Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Lewica proponuje po 50 tysięcy złotych rodzinom ofiar Burego

Ofiary powojennej partyzantki oraz ich bliscy mogliby się starać o rekompensaty za śmierć albo uszczerbki na zdrowiu. Chodzi głównie o zadośćuczynienie za ludobójstwo na Podlasiu w 1946 r. dokonane przez podkomendnych kapitana Romualda Rajsa, ale też i inne - mniej znane wydarzenia z terenu całej Polski i pojedyncze ofiary. Projektem specjalnej ustawy w tej sprawie zajmie się Sejm na obecnym posiedzeniu.

Lewica proponuje po 50 tysięcy złotych rodzinom ofiar Burego
Źródło: iStock

Przyczynkiem do przygotowania projektu ustawy o zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945-1946 – zgłoszonej jako inicjatywa poselska przez klub Lewicy – są tragiczne wydarzenia z przełomu stycznia i lutego 1946 r. na Podlasiu. Wtedy oddział partyzancki, którego dowódcą był kapitan Romuald Rajs, ps. Bury (1913-1949), w kilku wsiach w okolicach Bielska Podlaskiego zamordował 79 osób. W 1949 r. został skazany na śmierć (m.in. z powodu masakry w 1946 r.), a w 1995 r. zrehabilitowany.

Rzeczpospolita Polska licznymi aktami prawnymi uznaje zasługi i przyjmuje na siebie odpowiedzialność za działalność podziemnych formacji wojskowych i organizacji niepodległościowych w okresie po wkroczeniu do Polski armii ZSRR. W związku z tym Państwo Polskie, realizując zasadę sprawiedliwości społecznej, powinno także naprawić szkody wyrządzone cywilnym osobom postronnym, które ucierpiały w wyniku niesłusznych działań niektórych oddziałów i ich dowódców – czytamy w uzasadnieniu ustawy (druk sejmowy nr 2030).

Głośna sprawa Burego, ale i inne przypadki

W 2002 r. oddział Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) w Białymstoku rozpoczął śledztwo w sprawie Burego na podstawie dokumentów z jego procesu w 1949 r., archiwaliów Urzędu Bezpieczeństwa, a także rozmów z 169 osobami (część z nich była bezpośrednimi świadkami wydarzeń). IPN uznał, że doszło do ludobójstwa w celu wyniszczenia części obywateli polskich, z powodu ich przynależności do białoruskiej grupy narodowej o wyznaniu prawosławnym. Dowodzony przez Burego oddział Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego uznano za ponoszący odpowiedzialność za te przestępstwa. IPN umorzył jednak sprawę „wobec prawomocnego zakończenia postępowania o te same czyny przeciwko sprawcy kierowniczemu oraz śmierci bezpośrednich sprawców i niewykrycia części z nich”, wskazał jednak, że sprawstwo kierownicze zbrodni ciąży na Romualdzie Rajsie, a wykonawstwo na jego podkomendnych. Postanowienie IPN zostało utrzymane w mocy przez Sąd Okręgowy w Białymstoku (postanowienie z 18 listopada 2005 r., III Kp 297/05).

Pieniądze niewielkie i tylko dla nielicznych

Gdy przestępstwa zostały potwierdzone prawomocnie zakończonym śledztwem IPN – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (albo będzie to miało miejsce w przyszłości), to zadośćuczynienie przysługiwałoby osobom, które doznały uszczerbku na zdrowiu, albo członkom rodzin osób, które poniosły śmierć. Z tym, że nie wszystkim, a jedynie małżonkowi, dzieciom własnym bądź przysposobionym, a także rodzicom. Krąg uprawnionych do rekompensaty byłby więc bardzo wąski, gdyż nie obejmuje np. wnuków zabitych, a także bliskich osób z uszczerbkiem na zdrowiu, których – z racji upływu już 80 lat od tamtych wydarzeń – żyjących jest już niewielu. Osoby te otrzymałyby również uprawnienia kombatanckie.

Z projektu ustawy wynika, że nie chodzi jedynie o przypadek ofiar oddziału Burego, ale i inne mniej znane, ale udokumentowane morderstwa albo pobicia przez antykomunistyczną partyzantkę. Dotyczy to jednak jedynie okresu 1945-1946, czyli lat, gdy antykomunistyczna partyzantka była najbardziej nasilona (na początku 1947 r. ogłoszono bowiem amnestię, która objęła prawie 77 tysięcy osób i mocno przetrzebiła zbrojne podziemie).

Projektodawcy szacują, że może się zgłosić ok. 100 osób/rodzin, dlatego zakładają, że budżet państwa rekompensaty te będą kosztować ok. 5 milionów złotych. Pojedyncza osoba miałaby bowiem prawo do jednorazowego zadośćuczynienia w wysokości 50 tysięcy złotych. Prawo do świadczenia pieniężnego przysługujące uprawnionemu byłoby ściśle związane z tą osobą i niezbywalne – jedynie w przypadku śmierci uprawnionego po złożeniu wniosku o zadośćuczynienie, prawo do świadczenia należałoby do spadku. Wnioski można byłoby składać przez 10 lat od wejścia w życie ustawy (albo 10 lat po prawomocnym zakończeniu śledztwa IPN), rozpatrywałby je natomiast Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Projektodawcy podkreślają jednocześnie, że nie są to jakieś oryginalne rozwiązania prawne - za wzór dla projektowanych rozwiązań przyjęto bowiem ustawę z 7 maja 2009 r. o zadośćuczynieniu rodzinom ofiar zbiorowych wystąpień wolnościowych w latach 1956-1989 (Dz. U. z 2020 r. poz. 678).

Polska wyjątkiem w regionie

Projekt Lewicy nie jest pierwszą taką inicjatywą, ale pojawia się ona już po raz piąty. Wcześniej chodziło o zamieszczenie podobnych rozwiązań w ustawie z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2022 r. poz. 2039). Podobny projekt analogicznej ustawy zgłoszono też w poprzedniej kadencji Sejmu.

Ciekawe – ale zdecydowanie krytyczne – recenzje projektowanych przepisów zawiera ocena skutków regulacji (OSR) sporządzona przez parlamentarnych ekspertów. Podkreśla się w niej, że podobnych regulacji nie ma w innych państwach Europy Środkowej i Wschodniej, gdzie po II wojnie światowej działała antykomunistyczna partyzantka.

Nie znaleziono przepisów, które odnosiłyby się do ofiar przemocy popełnionej przez  członków lokalnych, zrehabilitowanych po 1989 r., struktur podziemia niepodległościowego – w tym partyzantki antykomunistycznej – czytamy w OSR.

Jednocześnie eksperci sejmowi podkreślają, że dane o ofiarach podziemia niepodległościowego są rozproszone i niepełne, ale szacują ich liczbę na ok. 5000 osób.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze dla każdego