WSA: Sąd nie ocenia, czy likwidacja szkoły była słuszna
Sąd administracyjny kontroluje, czy gmina dochowała wymogów formalnych związanych z likwidacją szkoły, w tym terminów, zawiadomień i wymaganych opinii. Nie może jednak oceniać, czy sama decyzja o zamknięciu placówki była celowa lub słuszna. To pozostaje w gestii organu prowadzącego szkołę - orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, oddalając skargę rodziców na uchwałę o likwidacji szkoły podstawowej w gminie Bierzwnik.

Przedmiotem oceny sądu była uchwała Rady Gminy Bierzwnik w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Lasku. Gmina twierdziła, że dopełniła wszystkich wymogów formalnych, a w sprawie wypowiedziały się związki zawodowe oraz kurator oświaty. Decyzja radnych miała tło ekonomiczne - mniejsza subwencja oświatowa oznaczała zwiększony wkład własny gminy w utrzymanie placówki.
Część rodziców dzieci niezadowolona z decyzji gminy zaskarżyła uchwałę do sądu. Ich zdaniem analiza, która poprzedziła podjęcie uchwały, była powierzchowna. Radni nie wzięli pod uwagę dobra uczniów, dłuższego czasu dojazdu do szkoły, złego stanu dróg w gminie oraz braku odśnieżania dróg zimą. Wskazywali też, że nie zostali odpowiednio wcześnie zawiadomieni o zamiarze likwidacji szkoły.
Gmina nie zgodziła się z tymi zarzutami. Podkreśla, że czas dojazdów, w tym warunki dojazdu, nie zmienią się. Natomiast kadra oraz warunki nauczania w nowej szkole, będą albo na tym samym, albo wyższym poziomie. Organ wskazał też, że w likwidowanej szkole zorganizowane było nauczanie w klasach łączonych, które bez wątpienia nie było korzystnym rozwiązaniem, w szczególności dla uczniów klas starszych. Podkreślała, że skoncentrowanie nauki w jednej placówce spowoduje racjonalizację i optymalizację wydatków oświatowych. Taka oszczędność da możliwość zatrudnienia w szkole specjalistów - pedagoga szkolnego oraz terapeutę pedagogicznego. Dowodziła też, że wszyscy rodzice zostali zawiadomieni o planowanej likwidacji listami poleconymi. Taką formę zawiadomienia gmina uznała za wystarczającą.
Likwidacja szkoły wymaga zachowania określonej procedury
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę. Podkreślił, że wbrew oczekiwaniom skarżących, kryteria kontroli sądowoadministracyjnej uchwały w sprawie likwidacji szkoły są czysto prawne. Sąd bada wyłącznie, czy gmina dopełniła sformalizowanej i bezwzględnie obowiązującej procedury. Nie może oceniać celowości decyzji o likwidacji, która pozostaje w sferze uznania gminy, jako organu prowadzącego daną szkołę.
Wskazał zatem, że procedura likwidacji szkoły składa się z dwóch równorzędnych etapów (art. 89 u.p.o.). W pierwszej kolejności organ prowadzący szkołę podejmuje intencyjną uchwałę o zamiarze likwidacji placówki opiekuńczo-wychowawczej. Następnie, organ jest zobowiązany, co najmniej na sześć miesięcy przed planowanym terminem likwidacji, zawiadomić o tym fakcie rodziców uczniów, właściwego kuratora oświaty oraz organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego właściwej do prowadzenia szkoły danego typu. Jednocześnie wymagane jest uzyskanie przez organ pozytywnej opinii kuratora oświaty. Dopiero po wypełnieniu tej procedury możliwe jest podjęcie kroków prowadzących do realizacji likwidacji szkoły.
Czytaj też w LEX: Nowe zasady likwidacji i przekształcania szkół od 2026 roku - wyzwania dla dyrektorów i organów prowadzących >
W tej sprawie gmina dopełniła wszystkich wymogów łącznie z zasięgnięciem opinii rady pedagogicznej, rady rodziców oraz działających w szkole związków zawodowych. Kluczowa dla podjęcia uchwały była też opinia Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty. Ten po analizie argumentów gminy, tragicznej sytuacji demograficznej w gminie oraz konieczności prowadzenia zajęć w klasach łączonych nie sprzeciwiał się zamiarowi likwidacji.
Rodzice nie podważyli skutecznie argumentów gminy
Również pozostałe zarzuty skarżących były nietrafione lub przedstawione instrumentalnie. Skarżący zwracali m.in. na brak organizacji przez gminę dowozu dla uczniów z miejscowości położonej poza granicami obwodu szkolnego gminy Bierzwnik. Tymczasem obowiązek zapewnienia bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu ciąży na gminie wyłącznie w stosunku do uczniów zamieszkałych w obwodzie publicznej szkoły podstawowej zarządzanej przez tę gminę. Organ nie miał zatem prawnego obowiązku planowania i organizowania sieci dowozów dla dzieci z miejscowości położonych poza jego własnym obwodem szkolnym. Choćby nawet uczęszczały do likwidowanej szkoły. Co też istotne, rodzice tych dzieci nie występowali w postępowaniu przed sądem w charakterze stron. Zdaniem sądu, skarżący nie mogli skutecznie budować zarzutów skargi na rzekomym naruszeniu praw osób trzecich, które same nie zdecydowały się na wejście na drogę sądową.
Gmina miała też rację, że ustawa Prawo oświatowe nie nakładała na nią obowiązku sporządzania sformalizowanych audytów zewnętrznych ani porównywania kosztów funkcjonowania wszystkich szkół na terenie gminy. A wydaje się, że tego oczekiwali od niej skarżący. Zdaniem sądu, działania rady były w pełni legalne, podjęte w granicach uznania administracyjnego i z zachowaniem wymaganych standardów troski o dobro uczniów.
List polecony wystarczy do zawiadomienia rodziców
Sąd przyjrzał się też kluczowemu zarzutowi skarżących – niepowiadomienia ich w terminie o zamiarze likwidacji szkoły. Zawiadomienie rodziców o zamiarze likwidacji szkoły jest bowiem ważnym etapem procedury likwidacji szkoły. Ma na celu umożliwić rodzicom uczniów wyrażenie swoich racji za, bądź przeciwko takiemu zamiarowi, samodzielnie lub poprzez stosowne ciała (np. radę rodziców). Daje też czas, by podjąć decyzję o kontynuacji nauki dziecka w placówce przejmującej.
W tej sprawie gmina przesłała zawiadomienia rodzicom uczniów likwidowanej szkoły listami poleconymi. Zdaniem sądu, zawiadomienie, o którym mowa w art. 89 ust. 1 ustawy Prawo oświatowe, nie wymaga zachowania jednej, sztywnej formy urzędowej. Kluczowym celem tego przepisu jest bowiem to, aby informacja o zamiarze likwidacji lub przekształcenia szkoły realnie dotarła do wiadomości rodziców w ustawowym terminie. W tej sprawie część rodziców uczniów zaniechała odbioru korespondencji z placówki pocztowej. Jednak w takiej sytuacji nie można mówić o braku terminowego powiadomienia. Niepodjęcie korespondencji w terminie wywołało bowiem skutek prawny doręczenia (tzw. fikcję doręczenia) z upływem ostatniego dnia do jej odbioru.
Istotnym w tej sprawie był też fakt, że niezależnie od formalnego doręczenia pism drogą pocztową, rodzice uczniów posiadali udokumentowaną, realną wiedzę o planowanej likwidacji na długo przed ostatecznym terminem likwidacji. Przygotowali bowiem i podpisali petycję skierowaną do wójta gminy z prośbą o powstrzymanie działań likwidacyjnych, na ponad 10 miesięcy przed planowanym zamknięciem szkoły. Tym samym ich twierdzenia, jakoby nie wiedzieli o zamiarze likwidacji placówki, stały w rażącej sprzeczności z faktami i ich własnymi działaniami. Bez wątpienia zatem ustawowy sześciomiesięczny termin do zawiadomienia został przez gminę dochowany.
Wyrok WSA w Szczecinie z 23.04.2026 r., sygn. akt II SA/Sz 694/25
Czytaj też w LEX: Nowe funkcje szkół w społeczności lokalnej po nowelizacji prawa oświatowego – aspekty organizacyjne i finansowe dla JST >







