RODO obowiązuje od pięciu miesięcy i nadal budzi dużo obaw. W czerwcu zarządca jednego z cmentarzy miał wątpliwości czy go... nie zamknąć z powodu danych zamieszczanych na pomnikach. Chodziło o dane osób, które żyły, ale wykupiły i przygotowały swoje grobowce. Urząd Ochrony Danych Osobowych przyznaje, że wpływają do niego pytania, rzadziej skargi, dotyczące przetwarzania danych osobowych osób zmarłych.

Co do zasady - RODO nie dotyczy zmarłych

Prawnicy pytani przez Prawo.pl, przypominają, że ochrona danych osobowych nie dotyczy osób zmarłych. Wynika to wprost z zapisu RODO, zgodnie z którym "niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowania do danych osobowych osób zmarłych". Przewidziana jest możliwość przyjęcia przez państwa członkowskie przepisów o przetwarzaniu danych osobowych osób zmarłych, ale w Polsce one nie powstały.

- W zakresie, w jakim informacje o śmierci dotyczą tylko osoby zmarłej, nie ma zagrożenia, że dojdzie do naruszenia przepisów RODO. Jeśli jednak na takiej klepsydrze umieszczone byłyby dane osób żyjących, np. rodziny osoby zmarłej, to ewentualnie można się zastanawiać nad przetwarzaniem danych osobowych tych osób i postawić pytanie, w jakim zakresie i przede wszystkim, czy można takie dane opublikować - mówi adwokat Anna Kobylańska, wspólnik w kancelarii Kobylańska & Lewoszewski.  

 


Dodaje, że najczęściej klepsydry są drukowane na zlecenie rodziny, która sama decyduje o tym, co chce na nich umieścić i gdzie je opublikować. - I dopóki jest to wyraz woli osób bliskich, pozostających przy życiu, to myślę, że nie będzie to wywoływało większych problemów, jeśli chodzi o przepisy RODO – zaznacza.

Zagrożenie? Korzystanie z danych rodziny

Inaczej będzie, jeśli jakaś firma zdecyduje się na wykorzystanie danych osobowych rodziny zmarłego, zawartych na klepsydrze - co również się zdarza. - Wtedy rzeczywiście mogłoby się okazać, że dojdzie do nieuprawnionego wykorzystania danych osobowych -  mówi mec. Kobylańska.

Czytaj: RODO może być nową podstawą roszczeń cywilnych, także pacjentów>>

Jak precyzuje adwokat, chodzi o sytuacje, gdy dla celów marketingowych wykorzystywane są dane w postaci imienia i nazwiska np. żony zmarłego. - Możemy sobie wyobrazić, że ktoś wykorzysta informacje z klepsydry i zadzwoni, oferując usługi zakładu pogrzebowego albo np. wsparcie psychologa - w takim przypadku mogłoby dojść do nadużyć. Ale w kontekście danych osobowych osób pozostających przy życiu, a nie osób zmarłych – zaznacza. 

 


W przypadku samego zmarłego może dojść do naruszenia tzw. kultu pamięci osoby zmarłej. Kiedy? Przykładowo gdy klepsydrę bez konsultacji z rodziną opublikują współpracownicy.  

- Rodzina zmarłego może mieć zastrzeżenia co do sposobu opisu osoby zmarłej w treści klepsydry. Może się poczuć urażona i podnosić roszczenia związane właśnie z kultem pamięci osoby zmarłej - mówi Kobylańska.

Informacje o zmarłych są chronione

Rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Danych Osobowych Agnieszka Świątek-Druś przypomina równocześnie, że informacje o osobach zmarłych chronione są na gruncie przepisów szczególnych. - Osobom bliskim przysługuje bowiem prawo do ochrony ich dobra osobistego, jakim jest kult pamięci osoby zmarłej. Ochrona tego prawa przysługuje na zasadach ogólnych, przewidzianych w przepisach ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. kodeks cywilny, przede wszystkim zaś w art. 23 i 24. Zatem w przypadku naruszenia dóbr osobistych, rodzina czy bliscy zmarłego mogą dochodzić ochrony praw i ewentualnego zadośćuczynienia przed właściwym sądem cywilnym, który rozpoznaje sprawy w trybie i na zasadach określonych w kodeksie postępowania cywilnego - dodaje.

I potwierdza, że RODO ma zastosowanie do danych osób żyjących - np. członków rodziny, przyjaciół czy kolegów z pracy zmarłego, znajdujących się na klepsydrach czy nekrologach.  - Ich przetwarzanie powinno następować z poszanowaniem przepisów RODO, w tym tych dotyczących podstaw przetwarzania danych. W odniesieniu do danych osobowych tzw. zwykłych, jak np. imię i nazwisko, zostały one wskazane w art. 6 RODO. O ile wykorzystywanie w klepsydrach czy nekrologach danych osób żyjących nie wynika ze spełnienia innych wskazanych w tym przepisie przesłanek, to wyłączną podstawą legalizującą takie działanie będzie zgoda każdej z nich - zaznacza rzecznik.