NIK: W wielu obiektach publicznych nie ćwiczono ewakuacji. Izba chce zmiany przepisów
Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła część rozwiązań dotyczących przygotowania obiektów użyteczności publicznej do sytuacji kryzysowych w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim. Kontrola wykazała, że tylko w 36 proc. sprawdzonych obiektów przeprowadzano praktyczne ćwiczenia ewakuacyjne. Zdaniem NIK obowiązek organizacji takich ćwiczeń powinien zależeć od maksymalnej liczby osób mogących przebywać w obiekcie, a nie od liczby zatrudnionych pracowników.

Kontrola przeprowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli objęła 36 obiektów należących do 16 podmiotów w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim. Były to m.in. urzędy, placówki oświatowe, obiekty kultury oraz sportu. Badany okres obejmował lata 2022–2025.
Jak podkreśla NIK, obiekty użyteczności publicznej są szczególnie narażone na różnego rodzaju zagrożenia, takie jak pożary, awarie czy celowe działania o charakterze terrorystycznym lub hybrydowym. W regionach przygranicznych znaczenie tych zagrożeń dodatkowo wzrasta ze względu na sytuację geopolityczną.
Kontrolerzy oceniali m.in. zabezpieczenia przeciwpożarowe, stan techniczny budynków, bezpieczeństwo i higienę pracy, ochronę osób i mienia, dostępność dla osób ze szczególnymi potrzebami oraz przygotowanie do działania w sytuacjach kryzysowych.
Tylko co trzeci obiekt ćwiczył ewakuację
Najwięcej zastrzeżeń NIK dotyczyło organizacji praktycznych ćwiczeń ewakuacyjnych. Spośród 36 skontrolowanych obiektów jedynie 13 przeprowadzało obowiązkowe sprawdzenie organizacji i warunków ewakuacji zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ochrony przeciwpożarowej. W pozostałych takie ćwiczenia nie odbyły się między innymi dlatego, iż uznano, że liczba stałych użytkowników, od której ustawodawca uzależnił ten obowiązek, nie przekraczała 50 osób, ponieważ tyle osób było zatrudnionych w obiekcie.
W 23 obiektach takich ćwiczeń nie organizowano. W siedmiu przypadkach nie przeprowadzono ewakuacji pomimo tego, że liczba pracowników przekraczała 50 osób. W pozostałych 16 obiektach nie prowadzono ćwiczeń, ponieważ zgodnie z przepisami nie było takiego obowiązku – liczba stałych użytkowników nie przekraczała 50 osób.
NIK zwraca uwagę, że obecne regulacje uzależniają obowiązek przeprowadzania ćwiczeń od liczby stałych użytkowników obiektu. Tymczasem wiele budynków, mimo niewielkiej liczby zatrudnionych osób, obsługuje znacznie większą liczbę odwiedzających.
Przepisy nie uwzględniają rzeczywistej liczby użytkowników
Jako przykład Izba wskazała kryte lodowisko w Białymstoku. Na obiekcie zatrudnionych było zaledwie sześć osób, dlatego nie istniał obowiązek organizowania ćwiczeń ewakuacyjnych. Jednocześnie w sezonie 2024/2025 sprzedano tam niemal 117 tys. biletów wstępu.
Zdaniem NIK takie rozwiązanie stwarza nieakceptowalnie wysokie ryzyko. W obiektach, gdzie stale pracuje mniej niż 50 osób, ale okresowo przebywają setki lub tysiące użytkowników, personel może nie posiadać odpowiednich umiejętności reagowania w sytuacjach zagrożenia.
Kontrolerzy podkreślają, że sama znajomość instrukcji bezpieczeństwa nie zastępuje praktycznych ćwiczeń. Dopiero przećwiczenie procedur pozwala zweryfikować wiedzę oraz przygotować pracowników do właściwego działania podczas pożaru lub innego zdarzenia kryzysowego.
Nieprawidłowości w przygotowaniu do akcji ratowniczych
NIK ustaliła również, że w siedmiu z 16 skontrolowanych podmiotów występowały nieprawidłowości związane z przygotowaniem obiektów do prowadzenia działań ratowniczych. Według Izby budynki szkół, urzędów, domów kultury czy obiekty sportowe stanowią istotny element lokalnego systemu zarządzania kryzysowego i obrony cywilnej. W przypadku klęsk żywiołowych, katastrof lub innych zagrożeń mogą zostać wykorzystane jako miejsca tymczasowego zakwaterowania mieszkańców, punkty pomocy lub zaplecze dla służb ratowniczych.
W związku z wynikami kontroli Najwyższa Izba Kontroli wystąpiła do ministra spraw wewnętrznych i administracji o zmianę przepisów rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów.
NIK postuluje, aby obowiązek przeprowadzania praktycznych sprawdzeń organizacji i warunków ewakuacji był uzależniony od maksymalnej pojemności obiektu, a nie od liczby jego stałych użytkowników. Zdaniem Izby takie rozwiązanie lepiej odzwierciedlałoby rzeczywisty poziom ryzyka i zwiększało bezpieczeństwo osób korzystających z obiektów użyteczności publicznej.








