SN: „Szambo dziennikarskie” jest obraźliwe, ale czy trzeba za to karać?
Na to pytanie odpowie Sąd Apelacyjny w Warszawie. Przyrównanie działalności spółki medialnej do szamba jest wypowiedzią ocenną – orzekł Sąd Najwyższy w sporze Wirtualnej Polski z redaktorem Michałem Karnowskim. Uchylił jednak wyrok nakazujący przeprosiny portalu WP, gdyż sąd II instancji nie wziął pod uwagę, czy roszczenie o ochronę dóbr osobistych przysługuje w kontekście swobody wypowiedzi na gruncie Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Portal Wirtulana Polska w grudniu 2017 roku opublikował zdjęcie redaktora wSieci Karnowskiego na zakupach w niedzielę wigilijną, 24 grudnia. I napisała, że przeciwnik zakazu handlu w niedzielę robi zakupy w tym dniu. Co wskazywało na rzekomą jego hipokryzję. Problem polegał na tym, że redakcja pomyliła Jacka Karnowskiego z jego bratem bliźniakiem - Michałem Karnowskim. A ich poglądy na temat zakazu handlu były różne.
Wpisy na Tweeterze o szambie
"No nie! Wirtualne parówy ścigają Karnowskiego, którego żona poprosiła by rano kupił papier toaletowy. I nie Jacek, a Michał. Czy w łazience też mam uważać na Machałę?" – tak napisał redaktor Michał Karnowski na Tweeterze 27 grudnia 2017 r., gdy Wirtualna Polska zażądała przeprosin w związku z naruszeniem jej dóbr osobistych. Dalej następowały kolejne wpisy red. Karnowskiego, który posłużył się sformułowaniem „wirtualne szambo” i „szambo dziennikarskie” oraz „wirtualne parówy”.
W sytuacji, gdy Michał Karnowski odmówił przeprosin, spółka Wirtualna Polska wniosła powództwo o naruszenie dóbr osobistych w postaci renomy i czci, na podstawie art. 24 kc. Spółka zażądała od pozwanego także wpłaty 30 tys. zł na cel społeczny.
Sąd I instancji oddalił powództwo. Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził, że wpisy w mediach społecznościowych Karnowskiego po 28 grudnia 2017 r. wprawdzie naruszały dobra osobiste spółki, ale mieściły się w granicach dozwolonej krytyki. Zatem zachowanie redaktora Karnowskiego nie było bezprawne.
Skuteczna apelacja powódki
Apelację od tego wyroku złożyła spółka powodowa i Sąd Apelacyjny w Warszawie 27 czerwca 2023 r. zmienił wyrok. Nie zgodził się z oceną prawną dokonaną przez sąd I instancji. Uznał, że Karnowski powinien przeprosić WP za naruszenie jej dóbr osobistych za sformułowanie „dziennikarskie szambo”. Sąd II instancji ponadto stwierdził, że pierwszy wpis redaktora nie był obraźliwy, bo to była normalna reakcja na naruszenie wolności wypowiedzi, a dopiero następne wpisy 28 grudnia 2017 i kolejne były bezprawne.
Skargę kasacyjną od tego wyroku złożył pozwany. W uzasadnieniu stwierdził, że istotą sprawy jest pytanie; czy jednostka wobec ataku koncernu ma pozostać bierna - zwłaszcza że atak przeprowadziły tzw. media brukowe. Jak wskazywał na rozprawie przed Izbą Cywilną Sadu Najwyższego adwokat Dariusz Pluta, określenie „szambo dziennikarskie” to ostra ocena pracy dziennikarskiej.
Występująca za powodową spółkę radca prawny Halina Zalewska ripostowała: - Bezprawne jest użycie słów „szambo medialne” i nie była to ocena, ani ostra ironia. To określenie godziło w dobre imię, renomę i reputację spółki – podmiotu medialnego. To nie ekspresja ani obrona, ale moralna degradacja.
Ocena pod kątem orzecznictwa ETPCz
Sąd Najwyższy 19 czerwca uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie i przekazał temu sądowi sprawę do ponownego rozpoznania.
- Zasadniczą przyczyną uchylenia wyroku sądu II instancji są braki w warstwie prawnej uzasadnienia. Chodzi o zasadę, czy roszczenie o ochronę dóbr osobistych przysługuje w kontekście swobody wypowiedzi na gruncie Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i kontekście orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – wyjaśniał sędzia Władysław Pawlak. – Tego typu stwierdzenie może implikować ochronę z zakresu dóbr osobistych, ale sąd II instancji dość pobieżnie przeprowadził ocenę - dodał.
SN podkreślił, że w orzecznictwie ETPCz i Sądu Najwyższego przyjmuje się, że nawet szokujące oceny są dopuszczalne, jeśli znajdują potwierdzenie w okolicznościach faktycznych. A przyrównanie działalności powodowej do szamba jest wypowiedzią ocenną. - Trzeba zwrócić uwagę na to, że określenie „szambo” pojawiło się czterokrotnie: 24 grudnia 2017, i w reakcji – 27 grudnia 2017 r., 28 grudnia 2017 r., a potem – w styczniu 2018 r.
Sąd Apelacyjny musi teraz ocenić, czy brak profesjonalizmu WP poprzez omyłkę z bratem bliźniakiem i przypisanie poglądów co do zakazu handlu – ma oparcie w innych zdarzeniach. Czy szokująca wypowiedź dziennikarza mieści się w granicach krytyki prasowej?
Wyrok Izby Cywilnej SN z 19 czerwca 2026 r., sygnatura akt II CSKP 911/25




