Niespójna aksjologia prawodawcy osłabia pozycję obywatela
Prawodawca niejednokrotnie rozmija się z aksjologią ukształtowaną w klasycznej nauce prawa administracyjnego, ocenia prof. Adam Błaś. Często zmieniająca się i niespójna aksjologia, stała się w ostatnich latach źródłem osłabiania pozycji jednostki wobec władzy administracyjnej - uważa pracownik naukowy Uniwersytetu Wrocławskiego.
Trwałą wartością prawa administracyjnego jest ochrona jednostki. Niestety antywartości, będące ideami i konstrukcjami prawnymi, które są włączane do prawa administracyjnego w procesie jego stanowienia, jak i stosowania, osłabiają pozycję jednostki wobec władzy administracyjnej.
Teoretycy prawa administracyjnego zauważają, że osłabianie pozycji jednostki w stosunku do władzy administracyjnej jest zjawiskiem związanym z niestabilnością prawa stanowionego, szczególnie z jego nieprzewidywalnością, niejednoznacznością i nieokreślonością.
"Osłabianie pozycji jednostki wobec władzy administracyjnej może nastąpić także w procesach stosowania prawa, gdy jednostka stoi w obliczu wielorakich naruszeń swych praw i wolności. Jako przykład można wymienić przekraczanie granic uznania administracyjnego, brak merytorycznej kontroli uznania administracyjnego lub brak prawa do weryfikacji decyzji administracyjnych opartych na uznaniu administracyjnym" - czytamy w publikacji "Antywartości w prawie administracyjnym" pod redakcją prof. Adama Błaś.
W związku z powyższym, teoretycy prawa administracyjnego podkreślają konieczność powrotu tej gałęzi prawa do jej tradycyjnych wartości, czyli ochrony praw jednostki. W ocenie prof. Jana Zimmermanna „nigdy prawo administracyjne nie powinno być tworzone dla samego siebie, ani dla administracji, która ma za zadanie służyć człowiekowi lub wspólnotom ludzkim”.




