Niepokój samorządowców w regionie budziły sygnały dotyczące planów przekształceń spółki, która produkuje większość wody dla aglomeracji katowickiej. Przekształcenia te mogłyby zmierzać do wprowadzenia firmy na giełdę.

Działające na obszarze 4,3 tys. km kw. Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów jest należącym w większości do samorządu woj. śląskiego producentem i hurtowym dostawcą wody. Z wody sprzedawanej dalej przez GPW lokalnym spółkom wodociągowo-kanalizacyjnym korzysta w całym regionie ok. 2,5 mln osób.

W ostatnich miesiącach trwała dyskusja na temat zmian funkcjonowania Górnośląskiego PW. Problemem spółki stał się spadek ilości zamawianej przez samorządy wody, przy znacznych kosztach utrzymania infrastruktury. Jak informował samorząd woj. śląskiego, wśród pomysłów pojawiły się m.in. powiązanie przedsiębiorstwa z lokalnymi spółkami wodociągowymi, które odbierają od niej wodę, czy wprowadzenie przedsiębiorstwa na giełdę.

W czwartek rezygnację złożył dotychczasowy prezes Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów Jarosław Kania. Podczas poniedziałkowej sesji Sejmiku Woj. Śląskiego Sekuła wyjaśniał, że powodem były różne wizje rozwoju spółki; przedsiębiorstwo m.in. angażowało się w działalność finansową.

Sekuła mówił też, że rolą nowego prezesa GPW, b. sekretarza woj. śląskiego Łukasza Czopika będzie uporządkowanie podstawowej działalności firmy, czyli zaopatrzenia w wodę; inne rodzaje działalności być może zostaną w jakiś sposób rozdzielone.

Marszałek zapewnił, że po dotychczasowych konsultacjach ws. przyszłości GPW nie widzi możliwości, by spółka realizowała swą podstawową działalność w sposób inny niż na zasadzie użyteczności publicznej. Oznacza to, że woj. śląskie nie sprzeda posiadanego większościowego pakietu akcji np. inwestorowi komercyjnemu.

"Dementuję, by zarząd woj. śląskiego zamierzał zbyć udziały w GPW np. na rzecz podmiotów prywatnych" - zaznaczył Sekuła.

W ostatni piątek stanowisko ws. GPW przekazał PAP Śląski Związek Gmin i Powiatów (ŚZGiP). Obawy ŚZGiP wynikały m.in. z pogłosek o przygotowywanym prospekcie emisyjnym przedsiębiorstwa, a także nawiązywania przez tę firmę bezpośrednich kontaktów z dużymi detalicznymi odbiorcami wody (np. kopalniami) – z pominięciem lokalnych spółek dystrybucyjnych.

Członkowie Związku przypomnieli też, że w marcu br. Skarb Państwa sprzedał swoje ostatnie niespełna 5 proc. akcji przedsiębiorstwa prywatnemu inwestorowi. W marcu ub.r. ze statutu spółki wykreślono zapisy dot. charakteru jej działalności (użyteczność publiczna i non profit) i wprowadzono uprawnienie do dywidendy.

Na tej podstawie z wynoszącego 20,9 mln zł zysku za 2011 r. na dywidendę trafiło 15,2 mln zł (zgodnie z posiadanym pakietem akcji – 80 proc. otrzymało woj. śląskie), a z 23,8 mln zł zysku za 2012 r. wypłacono 23,1 mln zł dywidendy. W 2012 r. zdecydowano też o podziale 14,5 mln zł zysku za 2010 r. - przeznaczając z niego na dywidendę 10,3 mln zł.

Wobec tych problemów ŚZGiP sformułowało dwie propozycje. Pierwsza zakłada m.in. przywrócenie w statucie przedsiębiorstwa zapisów o użyteczności publicznej i działalności non profit; drugą jest przekazanie akcji spółki gminom. Związek dopuszcza też inne możliwości, wypracowane w dialogu z samorządem woj. śląskiego.