Nie będzie przetargu na odbiór odpadów w gminie Prudnik
Samorządowcy z Prudnika podjęli uchwałę o powierzeniu odbioru śmieci z terenu gminy zakładowi usług komunalnych. Nie będzie więc kolejnego przetargu na odbiór odpadów. Takie postępowanie łamie przepisy polskiego prawa, ale gmina zasłania się regulacją europejską - pisze Rzeczpospolita.

Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nakazuje przeprowadzenie przetargu. Jego brak zagrożony jest karą - od 10 tys. zł do 50 tys. zł.
- To niejedyna sankcja. Wojewoda może stwierdzić nieważność uchwały powierzającej odbiór odpadów spółce komunalnej. Brak przetargu może też oznaczać naruszenie dyscypliny finansów publicznych - wymienia Maciej Kiełbus, partner w kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners.
- W przepisach jest sprzeczność. Ustawa o gospodarce komunalnej określa, że jeżeli powołujemy jednostkę, która ma się zająć danym zadaniem, to nie przeprowadza się przetargu. A ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nakazuje przeprowadzenie przetargu na odbiór odpadów. Przyjęliśmy, że skoro mamy spółkę powołaną do odbioru odpadów, a na wdrożenie czeka dyrektywa dotycząca zamówień publicznych, przekażemy to zadanie własnej spółce - mówi Franciszek Fejdych, burmistrz Prudnika.
Źródło: Rzeczpospolita




