Tysiące osób zamieszkuje ogrody działkowe, ich eksmisja problemem dla gmin
Nielegalne zamieszkiwanie działek ogrodowych i budowanie tam altanek, którym bliżej do pełnoprawnych domów ma skutkować wypowiedzeniem umowy dzierżawy działki. Pozbawienie miejsca zamieszkania tylu osób może okazać się sporym problemem dla gmin, które nie dysponują odpowiednią ilością mieszkań komunalnych, obawia się Rzecznik Praw Obywatelskich.
Ogrody działkowe stały się miejscem schronienia dla osób, która na skutek opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania zostały zagrożone bezdomnością. O skali tego problemu świadczą dane przedstawione przez poznański zarząd PZD Wynika z nich, że w 98 ogrodach, na 1787 działkach zamieszkuje łącznie 3885 osób. Stałe zameldowanie na ternie ogrodów działkowych ma aż 1721 osób. Natomiast liczba altan przekraczających dopuszczalne wymiary szacowana jest na 2000, z czego w ogrodach miejskich (głównie w Poznaniu) – 867, a w ogrodach podmiejskich – 1133.
Polski Związek Działkowców postanowił rozwiązać kwestię nielegalnego zamieszkiwania działek i budowania tam "altanek", które z uwagi na swoje wymiary przekraczają wymogi określone ustawowo. Stowarzyszenie przyjęło uchwałę, z której wynika, że w takich przypadkach zarząd rodzinnego ogrodu działkowego jest zobowiązany do wypowiedzenia umowy dzierżawy działki.
W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, pozbawienie tych ludzi miejsca zamieszkania jest wyzwaniem dla gmin, które przy stale występującym deficycie mieszkań komunalnych, mogą mieć problem z udzieleniem pomocy mieszkaniowej wszystkim potrzebującym.



