BEZPŁATNY E-BOOK Aktualne problemy spraw frankowych związane z najnowszym orzecznictwem TSUE i SN
Zmień język strony
Prawo.pl

Sąd: Transport zwierząt, to złamanie zakazu ich posiadania

Mężczyzna przewożąc psy do osób adoptujących - posiadał psy. A zatem - nie stosował się do zakazu posiadania zwierząt orzeczonego przez sąd dwa lata wcześniej – stwierdził Sąd Okręgowy w Siedlcach. Sąd odwoławczy nie zgodził się z argumentem obrony, ze transport psów był jedynie dzierżeniem, a nie posiadaniem. Oskarżony decydował o sposobie i długości transportu psów, podejmował decyzje co do ewentualnych przerw w transporcie - były to również kluczowe elementy posiadania zwierząt.

pies samochod
Źródło: iStock

Oskarżony mężczyzna przewoził w skandalicznie złych warunkach psy ze schroniska do osób, które je adoptowały. Twierdził przed sądem, że nie miał fizycznego kontaktu ze zwierzętami, gdyż psy były umieszczane w specjalistycznych klatkach do transportu przez pracowników schroniska. A następnie przekazywane właścicielom adoptującym zwierzęta. Nie posiadał zwierząt w zamiarze posiadania ich dla siebie, działał w dobrej wierze, w celu pomocy wykonania transportu zwierząt ze schroniska do nowych właścicieli.

Transport psów to nie posiadanie?

Mimo tych wyjaśnień, mężczyzna został uznany winnym przez Sąd Rejonowy w Garwolinie wyrokiem z 3 marca 2026 roku. Podstawą orzekania była ustawa o ochronie zwierząt (art. 35 – znęcanie się nad zwierzętami), a także art. 244 kodeksu karnego, mówiący o nieprzestrzeganiu sądowego zakazu, w tym wypadku – zakazu posiadania zwierząt. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Tym razem sąd orzekł grzywnę i karę więzienia. 

Jego obrońca twierdził, że oskarżony był jedynie „dzierżycielem” zwierząt przez czas transportu. A sam oskarżony nie miał świadomości, iż swoim zachowaniem mógł naruszyć zakaz orzeczony przez sąd, gdyż nie uznawał, iż transport zwierząt stanowi „posiadanie” zwierząt.

Zatem obrońca wniósł o uchylenie wyroku I instancji i uniewinnienie oskarżonego.

Dzierżenie zwierząt

Sąd Okręgowy po zapoznaniu się z aktami postępowania wskutek złożonej przez obrońcę apelacji, uznał podniesione zarzuty jako niezasadne i tym samym jej nie uwzględnił.

Czytaj też: Od Nowego Roku zwierzęta będą lepiej chronione 

Wspólnym mianownikiem zarzutów podniesionych przez obrońcę w apelacji było kwestionowanie przyjętego przez Sąd Rejonowy znaczenia terminu „posiadanie”. Zdaniem obrońcy posiadacz włada rzeczą we własnym imieniu, realizując własny interes prawny, natomiast dzierżyciel wykonuje jedynie faktyczne władztwo nad rzeczą w imieniu i na rzecz innego podmiotu. W uzasadnieniu apelacji obrońca wskazuje jednocześnie, że zakres zakazu z art. 35 ust. 3a i 3b ustawy o ochronie zwierząt, nie obejmuje dzierżenia zwierząt.

Zdaniem sądu II instancji, Sąd Rejonowy orzekł prawidłowo. W ocenie Sądu Okręgowego, forsowane przez obronę znaczenie terminu „posiadanie” było w wysokim stopniu wątpliwe i na uwzględnienie nie zasługiwało, bowiem nie znajdowało potwierdzenia w orzecznictwie, poglądzie doktryny, jak również było sprzeczne ze wskazaniami wiedzy, doświadczenia życiowego oraz ratio legis przepisu regulującego orzekanie zakazu zastosowanego względem oskarżonego. Skarżący, kwestionując ustalenia sądu I instancji, twierdzi, że podstawą wadliwego rozstrzygnięcia było nieuprawnione utożsamienie przez sąd I instancji samego faktu przewozu zwierząt z ich posiadaniem. W ocenie obrońcy niedopuszczalne jest utożsamianie posiadania z innymi formami faktycznego władania, takimi jak dzierżenie czy przechowywanie. Jednak jak stwierdził sąd II instancji - unormowania kodeksu cywilnego, jak również ratio legis art. 35 ust. 3b u.o.z., użyty przez ustawodawcę termin „posiadanie” odnosi się nie tylko do władztwa faktycznego, którego odpowiednikiem w odniesieniu do rzeczy jest posiadanie samoistne, lecz swoim zakresem obejmuje również m.in. dzierżenie.

Złamanie zakazu sądowego

Sądy obu instancji przyjęły, że zakaz posiadania zwierząt obejmuje zarówno fizyczne władanie zwierzęciem jako właściciel, jak również m.in. stałą czy czasową opiekę nad nim czy posługiwanie się cudzym zwierzęciem w pracy. Nie ulega wątpliwości, że to oskarżony decydował o sposobie i długości transportu zwierząt, podejmował decyzje co do ewentualnych przerw w przypadku takiej konieczności, zaś to były również kluczowe elementy posiadania zwierząt – zaznaczył sąd odwoławczy.

Sąd II instancji zgadza się z twierdzeniem Sądu Rejonowego w Garwolinie, że przewożąc psy, podpisując zawczasu umowy adopcyjne w imieniu osób adoptujących, oskarżony posiadał psy, czym nie stosował się do zakazu posiadania zwierząt orzeczonego 9 listopada 2023 roku.

Wyrok Sądu Okręgowego w Siedlcach z 7 lipca 2026 r., sygnatura akt II Ka 319/26 z 7 lipca 2026 r. – nieprawomocny.

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego