PYTANIE

Czy wójt gminy może wydać zarządzenie o ograniczeniu dostaw wody ze względu na suszę oraz ustanowić zakaz podlewania ogródka?

ODPOWIEDŹ

Nie ma podstaw prawnych do wydawania przez wójta zarządzeń ograniczających dostawy wody oraz ustanawiających zakaz podlewania ogródka.

 


Uzasadnienie

Odpowiedź na oba pytania jest tożsama, ale wymaga odrębnego uzasadnienia.

1. Aktem prawnym określającym minimalny poziom usług świadczonych przez przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne w zakresie dostarczania wody i odprowadzania ścieków – przez co należy rozumieć także minimalną ilość dostarczanej wody – jest regulamin dostarczania wody i odprowadzania ścieków, uchwalany przez radę gminy na podstawie art. 19 ust. 3 ustawy z 7.06.2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz. U. z 2019 r. poz. 1437).

Tym samym to nie wójt, lecz rada gminy właściwa jest do ustalenia ilości wody dostarczanej przez przedsiębiorstwo. Należy jednak wskazać, że chodzi o ilość minimalną. Tym samym to od przedsiębiorcy zależeć będzie, czy podejmie działania zmierzające do obniżenia ilości dostarczanej wody do poziomów minimalnych, czy też nie. Ani rada gminy ani wójt nie może mu tego nakazać.

Nie ma podstaw prawnych dla wójta

2. W obowiązującym stanie prawnym nie ma żadnych norm kompetencyjnych dla wójta, na podstawie których mógłby on zakazać podlewania ogródka.

Można zauważyć, że w praktyce administracyjnej takie zakazy pojawiały się w formie przepisów porządkowych, jednak – przynajmniej co do zasady – kwestionowane są przez organy nadzoru oraz sądy administracyjne. Jest to słuszne podejście do oceny legalności przepisów porządkowych ograniczających mieszkańcom możliwość korzystania z wody ze względu na suszę.

O zaktualizowaniu się podstawy do wydania porządkowego aktu prawa miejscowego przez wójta można bowiem mówić jedynie, gdy dany zakres spraw nie podlega regulacji przepisów powszechnie obowiązujących, a występuje sytuacja faktyczna naruszająca co najmniej jedno z dóbr prawnie chronionych (życie lub zdrowie obywateli oraz porządek, spokój i bezpieczeństwo publiczne) lub obiektywnie i bezpośrednio dobru takiemu zagrażająca i ustanowienie przepisów porządkowych jest niezbędne dla ochrony tego dobra. Ponadto dla podjęcia przepisów porządkowych jest konieczne, by naruszenie lub zagrożenie miało szczególny charakter lokalny, a ustanowione przepisy zawierały nakazy (zakazy) zachowania się, które stanowią bezpośrednią i niecierpiąca zwłoki reakcję na istniejący stan faktyczny. Bezpośredniość ta przejawiać się musi w sformułowaniu obowiązków będących proporcjonalnymi do nagłego i zaskakującego zagrożenia i adekwatnymi dla jego uchylenia, a zatem porządkowy akt prawa miejscowego musi się charakteryzować pewną tymczasowością.

Czytaj też: Są wątpliwości, czy w czasie suszy wójt może zakręcić kran

Wszystkie powyższe warunki muszą być spełnione łącznie

Tymczasem ograniczenie poboru wody (ze względu na cel jej poboru) nie wynika z ww. przesłanek. Nie sposób kwestionować występowania w Polsce zjawiska suszy. Niemniej przeciwdziałanie mu nie jest zagadnieniem prawnie nieuregulowanym. Przeciwdziałanie skutkom suszy jest przedmiotem regulacji choćby działu IV rozdziału 2 ustawy z 20.07.2017 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2020 r. poz. 310) – dalej p.w. Ponadto, ograniczenie poboru wody nie wiąże się – przynajmniej bezpośrednio – z ochrona dóbr wskazanych w ustawie (można tu wskazywać na ochronę środowiska, ale przesłanka ta jest podstawą do stanowienia porządkowych aktów prawa miejscowego przez organy powiatu, a nie gminy). Zjawisko suszy nie ma przy tym w Polsce charakteru gminnego, lecz ogólnokrajowy (a w swym natężeniu przynajmniej regionalny, czy subregionalny). Nie jest również nagłe, ani zaskakujące – przeciwnie jego występowanie jest przewidywalne, a w zmieniających się warunkach klimatycznym stanowi niemal pewnik. Przewidywalność zagrożenia pozwala zaś na podjęcie działań planowych (por. art. 184-185 p.w.), a tym samym nie można uznawać, że zachodzi konieczność niecierpiącego zwłoki zarządzania obowiązku określonego zachowania się.

Przepisy porządkowe nieadekwatne

Wszystkie powyższe argumenty przekonują, że przepisy porządkowe nie są adekwatnym instrumentem prawnym do przeciwdziałaniu zjawisku suszy. W występujących w Polsce skali i natężeniu wymaga ono prawnej reakcji na poziomie centralnym, a nie doraźnego działania w oparciu o przepisy porządkowe.

Uzupełniająco wskazać można, że art. 31 ust. 5 p.w. ustala kompetencję do wydania aktu prawa miejscowego wprowadzającego czasowe ograniczenia w korzystaniu z wód, w szczególności w zakresie poboru wód lub wprowadzania ścieków do wód lub do ziemi, a także zmiany sposobu gospodarowania wodą w zbiornikach retencyjnych. Ustawodawca zdecydował jednak, że uprawnienie to można realizować wyłącznie w stanie klęski żywiołowej. Taki stan prawny potwierdza, że zagadnienie ograniczenia poboru wody w związku z suszą jest przedmiotem regulacji ustawowej, a prawodawca lokalny nie może rozszerzać sytuacji, w której jest ono wprowadzane przy wykorzystaniu przepisów porządkowych.

Powyższe stanowisko znajduje odzwierciedlenie w licznych wyrokach i rozstrzygnięciach nadzorczych. Pogląd dopuszczający wprowadzenie zakazu podlewania ogródka, który pojawił się w orzecznictwie nie zasługuje na aprobatę i nie powinien być uznawany ze przełamujące trafną linię orzeczniczą wskazującą na brak możliwości stanowienia w tym zakresie przepisów porządkowych.