Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Podczas podsłuchu wykryto inne przestępstwo? Sąd powinien to ocenić

Problem dowodów uzyskanych podczas kontroli operacyjnej jako tzw. przypadkowe znalezisko wymaga uregulowania prawnego. Sąd powinien mieć możliwość ich oceny i podjęcia decyzji czy mogą być wykorzystane w procesie karnym, czy też nie - mówi portalowi Prawo.pl specjalista w zakresie czynności operacyjno-rozpoznawczych Jacek Kudła.

Podczas podsłuchu wykryto inne przestępstwo? Sąd powinien to ocenić
Źródło: iStock

Chodzi o informacje dotyczące popełnienia przestępstwa, które policja uzyskuje dodatkowo podczas podsłuchów w innej sprawie. W myśl artykułu 168b kodeksu postępowania karnego (wprowadzonego nowelizacją z 11 marca 2016 r.), jeżeli w wyniku kontroli operacyjnej zarządzonej na wniosek uprawnionego organu na podstawie przepisów szczególnych uzyskano taki dowód dotyczący innego przestępstwa ściganego z urzędu lub przestępstwa skarbowego, niż przestępstwo objęte zarządzeniem kontroli operacyjnej, prokurator podejmuje decyzję w przedmiocie wykorzystania tego dowodu w postępowaniu karnym. 

Kwestię analizował Sąd Najwyższy, odpowiadając na pytanie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. W uchwale podjętej pod koniec czerwca zaznaczył, że sformułowanie - inne przestępstwa ścigane z urzędu o których mowa w artykule, to tylko te co do których sąd może wyrazić zgodę na zarządzenie kontroli operacyjnej, w tym te o których mowa w art. 19 ust. 1 ustawy o Policji. Przypomniał też, że to wyłącznie sąd na etapie postępowania jurysdykcyjnego może podjąć decyzję o dopuszczeniu dowodu a nie prokurator. Natomiast prokurator - zaznaczono w uchwale - podejmuje decyzję co do wykorzystania materiałów uzyskanych w wyniku kontroli operacyjnej, w tym - czy mogą zostać one wykorzystane w procesie karnym i przedstawione sądowi wraz z aktem oskarżenia.

Minister Ziobro występuje do TK

Czytaj: Szef prokuratury walczy o prawo do korzystania z dowodów zdobytych "przy okazji">>

W związku z tą uchwałą do Trybunału Konstytucyjnego wystąpił minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Wnioskuje on o zbadanie zgodności z Konstytucją art. 168b - k.p.k., rozumianego w ten sposób, "że użyte w nim sformułowanie innego przestępstwa ściganego z urzędu lub przestępstwa skarbowego innego niż przestępstwo objęte zarządzeniem kontroli operacyjnej, obejmuje swoim zakresem wyłącznie te przestępstwa, co do których sąd może wyrazić zgodę na zarządzenie kontroli operacyjnej". 

W ocenie Prokuratora Generalnego, tak rozumiany zapis narusza wyrażone w konstytucji zasady: dobra wspólnego, zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa oraz sprawiedliwości społecznej. 

- Trudno przyjąć za słuszną konstatację SN, z której wynika, iż wykorzystanie w sposób procesowy informacji o przestępstwie "pozakatalogowym", płynącej z kontroli operacyjnej, stanowić może jakiekolwiek pogwałcenie konstytucji. W szczególności zaś, że godzi w prawo do prywatności i zachowania tajemnicy korespondencji, a także narusza zasadę proporcjonalności - uzasadnia swój wniosek.  

I dodaje, że katalog przestępstw zawarty w artykule 19 ustawy o policji, choć szeroki nie obejmuje nie tylko kradzieży ale też przestępstw przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstw wojennych, handlu materiałami radioaktywnymi, gwałtów oraz np. seksualnego wykorzystania osób bezradnych, upośledzonych lub chorych psychicznie. 

- Uznanie, iż ujawnienie w trakcie kontroli operacyjnej dowodów, np. faktu zgwałcenia osoby czy seksualnego wykorzystywania osoby bezradnej albo upośledzonej, nie pozwala na wykorzystanie takiego dowodu przeciwko sprawcy czynu, budzi naturalny sprzeciw - dodaje we wniosku do TK Zbigniew Ziobro.  

Kudła: "przypadkowe znaleziska" wymagają regulacji

W ocenie Jacka Kudły, uchwała Sądu Najwyższego nie rozwiązuje sprawy tzw. przypadkowych znalezisk w kontroli operacyjnej, a - jak dodaje – to zagadnienie prawne wymaga szybkiego unormowania. Podkreśla, że w dalszym ciągu istnieje problem pomimo sądowej wykładni rozumienia art. 168b k.p.k. i ma on charakter społeczny. 

- Jak obywatel ma zrozumieć sytuacje, w której policja zgromadzi dowody na przykład o okolicznościach zgwałcenia czy włamania na etapie kontroli operacyjnej w innej sprawie i nie podejmie żadnych działań. Pozostaje tzw. wiedza o przestępstwie, ale biorąc pod uwagę np. gwarancję oskarżonego w zakresie prawa do obrony, trudno ją wykorzystać - mówi ekspert. 

Jak zaznacza, przy obecnie obowiązujących przepisach policjanci, którzy wykorzystują tak uzyskane informacje narażają się na odpowiedzialność karną. - Chodzi o art. 231 kodeksu karnego czyli przekroczenie uprawnień. Tymczasem w odczuciu społecznym są to przestępstwa o których policjanci wiedzą - dodaje.

"Przypadkowe znaleziska" do oceny sądu

Jego zdaniem, to sąd powinien ostatecznie zdecydować i ocenić dowody uzyskane jako tzw. przypadkowe znaleziska, w tym te dotyczące przestępstw niekatalogowych.

– Takie rozwiązania stosowane są w innych krajach. W Polsce dzisiaj jest to niemożliwe. Jeśli prokurator złoży wniosek dowodowy o dopuszczeniu dowodu dot. przestępstwa niekatalogowego z "przypadkowych znalezisk", to sąd na podstawie art. 170 par.1 k.p.k. – go nie dopuści. A przecież są przestępstwa, mniejszej wagi niż przykładowo zgwałcenie, które są ścigane z urzędu. Dlatego trzeba znaleźć złoty środek - dodaje Kudła. 

W jego ocenie niezasadne są też obawy, że uwzględnienie przez sądy takich dowodów mogłoby prowadzić do nadużyć ze strony służb. Z drugiej strony - jak dodaje - sądy powinny skrupulatnie oceniać materiały z kontroli operacyjnej, tak by nie dochodziło do sytuacji kiedy funkcjonariusze występują celowo o kontrole operacyjną w sprawach dotyczących przestępstw ujętych w katalogu, by uzyskać dowody na te nim nie objęte. 

W ocenie eksperta w służbach, w policji dużo się pod tym względem zmieniło. - Wypracowano standardy działania. Jest możliwość kontroli działań podejmowanych przez funkcjonariuszy - także np. przez Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. A co najważniejsze jest droga odwoławcza. Sąd II instancji, Sąd Najwyższy będą orzekać zgodnie ze swoim orzecznictwem - mówi. 

Rozszerzanie katalogu nie rozwiązuje sprawy

W ocenie Jacka Kudły, problemu nie rozwiązuje też rozszerzanie katalogu przestępstw – zarówno w ustawie o Policji jak i w ustawach pozostałych służb - które mogą być objęte kontrolą operacyjną. - Nie można tego robić w nieskończoność - dodaje.  

 

Polecamy książki prawnicze