Szefowie resortu sprawiedliwości zwołali w piątek konferencję prasową w związku z tym, że w środę usunięty został przez administratora z Facebooka profil Konfederacji.

Profil usunięty za mowę nienawiści i teksty o pandemii

Facebook usunął w środę fanpage Konfederacji, który obserwowało 671 tys. osób. To m.in. skutek wpisów partii na temat pandemii. Firma poinformowała, że jej przedstawiciele kilkukrotnie kontaktowali się z administratorami fanpage'a Konfederacji i ostrzegali o możliwej blokadzie.

Zobacz omówienie orzeczenia w LEX: Wolność słowa nie jest nieograniczona, wyrok SA w Warszawie I ACa 572/18 >

Jak podało biuro prasowe Meta, właściciela Facebooka, strona Konfederacji wielokrotnie naruszała standardy społeczności, "w szczególności dotyczące zasad walki z Covid-19 i środków ostrożności z tym związanych oraz mowy nienawiści".

Minister broni Konfederację

- Jest rzeczą absolutnie niebywałą i nieakceptowalną, żeby w polskim państwie ktoś, prywatny właściciel medium, w tym wypadku społecznościowego, mógł tak głęboko ingerować i naruszać sferę wolności debaty politycznej i wpływać na przyszły wynik wyborów - powiedział Zbigniew Ziobro. I dodał "nie ulega wątpliwości, że wypracowana przez długie lata relacja między danym środowiskiem politycznym, a jego odbiorcami, poprzez tego typu ingerencje napotyka bardzo poważne przeszkody i w konsekwencji rokuje na możliwości sprawnej komunikacji z wyborcami".

Czytaj:
Minister sprawiedliwości chce uregulować wolność słowa w internecie>>
Ziobro: Nasza ustawa pozwoli chronić wolność słowa w internecie >>

 

Andrzej Krasuski, Anna Wolska-Bagińska, Olga Zinkiewicz-Będźmirowska

Sprawdź  
POLECAMY

Ziobro podkreślił, że "o demokracji możemy mówić wtedy i tylko wtedy, gdy mamy do czynienia z gwarancją wolności słowa i debaty". - To są te wartości w samym centrum demokracji i te wartości takimi decyzjami wielkich korporacji internetowych i mediów społecznościowych jawnie zagrożone i naruszane - powiedział. Dlatego - jego zdaniem - wskazuje to na potrzebę przepisów, które "zabezpieczałyby polskich obywateli i działające w Polsce środowiska polityczne przez tego rodzaju zewnętrzną, nieuprawniona i bezprawną w rozumieniu polskiej konstytucji, ingerencją prywatnych podmiotów".

Projekt gotowy, do decyzji rządu

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta poinformował, że projekt ustawy uwzględniający cześć z propozycji, które zostały przekazane w konsultacjach jest gotowy i zostanie dzisiaj skierowany do dalszych prac Rady Ministrów. I dodał, że projekt może być przyjęty bardzo szybko, jeśli taka będzie wola Rady Ministrów.

Wiceminister mówił, że przygotowany projekt ustawy nie stoi w sprzeczności z rozwiązaniami, które w przyszłości być może staną się prawem unijnym. Poinformował, że po konsultacjach wprowadzono do projektu kilka zmian.

- Podstawowa zmiana, która będzie przez nas proponowana polega na tym, że Rada Wolności Słowa, która jest głównym organem państwa, który będzie rozpoznawał reklamacje od decyzji wielkich serwisów będzie umiejscowiona w strukturach Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – przekazał Kaleta. Przewodniczącym rady ma być bowiem z mocy ustawy Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a jeśli chodzi o pozostałych członków, tak jak w poprzednim projekcie, będą wybierani przez Sejm. Kadencja Rady Wolności Słowa została przewidziana na 6 lat. Obsługę Rady Wolności Słowa zapewniać będzie biuro Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Szersza lista podmiotów zgłaszających

 

A druga istotna zmiana to rozszerzenie listy zaufanych podmiotów sygnalizujących, które będą działać w interesie publicznym, w celu działania przeciw dezinformacji rozpowszechnianej za pośrednictwem internetowych serwisów społecznościowych. Będą one miały prawo wniesienie skargi do Rady Wolności Słowa z żądaniem oznaczenia konkretnego wpisu w internetowych serwisach społecznościowych jako dezinformującego. Kandydaci na zaufane podmioty sygnalizujące certyfikowane będą przez m.in. takie instytucji jak: Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta czy Komisja Nadzoru Finansowego.

 

- Rada Wolności Słowa będzie korzystała z ekspertów, którzy będą rekomendowani przez takie organizacje jak Naczelna Izba Lekarska, samorządy zawodowe, również specjalistyczne urzędy, urzędy centralne – powiedział Kaleta.

Czytaj w LEX: Maroń Grzegorz, Ograniczenia wolności słowa w Polsce w okresie pandemii COVID-19 >

Milionowe grzywny za naruszenia

Istotną zmianą jest też rezygnacja z dotychczasowej formy nakładania administracyjnych kar pieniężnych na serwisy społecznościowe, które nie wypełniają obowiązków nałożonych ustawą, na rzecz utworzenia nowej wersji kategorii przestępstw, zagrożonych wielomilionowymi grzywnami. Według MS, taka regulacja pozwoli na przekazanie wykonania grzywny do państwa na terenie Unii Europejskiej, gdzie znajduje się siedziba serwisu, który ingeruje w wolność słowa w internetowych serwisach społecznościowych. W ten sposób realizacja grzywny będzie w pełni wykonalna, dzięki czemu ustawowe regulacje będą przestrzegane przez wielkie korporacje mediów społecznościowych.