są także kwestie związane z ochroną środowiska".

Przeczytaj w LEX: Czy zawarty w regulaminie obowiązek użycia przez wykonawcę nowych opraw oświetleniowych wyprodukowanych na terenie UE jest zgodny z przepisami PZP?

RPO prosi Ministra o zbadanie, czy w ramach weryfikacji wniosków o dofinansowanie z Programu brano pod uwagę rodzaj opraw (lamp), moc świetlówek i konstrukcję urządzeń oświetleniowych, jakie zamierzają montować beneficjenci - bądź też, czy zobowiązywano ich  do rozwiązań zapobiegających rozpraszaniu oświetlenia LED-owego poza odcinki dróg. 

Jeżeli zaś kwestie te pominięto w procedurze rozpatrywania wniosków, RPO pyta, czy Minister przewiduje monitoring Programu pod kątem bezpieczeństwa zastosowanych przez beneficjentów rozwiązań oświetleniowych.

Marcin Wiącek zwraca się też o wskazanie, czy w planach legislacyjnych resortu jest podjęcie prac nad regulacją mającą na celu ograniczenie zjawiska zanieczyszczenia świetlnego, w tym - zabezpieczenie obywateli przed potencjalną szkodliwością oświetlenia LED-owego.