Jest weto - nie będzie większej kontroli społecznej nad programami ochrony powietrza
Prezydent Karol Naworocki zawetował przepisy, które miały pozwolić mieszkańcom, przedsiębiorcom i organizacjom społecznym zaskarżać do sądu administracyjnego programy ochrony powietrza oraz związane z nimi plany działań krótkoterminowych, bez interesu prawnego. Takie rozwiązanie przewidywała nowelizacja Prawa ochrony środowiska. Zdaniem prezydenta szeroki zakres regulacji powoduje, że skarga może być wykorzystywana przez organizacje ekologiczne lub inne podmioty niezgodnie z intencją.

Prezydent Karol Nawrocki wetują ustawę podkreślił, że zakładała ona, że skargi na Programy Ochrony Powietrza mogą być wnoszone na podstawie tzw. interesu faktycznego, co oznacza, że skarżący nie musi udowadniać naruszenia konkretnego przepisu prawa dotyczącego bezpośrednio jego. Szeroki zakres regulacji powoduje, że może być ona wykorzystywana przez organizacje ekologiczne lub inne podmioty niezgodnie z intencją.
W praktyce może to oznaczać, że organizacje niezwiązane z danym regionem – także podmioty zagraniczne – będą mogły próbować blokować ważne lokalne inwestycje, takie jak drogi, fabryki czy inne inwestycje rozwojowe – uzasadnił prezydent.
Wskazał też, że samorządy mają dostać bardzo mało czasu na przygotowanie skomplikowanych i kosztownych zmian.
Nie można z jednej strony nakładać na samorządy nowych obowiązków, a z drugiej nie dawać im odpowiedniego czasu i narzędzi do ich wykonania – powiedział Karol Nawrocki.
Nowelizacja w odpowiedzi na skargę
Nowelizację przygotowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska w odpowiedzi na skargę Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zarzut dotyczył braku możliwości skutecznego kwestionowania programów ochrony powietrza przez zainteresowaną społeczność, w szczególności organizacje ekologiczne.
Ta propozycja wnosi uproszczone formy aktualizacji programów ochrony powietrza, dlatego że od roku 2028 będzie obowiązywała w tym zakresie nowa dyrektywa, która zmieni trochę zasady konstruowania programów ochrony powietrza, ale w związku z tym nie ma sensu zmuszać samorządów do tego, żeby teraz dokonywały jakichś bardzo, bardzo głębokich zmian w tych dokumentach. Dlatego, jak myślę, jest to bardzo ciekawa i dobra propozycja ministerstwa, wychodząca tak pragmatycznie naprzeciw sytuacji jednostek samorządu terytorialnego - wskazywał senator Piotr Masłowski, sprawozdawca projektu.
Skarga bez konieczności wykazywania interesu prawnego
Zgodnie z nowelą mieszkańcy, przedsiębiorcy i organizacje społeczne będą mogli wnosić skargi do sądu administracyjnego bez konieczności wykazywania interesu prawnego. Dotyczyć one miały programów ochrony powietrza, ich aktualizacji, planów działań krótkoterminowych, a także bezczynności organów odpowiedzialnych za ich przyjęcie. Programy ochrony powietrza są tworzone w regionach, w których dochodzi do przekroczenia norm jakości powietrza.
Adaptacja miast do zmian klimatu, czyli Miejskie Plany Adaptacji już obowiązują - czytaj w LEX >
Prawo do złożenia skargi miały otrzymać tylko 3 grupy społeczne:
- mieszkańcy, czyli osoby fizyczne mieszkające na obszarze objętym programem lub planem;
- przedsiębiorcy i inne podmioty prowadzące działalność gospodarczą lub statutową na tym obszarze przez co najmniej dwa lata;
- organizacje społeczne działające na rzecz ochrony powietrza lub zdrowia ludzi od co najmniej dwóch lat.
Czytaj w LEX: Prawo do czystego środowiska jako dobro osobiste i możliwość skutecznego egzekwowania orzeczeń z tego zakresu >
Sześć miesięcy na wniesienie skargi
Nowelizacja przewidywała, że skargę będzie można wnieść w terminie sześciu miesięcy od dnia ogłoszenia przez sejmik województwa uchwały w sprawie programu ochrony powietrza. Ograniczenie to nie miało nie dotyczyć osób, które wykażą naruszenie własnego interesu prawnego. W ich przypadku nadal będą obowiązywały dotychczasowe zasady.
Zakładano, że jeżeli sejmik województwa nie przyjmie programu ochrony powietrza lub planu w wymaganym terminie, mieszkańcy, przedsiębiorcy i organizacje społeczne będą mogli wnieść skargę na bezczynność w dowolnym czasie. Wskazany termin miał zapewnić możliwość zaskarżania tych dokumentów przy jednoczesnym zapewnieniu realizacji działań naprawczych w nich określonych.
Chodzi o to, aby skargi w jakikolwiek sposób blokowały możliwość realizacji działań naprawczych określonych w programach ochrony powietrza przez samorządy - uzasadniała w Senacie Urszula Zielińska, wiceminister klimatu i środowiska.
Nowela zawierała także przepisy przejściowe obowiązujące do końca 2026 r. Dzięki nim samorządy województw będą mogły przyjmować uproszczone aktualizacje programów ochrony powietrza. Według projektodawców rozwiązanie ma umożliwić kontynuowanie rozpoczętych działań naprawczych i, w razie potrzeby, ich wzmocnienie.







