W tej sytuacji tylko surowsza reakcja karna, zdaniem sądu odwoławczego, może przynieść efekty w zakresie prewencji nie tylko indywidualnej, w odniesieniu do tej konkretnej sprawy i konkretnego oskarżonego, ale także w zakresie prewencji ogólnej.

Oskarżony zasiadł za kierownicą  samochodu pomimo czterokrotnego zakazu prowadzenia  pojazdów w ruchu lądowym. Co więcej -  postanowił z własnej i nie przymuszonej woli pochwalić się swoimi umiejętnościami w owym "driftowaniu" publicznie w internecie.

Zjawisko to staje się coraz bardziej popularne. Młodzi kierowcy chcący popuścić wodze fantazji, najczęściej na dużych parkingach organizują rozgrywki amatorskiego driftu, zwanego niekiedy - „latanie bokiem”. Niektórzy kierowcy chcą w ten sposób sprawdzić swoje umiejętności wyprowadzenia samochodu z poślizgu.
LINIA ORZECZNICZA: Zbieg przepisów: prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości i niestosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów >

Zamiast grzywny - więzienie

Robert N. został oskarżony o niezastosowanie się do zakazu prowadzenia samochodu orzeczonego prawomocnym wyrokiem sądowym (przestępstwo z art. 244 k.k.)

Na skutek apelacji wniesionej przez prokuratora od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie z 8 marca 2019 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zmienił zaskarżony wyrok i w miejsce wymierzonej kary grzywny orzekł wobec oskarżonego karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności.

Zdaniem sądu II instancji - sąd rejonowy poświęcił zbyt dużo uwagi, jak też znaczenia dla rozstrzygnięcia w zakresie kary okolicznościom łagodzącym. Pominął niejako stopień winy oskarżonego i stopień społecznej szkodliwości jego czynu.

W ocenie sądu odwoławczego jest to wynik błędnej oceny czynu z art. 244 k.k.. Do tego przekonania, zdaniem sądu okręgowego prowadzi przykładanie przez sąd rejonowy nadmiernej wagi do faktu, iż do zdarzenia doszło nie na drodze publicznej, lecz na parkingu.

Tymczasem SO postanowił przypomnieć, iż przedmiotem ochrony jest nie bezpieczeństwo w ruchu drogowym, lecz dobro wymiaru sprawiedliwości. Wszak przepis ten umieszczony został w rozdziale XXX kodeksu karnego zatytułowanym " Przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości".

KOMENTARZ PRAKTYCZNY: Decyzja w sprawie cofnięcia uprawnienia do kierowania pojazdami - charakter decyzji oraz przesłanki wydania >

Dywagacje zatem sądu orzekającego, iż miejsce zdarzenia, a mianowicie parking przed centrum handlowym nie stwarzał większego niebezpieczeństwa dla osób postronnych w czasie tzw. driftowania przez oskarżonego, nie są dla oceny społecznej szkodliwości czynu oskarżonego przydatne.

Szkodliwość społeczna czynu

Ową szkodliwość natomiast określają innego rodzaju fakty, a mianowicie to , że wbrew zakazowi prowadził w sposób ryzykowny auto. A następnie się przechwalał,  że złamał prawo.  

Sąd Okręgowy wziął tu pod uwagę fakt, iż  w czasie popełnienia przestępstwa oskarżony był szeroko i publicznie znany i z mediów społecznościowych jako osoba lekceważąca przepisy ruchu drogowego, lekceważąca organy policji, z którymi toczył swego rodzaju potyczki.

Media także donosiły zarówno o ukaraniach oskarżonego za wykroczenia drogowe, jak też dyskutowały o bezkarności oskarżonego, oraz bezsilności organów policji i wymiaru sprawiedliwości wobec tego rodzaju osób, oraz bezskuteczności orzekanych wobec niego kar. W tej sytuacji sąd uznał, że czyn jak też fakt, iż oskarżony postanowił go upublicznić w mediach społecznościowych, wskazują na wyjątkowe lekceważenie ze strony oskarżonego wymiaru sprawiedliwości.

W tej sytuacji tylko surowsza reakcja karna zdaniem sądu odwoławczego, może przynieść efekty w zakresie prewencji nie tylko indywidualnej , ale w odniesieniu do tej konkretnej sprawy i konkretnego oskarżonego także w zakresie prewencji ogólnej. - Zważyć bowiem trzeba, iż oskarżony jest osobą znaną szerszemu ogółowi nie tylko użytkowników mediów społecznościowych, lecz także publicznych - stwierdził sąd. Zdaniem sądu odwoławczego surowa kara może spowodować pogłębioną refleksję oskarżonego nad swoim dotychczasowym postępowaniem.

Zdaniem jednak sądu odwoławczego wnioski autora apelacji o wymierzenie oskarżonemu kary 10 miesięcy pozbawienia zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na  siedem lat oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości w sposób wskazany w apelacji są nadmiernie surowe. Oskarżony nadal pozostaje osobą wielokrotnie karaną, w tym jeden raz za przestępstwo podobne - podkreślił sąd II instancji.

Sygnatura akt VI Ka 1131/21, wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z  16 grudnia 2021 r.