Sąsiedzki hałas można łatwo udowodnić
Każdy z nas jest świadomy, jaki wpływ na środowisko wywiera hałas, ale we współczesnym świecie trudno go uniknąć. Niestety coraz częściej dochodzi do przekroczenia dopuszczalnych norm jego natężenia, co skutkuje wydaniem decyzji administracyjnych nakazujących jego minimalizację. A żeby poziom hałasu pozostał właściwy na dłużej, decyzja ta spełnia również funkcję prewencyjną.

Za przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu uznaje się przekroczenie wskaźnika LAeq D lub LAeq N. Jeżeli organ ochrony środowiska stwierdzi, że w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą są przekroczone dopuszczalne poziomy hałasu poza miejscem jej prowadzenia, wówczas wydaje decyzję o dopuszczalnym poziomie hałasu na podstawie pomiarów własnych lub pomiarów podmiotu zobowiązanego do ich prowadzenia. Innymi słowy, właściwy organ jest zobowiązany do wydania decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu każdorazowo w przypadku stwierdzenia ponadnormatywnej emisji. Nie ma tutaj polemiki – organ nie ma możliwości odstąpienia od decyzji, a prawo nie przewiduje jakichkolwiek przesłanek umożliwiających odroczenie rozstrzygnięcia. Zbędne jest również badanie przyczyn wystąpienia nadmiernej emisji poziomu hałasu przy uwzględnieniu infrastruktury i zagospodarowania badanych terenów.
Sądowe potyczki o nieprzyjemne dźwięki
Wątpliwości co do ustalonego i faktycznego zagospodarowania obszaru emisji dźwięków miała prowadząca działalność gospodarczą (klub), wobec której określono dopuszczalną wielkość emisji hałasu emitowanego z klubu na tereny zabudowy rekreacyjno-wypoczynkowej, na które klub oddziałuje. Przyczyną decyzji organu JST było stwierdzenie, że poza terenem klubu w porze nocnej zostaje przekroczony dopuszczalny poziom hałasu. Poza tym organ zobowiązał właścicielkę klubu do wyeliminowania jednoczesnego uruchamiania urządzeń stanowiących źródło hałasu oraz wykonania zabezpieczeń akustycznych w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się hałasu z klubu na sąsiadujące tereny zabudowy rekreacyjno-wypoczynkowej.
Adresatka decyzji odwołała się najpierw do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (które utrzymało w mocy decyzję starosty), a kiedy odwołanie nie przyniosło żądanego skutku – złożyła skargę do wyższej instancji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu nie uchylił zaskarżonych decyzji i oddalił skargę przyznając rację poprzednikom (wyrok z 29 lipca 2022 r., sygn. akt II SA/Po 125/22). Zdaniem sądu w sprawie nie doszło do jakichkolwiek naruszeń. Pomiar hałasu pochodzącego z klubu stanowił podstawę rozstrzygnięcia w zakresie przekroczenia norm hałasu. WSA stwierdził, że wydane decyzje są przekonujące, wyczerpująco umotywowane i nie ma podstaw do kwestionowania zawartych w nich ustaleń.
Czytaj też w LEX: Postępowanie w sprawie ustalenia dopuszczalnego poziomu hałasu >
A może NSA zmieni zdanie...
Właścicielka klubu w skardze kasacyjnej do NSA wskazała, że organy orzekające w sprawie nie posiadały pełnego materiału dowodowego, a za podstawę decyzji uznały nieaktualne i dokonane przez niewłaściwy podmiot badanie pomiaru hałasu. Poza tym zaznaczyła, że nikt nie sprawdził faktycznego zagospodarowania i wykorzystywania nieruchomości, na które oddziałuje hałas z prowadzonego przez nią klubu. Innymi słowa, podważyła decyzję w każdym jej aspekcie.
Naczelny Sąd Administracyjny nie miał innego zdania. Odnosząc się do zarzutów ponownie przyznał rację organom orzekającym, które prawidłowo zrealizowały swoje obowiązki, przeprowadziły analizę i w sposób wyczerpujący zgromadziły dowody wskazujące na przekroczone normy emisji hałasu. Prawidłowo kontrolę u przedsiębiorcy prowadzącego klub przeprowadzili wykwalifikowani inspektorzy Inspekcji Ochrony Środowiska – właściwi do badania podmiotów korzystających ze środowiska. Badaniu podlegały wyłącznie faktycznie użytkowane urządzenia emitujące hałas, a z przeprowadzonych czynności sporządzono protokół.
Zobacz procedurę w LEX: Ochrona przed hałasem w gospodarce przestrzennej >
Kluczowym warunkiem wydania decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu jest ustalenie przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu poza obszarem prowadzonej działalności. W tym przypadku kontrolowany teren stanowił część zabudowy rekreacyjno-wypoczynkowej - na terenie sąsiadującym z klubem emitującym hałas przeważała tego typu zabudowa o dopuszczalnym poziomie hałasu 55 dB (dzień) i 45 db (noc). Pomiary przeprowadzone przez Inspekcję Ochrony Środowiska w porze nocnej przy pomocy dwóch punktów pomiarowych zlokalizowanych na terenie posesji stanowiły, zdaniem NSA, wystarczający dowód potwierdzający przekroczenia.
Czytaj też w LEX: Analiza akustyczna jako nowy element obligatoryjny projektu technicznego - problemy praktyczne >
Nie można wyeliminować hałasu, ale można go ograniczyć
NSA zgodził się z argumentacją sądu I instancji, że pomiar poziomu hałasu pochodzącego z klubu przyczynił się do ustalenia przekroczenia norm. Samo ustalenie dopuszczalnego poziomu hałasu dla danego miejsca prowadzenia działalności nie rodzi negatywnych skutków prawnych. I co istotne, decyzja o dopuszczalnym poziomie hałasu spełnia dwie funkcje – ochronną i prewencyjną. Decyzja ma „chronić” otoczenie przed nadmiernym poziomem hałasu, ponieważ przesłanką jej wydania jest przekroczenie dopuszczalnego poziomu. Z drugiej strony decyzja ma prewencyjnie zapobiegać naruszaniu poziomu hałasu w przyszłości.
Co do zasady obowiązek przestrzegania dopuszczalnych norm natężenia hałasu wynika bezpośrednio z mocy prawa i nie wymaga spersonalizowanych decyzji administracyjnych. Mimo że rozstrzygnięcie ma charakter deklaratoryjny i potwierdza istniejący już stan faktyczny, to ustala dopuszczalny poziom hałasu przenikającego z danego zakładu do środowiska, którego należy pilnować i który należy kontrolować.
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 grudnia 2025 r., sygn. akt III OSK 66/23
Czytaj też w LEX:
Prawne aspekty hałasu "sąsiedzkiego" – cz. I (odpowiedzialność administracyjna) >
Prawne aspekty hałasu "sąsiedzkiego" – cz. II (odpowiedzialność cywilna) >
Prawne aspekty hałasu "sąsiedzkiego" – cz. III (odpowiedzialność karna) >



