Z każdym tygodniem rząd znosi kolejne ograniczenia związane z epidemią - działają już restauracje, część placówek oświatowych, a wkrótce także baseny i siłownie. Tym razem przepisy nie będą przeszkodą przy wyjazdach do rodziny czy spotkaniach towarzyskich - przy zachowaniu odpowiednich wymogów sanitarnych.

 

Rodzinne święta na razie tylko niezalecane>>  

Można spotkać się z rodziną i znajomymi

Najbardziej restrykcyjnym zapisem rozporządzenia wprowadzającego ograniczenia w czasie epidemii był zakaz przemieszczania się. Wyjątkiem sytuacji, gdy realizowane są niezbędne potrzeby związane z bieżącymi sprawami życia codziennego. Brak definicji tych potrzeb sprawiał, że przepis mógł być stosowany arbitralnie - niektóre wyjazdy mogły być potraktowane jako niezbędne, inne uznane za fanaberię, np. mandatem karano za wyjazd do myjni.

Czytaj w LEX: Ważne pytania o ochronę danych osobowych podczas epidemii koronawirusa >

 


Co oczywiste, spotkań z rodziną i znajomymi nie uskutecznią osoby przebywające na kwarantannie - nie mogą one opuszczać miejsca zamieszkania. Wciąż obowiązuje zakaz lotów międzynarodowych - obecnie rozporządzenie zawiesza loty do 16 czerwca. Osoby, które przebywają za granicą i w długi weekend zamierzają przyjechać do Polski, będą musiały odbyć kwarantannę, ale tylko jeśli wjadą do kraju do piątku do północy. Rząd zdecydował bowiem, że od 13 czerwca otwiera granice UE i znosi obowiązkową kwarantannę.

Czytaj w LEX: Poddanie określonej osoby przymusowej kwarantannie podczas epidemii koronawirusa - konsekwencje prawne >

 

Pociągiem w maseczce

Osoby, które zamierzają wybrać się na weekend komunikacją publiczną, muszą pamiętać o maseczce -przepisy o zasłanianiu ust i nosa, mimo poluzowania, wciąż obowiązują. Niezasłanianie twarzy dozwolone jest tylko w przestrzeni otwartej, gdy możliwe jest zachowanie dwumetrowego dystansu od innych osób. Zresztą taki odstęp nadal jest wymagany przy poruszaniu się pieszo na ulicach.

Czytaj w LEX: Co powinien zrobić pracodawca jeśli u pracownika stwierdzono koronawirusa? >

Maseczkę trzeba wciąż obowiązkowo nosić:

  • w autobusie, tramwaju i pociągu,
  • w sklepie, banku, na targu i na poczcie,
  • w kinie i teatrze,
  • u lekarza, w przychodni, w szpitalu, salonie masażu i tatuażu,
  • w kościele, w szkole, na uczelni
  • w  budynkach użyteczności publicznej.

 

Maseczki nie trzeba też nosić we własnym samochodzie, gdy podróżujemy samotnie albo z osobami, z którymi mieszkamy. Wciąż obowiązują też limity miejsc w transporcie publicznym - do pojazdu może wejść tyle osób, ile jest miejsc siedzących (jeśli są tylko miejsca siedzące) oraz tyle, ile wynosi 50 proc. liczby wszystkich miejsc siedzących i stojących (w tym przypadku jednak połowa miejsc siedzących musi pozostać wolna). 
 

Można zrobić grilla, ale uwaga na zakaz spożywania alkoholu

O ile nawet w czasie Wielkanocy, gdy obostrzenia były najdalej idące, teoretycznie można było urządzić "domówkę", bo przepisy tego wprost nie wykluczały, choć z pewnością policja wyjścia na taką imprezę nie uznałaby za niezbędną potrzebę. Teraz można już spotkać się ze znajomymi w restauracji lub w parku, nawet urządzając grilla. O ile oczywiście liczba gości nie przekracza 150.  Nadal jednak nie zwalnia to z obowiązku przestrzegania wyżej wymienionych ograniczeń - czyli albo 2 metry odstępu, albo maseczka. Trzeba też oczywiście zwrócić uwagę na regulaminy oraz uchwały rad gmin, które w tym roku są mniej pobłażliwe dla wielbicieli piwa pod chmurką. Warszawa objęła zakazem spożywania alkoholu Bulwary Wiślane i plaże, na których można było do tej pory spożywać alkohol.

 


Ze znajomymi można też po prostu iść do restauracji i do baru, choć pod pewnymi warunkami. Odległość między osobami w kolejce ma wynosić co najmniej 2 metry, w restauracji może przebywać jedna osoba na 4 metry kwadratowe, przy jednym stoliku może siedzieć tylko rodzina lub osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym. Obcy mogą siedzieć przy jednym stoliku, ale pod warunkiem zachowania odległości 1,5 metra. Sól, pieprz, cukier, serwetki nie mogą być na sali, mają być wydawane bezpośrednio każdemu klientowi.

 

Kary nadal wysokie

Podstawą prawną do wymierzenia wysokich kar za złamanie rozporządzenia (wynoszących od 5000 zł do 30 000 złotych) jest art. 48a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Karę wymierza państwowy powiatowy inspektor sanitarny lub państwowy graniczny inspektor sanitarny w drodze decyzji administracyjnej.  Egzekucja nałożonych kar pieniężnych następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, a karę trzeba wpłacić w terminie 7 dni od dnia wydania decyzji.

- Decyzja może zostać zaskarżona do organu wyższego stopnia a następnie do sądu administracyjnego. Policjant w zakresie wydania decyzji pełni wyłącznie rolę pomocniczą, zbierając materiał dowodowy i doprowadzając osobę naruszającą zakaz do organu administracyjnego - mówi Robert Suwaj, profesor Politechniki Warszawskiej i adwokat w kancelarii Suwaj Zachariasz

 

W przypadku wykroczeń (często mandat opiewa na kilkaset złotych) policja stosuje najczęściej art. 54 Kodeksu wykroczeń, przewidujący grzywnę lub naganę dla każdego, kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych. Mandatu można nie przyjąć, a od kary administracyjnej można się odwołać - w obu przypadkach kwestionowana jest konstytucyjność przepisów, na podstawie których nałożono ograniczenia.

Zobacz wzór dokumentu w LEX: Wyrok nakazowy z karą grzywny za wykroczenie z art. 54 k.w. >

Jak odwołać się od kary za złamanie ograniczeń w poruszaniu>>